psycholog kliniczny w Białymstoku-znacie?

joanna.c napisała:

> Mam bulimię od liceum. Nie jestem juz nastolatką i juz wiem,ze potrzebna mi
> terapia psychologa klinicznego.Mieszkam w Białymstoku. Czy może ktoś z Was ma
> namiary na dobrego psychologa klinicznego w tym mieście? Czy potrzebne jest
> skierowanie? Dziękuję za wskazówki. Pozdrawiam

nie wiem, jak w białymstoku, ale w naszym województwie terapie przeprowadza sie
w szpitalu w Choroszczy. A nie myślałaś o wizycie u psychiatry? Pisze to
poważnie, bo psychiatra wspomoże terapię lekami, a z psychologiem to nie bardzo.

 

moze ktos zna dobrego ortopede

moze ktos zna dobrego ortopede
jesli ktos zna dobrego specjaliste- ortopede w bialymstoku bardzo posilabym o
podanie nazwiska z gory wielkie dzieki-nie dlugo musze poddac sie zabiegowi
operacyjnemu..........a nie wiem do ktorej poradni sie zglosic czy poradni
ortopedycznej w pska???czy moze do szpitala wojewodzkiego......prosze o pomoc

ORTOPEDA W BIALYMSTOKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

ORTOPEDA W BIALYMSTOKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
jesli ktos zna dobrego specjaliste- ortopede w bialymstoku bardzo posilabym o
podanie nazwiska z gory wielkie dzieki-nie dlugo musze poddac sie zabiegowi
operacyjnemu..........a nie wiem do ktorej poradni sie zglosic czy poradni
ortopedycznej w pska???czy moze do szpitala wojewodzkiego......prosze o pomoc

pielęgniarki zastrajkują:))))))))))))))))

pielęgniarki zastrajkują:))))))))))))))))
"Strajk ostrzegawczy pielęgniarek odbędzie się dzisiaj w Wojewódzkim Szpitalu
Zespolonym w Białymstoku. Tak tydzień temu zdecydowało zebranie ogólne
związku zawodowego pielęgniarek w tej placówce. Białostocki szpital jest
jednym z najbardziej zadłużonych na Podlasiu, jego długi przekraczają 30 mln
zł.

Strajk, który potrwa od godz. 12 do 14, ma polegać na oflagowaniu szpitala, a
pielęgniarki spotkają się na zebraniu, by omówić aktualną sytuację. Pacjenci
nie zostaną w tym czasie bez opieki. Pielęgniarki chcą strajkiem
ostrzegawczym zwrócić uwagę nowych wojewódzkich władz samorządowych na swoją
sytuację. Chcą rozmawiać o wypłatach zaległych ustawowych podwyżek"

Z tego co widziałem w szpitalu to 80% pielegniarek strajkuje nonstop od paru
lat strajk polega na piciu kawy i pogaduszkach jak to jest żle i mało płacą.
Normalnie pracujacą pielegniarke widziałem tylko na Podleśnej w prywatnej
porodówce. Moze Panie zamiast strajkować czas zmnienić zawód?

 

Zmiana personalna w szpitalu wojewódzkim

To dopiero teraz go odwołali?! Urodziłem się w Białymstoku, ale
na stałe mieszkam w Stolicy i o sytuacji w Szpitalu Wojewódzkim
w Białymstoku dowiedziałem się z programu
antykorupcyjnego 'Tylko u nas'. Byłem pewny, że po tak
ewidentnych zarzutach sprawa zostanie natychmiast rozwiązana.
Ale lepiej późno niż wcale. Najpierw, z woli wyborców, odeszli
skompromitowani marszałkowie województwa, Zgrzywa i Domagała, a
teraz fatalny dyrektor Dziatkiewicz. Może wreszcie będzie
lepiej...

Drogi monopol

A dlaczego jeżdzą do Warszawy. - Na badania w pracowni rezonansu magnetycznego
zapraszamy do Łomży. ( to chyba nawet w tym samym województwie co Białystok)
Badania takie prowadzić będzie od września b.r. Zakład Diagnostyki Obrazowej
Szpitala Wojewódzkiego w Łomży. Według doniesień prasowych wyniki badań
konsultowanę będą "on line" ze specjalistami z ośrodka warszawskiego. Niestety
badania te nie są kontraktowane przez podlaski oddział NFZ.

Nie ma rady na udary

Nie ma rady na udary
powinny znalezc sie pieniadz na rozbudowe oddzialu udarowego i stworzenie
oddzialu poudarowego oraz osrodka rehabilitacji kardiologicznej w
Białymstoku, w szpitalu klinicznym. Biedniejsze wojewodztwa maja takie
osrodki, a oczywiscie podlaskie jak zwykle pominiete :/

szpital w Bielsku :(

szpital w Bielsku :(
Dzis w rzeczpospolitej jest ranking szpitali. Nasz bielski zajął siódme
miejsce na osiem szpitali w województwie podlaskim... smutne :(
1 miejsce Łomża
2 miejsce Białystok MSW
3 miejsce Wysokie Mazowieckie
4 miejsce Hajnówka

quo vadis bielski szpitalu? czy mamy się leczyć w Hajnówce czy Wysokim?

Jak ma wyglądać transport w Częstochowie

Częstochowa jest chyba jednym z niewielu miejsc, gdzie nie myśli się o
wyprowadzeniu tranzytu poza miasto, o stworzeniu jakiejkolwiek choćby namiastki
(nawet istniejącymi ulicami) obwodnicy. Zamiast tego upycha się sztucznie ruch
na kilku teoretycznie przelotowych ulicach. Zlikwidowano objazd z DK1 przez
północne regiony miasta, bo każdy musi przejechać przez odległą o kilkaset
metrów od Jasnej Góry Jana Pawła. Karetka nie pojedzie ze szpitala na Parkitce w
kierunku Kłobucka Wrocławską, bo to ponoć ulica lokalna i leżą tam sztuczne
wyboje. To samo ostatnio na Wysockiego - nie skrócisz drogi z Parkitki do
Szajnowicza - znowu podskoki. Chyba ktoś musi mieć jakąś prowizję od
instalowania takich przeszkód, bo w Częstochowie tak skutecznie niszczą
amortyzatory, jak mało gdzie. Ale cóż w tym dziwnego. Tak bywa w powiatowych
prowincjonalnych miasteczkach - cały ruch przed komisariat, no i wszyscy muszą
zobaczyć, że sygnalizacja świetlna już dotarła do naszego zadupia. Od czasu
utraty statusu miasta wojewódzkiego coraz bardziej mam dość mieszkania tutaj.
Robi się z Częstochowy taka dziura, że niedługo będzie się mówiło - Częstochowa,
acha, ta mieścina koło Kusiąt........................
Podobne wielkością, może nawet biedniejsze miasto Białystok - szosa
północnoobwodowa biegnie prawdziwymi peryferiami. I co? W stronę białoruskiej
granicy można przejechać i nawet nie zauważyć, że się przez Białystok
przejechało. U nas to nie możliwe. A szkoda.

HAJNOWSKI SZPITAL

SLD-owski Zarząd Województwa Podlaskiego podzielił właśnie 15 mln zł. Wśród
szpitali najwięcej - bo 2,8 mln zł - otrzymał Wojewódzki Zespolony w
Białymstoku (ma je przeznaczyć na modernizację budynku i stworzenie oddziału
intensywnej terapii). 2,3 mln zł otrzymał szpital w Suwałkach, 1,4 mln zł -
łomżyński i 416 tys. zł - w Bielsku Podlaskim.
A hajnowski dostal fige z makiem, chociaz pan dyrektor szpitala tez z SLD.

HAJNOWSKI SZPITAL

toovo napisał:

> SLD-owski Zarząd Województwa Podlaskiego podzielił właśnie 15 mln zł. Wśród
> szpitali najwięcej - bo 2,8 mln zł - otrzymał Wojewódzki Zespolony w
> Białymstoku (ma je przeznaczyć na modernizację budynku i stworzenie oddziału
> intensywnej terapii). 2,3 mln zł otrzymał szpital w Suwałkach, 1,4 mln zł -
> łomżyński i 416 tys. zł - w Bielsku Podlaskim.
> A hajnowski dostal fige z makiem, chociaz pan dyrektor szpitala tez z SLD.

BRAWO KOMUNIŚCI !!!
DALEJ ŻYJCIE W SŁODKIM PRZEŚWIADCZENIU, ŻE SLD JEST OK
NIC BARDZIEJ MYLNEGO, TO ZGRAJA NIEUDACZNIKÓW, KARIEROWICZÓW I PRZEKRĘCIARZY
>

w Szpitalu Wojewodzkim

w Szpitalu Wojewodzkim
Odczuwamy w Szpit.Wojew. w Białymstoku rządy nowego marszałka
odpowiedzialnego za sł.zdrowia(leśnik T.)i nową p.dyr.szpitala(inz.bud.p.Z)-
reformując szpital odmówili wypłat za dyżury lekarskie za zaległe 3
miesiące,a i czwarty stoi pod znakiem zapytania.Nie sądzę,żeby przez
obniżenie,bądż zawieszenie własnych pensji chcieli dołączyć do grona 250
lekarzy Szpitala,których zmusili do kredytowania opieki zdrowotnej na
Podlasiu.Obawa przed zwolnieniem z pracy na razie zamyka usta ofiarom
nieudolnych(a na swój sposób bezczelnie sprytnych i bezkarnych!) urzędników
minionej kadencji.Jak?czym?za co? mamy leczyć.Czy naprawdę pojedyncze
karierki są ważniejsze?A przy tym wszystkim jak osiągąć tak błogą ciszę
medialną ! - I TO JEST WLASNIE WLAAADZA !!!!!

[...]

Najnowszy bilans zachorowań na wirusa A/H1N1
Do soboty w Polsce stwierdzono 524 przypadki zakażenia wirusem grypy A/H1N1 -
poinformował Główny Inspektorat Sanitarny.
Jak poinformował Tomasz Misztal z GIS, wirusa potwierdzono w 524 przebadanych
próbkach. W piątek GIS informował o 400 przypadkach.

Odnotowano pięć przypadków śmiertelnych, jednak - jak zaznaczył Misztal - wirus
A/H1N1 nie był bezpośrednią przyczyną żadnego z nich.

Wirusa nowej grypy A/H1N1 potwierdziły m.in. badania u 4-letniego dziecka
przebywającego w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku - poinformował w
sobotę PAP rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w
Białymstoku Andrzej Jarosz. Z nieoficjalnych informacji wynika, że dziecko
przebywa w szpitalu od jakiegoś czasu w związku z leczeniem innych schorzeń. /z
onet.pl/

LIST OTWARTY W SPRAWIE PATOLOGII W NAUCE !!!

AMB: Ordynator kardiochirurgii zatrzymany
Policja zatrzymała w poniedziałek 49-letniego ordynatora kliniki
kardiochirurgii szpitala klinicznego w Białymstoku Tomasza H., podejrzewanego o
przyjmowanie łapówek. Dokonano tego po kontrolowanym wręczeniu mu korzyści
majątkowej. Łapówkę w kwocie kilku tysięcy złotych znaleziono w biurku
ordynatora.
Jak poinformował rzecznik podlaskiej policji Jacek Dobrzyński, wydział do walki
z korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku miał już wcześniej
sygnały o tym, że lekarz przyjmuje pieniądze za przyjęcie chorego na swój
oddział.
dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=PRZ&poddzial=POL&id_depeszy=16744448

jakie kliniki byscie polecily? poronienia nawykowe

nieprawda! poronienia nawykowe to tez czesc nieplodnosci basiu. zostalam w
takiej klinice bardzo dobrze zdagnozowana i nikt kobiecie samodzielnie
zaciazajacej nie proponuje invitro.
ja mieszkam w miescie wojewodzkim, z duzym szpitalem, super ginami itd. a
jednak sami powiedzieli, ze gdansk lub bialystok, bo nie byli nic poza
hormonami, laparoskopia ( ktora nie jest mi potrzebna) zaproponowac.
w invikcie mialam bardzo szczegolowe badania, mam monitorowane cykle i wlaczone
leki w zaleznosci od fazy cyklu.

ratujmy szpital

Szpital - historia
Pamietam budowe tego szpitala. To juz jakies 30 lat temu.
Wowczas byl to jeden z najnowoczesniejszych szpitali w wojewodztwie.
Glownym inicjatorem budowy tego szpitala byl jego pierwszy dyrektor -
chirurg F. Lisowski. Przyjechal do Siemiatycz w 1966 roku i obial dyrekcje
dawnego szpitala jeszcze w budynku klasztornym. Zmodernizowal (w miare
mozliwosci) stary szpital. W koncu lat 60-tych przeprowadzil nawet w starym
szpitalu bodajze druga (udana) w Polsce operacje na otwartym sercu.
Potem "wybudowal" wlasnie ten obecny szpital. W 1975 roku wyjechal do
Bialegostoku. Wiele lat spedzil w Afryce. W styczniu tego roku odszedl na
zawsze.
Mysle, ze niejeden ze starszych Siemiatyczan pamieta jeszcze
doktora Lisowskiego.

Policja poszukuje świadków napadu

Policja poszukuje świadków napadu
Policja poszukuje świadków brutalnego napadu na 60-letnią kobietę i
13-letniego chłopca, do którego doszło w piątek w Suwałkach (Podlaskie).

Dwaj zamaskowani sprawcy zabrali kobiecie torebkę z wyrobami jubilerskimi.
Obie ofiary napadu są w szpitalu, kobieta w stanie bardzo ciężkim.

Komendant Wojewódzki Policji w Białymstoku wyznaczył 5 tys. zł nagrody dla
osoby, której informacje bezpośrednio przyczynią się do ujęcia sprawców tego
przestępstwa - poinformował Andrzej Baranowski z zespołu prasowego podlaskiej
policji.
www.polskalokalna.pl/wiadomosci/news/policja-poszukuje-swiadkow-napadu,917018,4473

Przedwyborcza secesja Łomży?

Gość portalu: fan napisał(a):
Panie Krab. ja usiłuje pokazać, że co drugi tu wypowiadający się mieszkaniec Łomży łże jak bura suka mówiąc, że jesteście okradani, pokrzywdzeni...

To pokaż,że
1. Nie zmieniliście trasy przebiegi VB
2. Nie próbowaliście podporządkować sobie Pogotowia Ratunkowego wprowadzając swojego dyrektora
3. Nie rozgrabiliście SANEPIDU ze sprzętu laboratoryjnego
4. Nie próbowaliście zawładnąć szpitalem i wywieśc z niego sprzętu i aparatury
5. Nie wywieźliście komputerów, biurek i szczotki do klozetu z POZ(z czego śmiało się całe miasto) Przeciez POZ nie uległ likwidacji.
6. Nie ograbiliście Komendy Policji z samochodów i sprzętu.

Takich "Nie" są dziesiątki, nie pisze o wyposażeniu byłego Urządu Wojewódzkiego, bo to się wam należało jako łupy wojenne. Ale wyrywanie gniazd ze ścian było przesadą.
Taką oto wizytówkę wystawiła sobie nowa białostocka władza. Nie szary obywatel Białegostoku, tylko jego przedstawiciele.
Jeśli dalej uważasz, że to normalne i na tym polega rządzenie województwem to chyba nie mamy o czym rozmawiać. I kto tu łże ????

Powstaje oddział chirurgii plastycznej

Powstaje oddział chirurgii plastycznej
Jak poradzić sobie z długami? Dyrektor szpitala wojewódzkiego Danuta Zawadzka
wpadła na pomysł stworzenia w Białymstoku oddziału chirurgii plastycznej

Zmiana wyglądu ma - rozumiem - uchronić dłużnika przed natrętnymi
wierzycielami.

lotniskow w Białymstoku


Panie Wojewodo - czy jest cos nowego w sprawie lotniska ?
Czas ucieka. Buduje sie Lublin, buduje Olsztyn, rozbudowuje Rzeszow, a nawet Suwalki mysla o lotnisku . A w Bialymstoku cisza jak przed burza...
Panie Wojewodo, mamy teraz, jak nigdy przedtem, otrzymac pomoc z Unii Europejskiej. Nie przespijmy tej sprawy, bo potem bedziemy zwalac wine na rozne glupie glowy i wymyslac powody, dlaczego duze pieniadze UE nam zabrala, jak to zabrano pieniadze szpitalowi w Bialymstoku.
Musimy wreszcie naprawic bledy poprzednika-niedolegi w sprawie tego lotniska a i galerii Jagiellonia.
Nie pozwolmy, by smiala sie z nas cala Polska, jak smiala sie z poprzednich naszych pisowskich sklerykalizowanych wladz miejskich i wojewodzkich
Czy naprawde na Podlasiu sa najglupsi ludzie w porownaniu do calej Polski? Chyba nie. Ale utrzyjmy nosa tym zarozumialcom, co madroscia nie dorownuja nam do piet, ale sa zadufani w sobie i robia z nas zarty.
Co dobrego zrobimy, to zrobimy to z mysla o nas i naszych nastepnych pokoleniach. Proponuje lotnisko kolo Choroszczy. Do dziela.

60 tys.zł kary za odmowe badan prenatalnych

60 tys.zł kary za odmowe badan prenatalnych
Sąd Apelacyjny w Białymstoku przyznał 60 tys. zł zadośćuczynienia małżeństwu,
któremu Szpital Wojewódzki w Łomży odmówił badań prenatalnych. Od wyniku
badań matka uzależniła decyzję o urodzeniu drugiego dziecka: pierwsze miało
już rzadką wadę genetyczną. Podobny los spotkał w końcu i drugie.

Dlaczego za lamanie przysiegi Hipokratesa maja placic podatnicy ? Lekarz nie
ma prawa odmawiac badan. Kodeks etyki lekarskiej to nie ksiazeczka do
nabozenstwa ! Powinno sie odmawiac prawa wykonywania zawodu przez
lekarzy,ktorzy maja czelnosc odmawiac jakichkolwiek badan i stawiac ich przed
sadem jako winnych przestepstwa.

Maretino czemu Bialystok?

jeju
trudno mi sprecyzowac dlaczego.... mialam w invikcie szybko diagnostyke: w 1
cykl!, dokladna ocene owulacji, maz badanie nasienia, zaciazylam w 3 cyklu...
no ale jak wiecie poronilam.
chce po prostu przed kolejna ciaza wszystko sprawdzic, skonsultowac sie, niech
ktos swierzym okiem rzuci na to wszystko.
no i w bialymstoku nie musze sie meldowac co kilka dni na usg, bialystok
wspolpracuje z szpitalem wojewodzkim w olsztynie, zatem monitoringi jesli beda
konieczne to na miejscu. w invikcie musialam jezdzic, miesiecznie na dojazdy
szlo kilkaset zlotych!
nie wiem jaki masz problem.... czego oczekujesz po invikcie... napisz cos, jak
chcesz to mozesz na skrzynke albo na gg

Neurolog - Białystok!!!!!!!!!!!!!!!!

Neurolog - Białystok!!!!!!!!!!!!!!!!
Pilnie potrzebuje dobrego neurologa w Białymstoku. Proszę o wszelkie
informacje. A może ktoś z Was miał jakikolwiek kontakt z oddziałem neurologii
SZpitala Wojewódzkiego? Najprawdopodonniej muszę być hospitalizowany.
Dziekuje z góry za wszystkie informacje i wskazówki.

Via Baltica - naszczescie nie przez Białystok

"tylko wylewają hektolitry jadu nia Białystok i jego mieszkańcow."
A czego się spodziewałeś, kwiatów ??? Co dobrego zrobił Białystok dla Łomży ??? Nic, nawet to co mieliśmy pojechało już do Białegostoku. Laboratorium Sanepidu, wyposażenie POZ, urządu wojewódziego itp.
Gdyby nie protesty pogotowie ratunkowe, które niby jest na własnym rozrachunku przyłączono by do Białegostoku, jak to się nie udało, to chciano chociaż wsadzić na stołek dyrektora z Białegostoku. Zgadnij ile z 20 karetek jakie dostało woj. podlaskie trafiło do Łomży ??? Zero, Suwałki też nic nie dostały wszystko zostało w stolicy wojewódzctwa.
Ostatnia sprawa ARiMR są już zakusy by przenieść siedzibę do Białegostoku. Nikogo nie obchodzi, że 80 osób starci pracę i bedzie to kosztować budżet parę milionów.
Mamy nowy szpital z nowoczesnym wyposażeniem, parę razy już próbowano go przyłączyć i wywieżć sprzęt.
Nie dziw się takiemu nastawieniu, bo nam tu nikt z BIałegostoku "cukierków" nie przywozi, Suwałki mają identyczne odczucia. Stolica województwa powinna być przykładem i ciągnąć za sobą mniejsze miejscowości, na razie jest tylko gospodarka rabunkowa.

Biziel staję się Collegium Medicum nr 2

Gdyby bydgoszczanie zgodzili się na likwidację Szpitala Wojewódzkiego
świadczyłoby to o niebywałej naiwności i głupocie. Nie wiem co myśleć o
zarządcach miasta, którzy patrzą na to wszystko.
Mam nadzieję, że ten czerwony toruński aparatczyk nie zdąży zrealizować swoich
planów. Sytuacja stałaby się niebywała. Bydgoszcz jako miasto wojewódzkie
miałaby zrezygnować - jako jedyne miasto - ze szpitala wojewódzkiego. Ta cała
mistyfikacja nt. chętnych do przekształcenia w szpitale uniwersyteckie
przypomina tę obłędną propagandę głoszącą jak to uczelnie medyczne w
Białymstoku, Lublinie, czy Śląska mają łaczyć się z uniwersytetami. ŻADNA SIĘ
NIE ŁĄCZY. A ta cała propaganda dzisiaj ponownie zaczyna sączyć się z ust
czerwonych aparatczyków z UMarsz.
Naprawdę nie bądźmy naiwni. Doprowadzono do zadłużenia szpitala. Komuś
najwyraźniej przeszkadza Szpital Wojewódzki w Bydgoszczy. Czyżby stanowił
poważną konkurencję w pozyskiwaniu bużetowych pieniędzy dla innego szpitala w
województwie?

Jeśli Prezydent Bydgoszczy nie będzie potrafił zablokować tego typu działań do
najbliższych wyborów samorządowych - w moim odczuciu nie będzie wart poparcia.
Przykro mi.

Dzielimy Polskę na nowo

Jak mam twierdzić?! Czy mam mówić, że obecny podział jest dobry skoro miasto
wojewódzkie jakim jest Białystok, wysysa z Mojego Miasta - Łomży ostatnie soki.
To nie jest populizm z mojej strony. Bardzo głośna była sprawa połączenia
dochodowej i zarabiającej na siebie stacji Pogotowia Ratunkowego zarówno w
Łomży jak i w Suwałkach z tą białostocką, stojącą na skraju bankructwa.
Inicjatywa wysunięta była rzecz jasna ze strony władz wojewódzkich z "ciepłą
siedzibą" w Białymstoku. Doskonale również pamiętam, jak zabierano sprzęt z
nowego szpitala w Łomży do Białegostoku. To była głośna sprawa w roku 2000 w
moim mieście. Dlatego niech mi nikt nie stara się wmówić, że stary podział na
mniejsze województwa był chory, czy błędny i bardziej kosztowny, bo spójrzmy
ile kosztuje teraz utrzymanie administracji na szczeblu powiatowym. Powiat to
poprostu jedna przeszkoda więcej w zdobywaniu pieniędzy "Unijnych". Pozdrawiam

ekan 13 napisała ja w szoku!

a ja mieszkam na podlasiu
i własnie dlatego post zrobił na mnie szokujące wrażenie. W moim regionie
Stacje SANEPIDu, oraz szpitale zakażne w tym roku podają takie dane, że co 3
kleszcz jest zakażony. W chwili obecnej np w Białymstoku szpital chorób
zakaźnych wg ostatniego stanu, jest wprost obłożony
pacjentami "pokleszczowymi". Taka sytuacja jest w całym województwie.
Borelioza, choć zdradliwa, może zostać wyleczona antybiotykiem, jednak
pokleszczowe zapalenie opon mózgowych pozostawia po sobie trwałe i nieuleczalne
ślady np w postaci niedowładów kończyn. BRRRRR!

8 dzien po poronieniu - wyniki badan

Jestem z Białegostoku. Jest tu trzech lekarzy w tym jeden świetny specjalista.
Mi lekarz kazał zapisać się do porodni "ciąża wysokiego ryzyka" i tam jak będę
w ciąży kazał się zgłosić. W zasazdie powiedział " jak będzie się pani starała
o dziecko i @ będzie się spóźniac prosze natychmiast przyjść!". To było dla
mnie bardzo ważne w tym momencie. I dziękuję całemu zespołowi z oddziału
patologia ciąży ze szpitala wojewódzkiego.

Dziewczyny z Olsztyna - gdzie poród???

Dziewczyny z Olsztyna - gdzie poród???

Hej Olsztynianki jaki szpital radzicie wybrać - Wojewódzki czy
Miejski? A może Malarkiewicza? Pierwszy raz rodziłam w PSK w
Białymstoku, więc o Olsztyńskich porodówkach wiem niewiele...

proszę o opinie

pozdrawiam

ORTOPEDIA W BIALYMSTOKU

ORTOPEDIA W BIALYMSTOKU
jesli ktos zna dobrego specjaliste- ortopede w bialymstoku bardzo posilabym o
podanie nazwiska z gory wielkie dzieki-nie dlugo musze poddac sie zabiegowi
operacyjnemu..........a nie wiem do ktorej poradni sie zglosic czy poradni
ortopedycznej w pska???czy moze do szpitala wojewodzkiego......prosze o pomoc

Zamenhof, a może Barack Obama?

wydział historyczny i Zamenhof? a cóż on z historią miał wspólnego? Jędzrzej
Śniadecki o ile dobrze pamiętam był chemikiem, a jego starszy brat Jan
astronomem, matematykiem, filozofem i geografem. istnieje już w Białymstoku
szpital braci Śniadeckich. teraz pora wydział historii? potem zapewne na fabrykę
spinaczy biurowych gdyż "pamięć o wielkich synach Ziemi Żnińskiej żyje w
dziejach nauki polskiej i historii myśli postępowej." dla wyjasnienia warto
dodać, że Żnin leży w obecnym województwie bydgoskim, obaj bracia zmarli w
Wilnie. bardzo zatem są to podlascy uczeni.
a słyszeliśta kiedy o Zygmuncie Glogerze? i historią się parał i urodził się i
mieszkał i pracował całkiem niedaleko. wiele zaś jego prac dotyczy właśnie tych
terenów.
ale może rzeczywiście lepszy patron ze Żnina? chemik i astronom.

Zwycięstwo ordynatora

Zwycięstwo ordynatora
[[b]u]GDZIE JEST STAROSTA TEGO MIASTA?[/u][/b]Czy On nie widzi jak bardzo
trwoni miejska kasę dyrektor tegoż szpitala przegrywając kolejne procesy
wynikłe z jego widzimisię?
Gdzie są radni tego miasta że nie wnoszą sprzeciwu takiej niegospodarności.
Może jednak dostrzegą to mieszkańcy i przy wyborach odpowiednio skreślą?
Swoja drogą może to rewanż za egoizm władz wojewódzkich, dostrzegających
przede wszystkim potrzeby Białegostoku a innym to tylko co z nosa spadnie.
Dr Sosnowski jest przecież białostoczakiem i w takim przypadku nie powinien
liczyć że będą go tu mile widzieć. Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie?

Fabryka Ikei w Orli pod znakiem zapytania

Fabryka Ikei w Orli pod znakiem zapytania
KOchany Ministrze odrolnij , basrdzo Cie proszę odrolnij . To nie chodzi o
ziemie , o przychody rolne , ale o cele bardzo społeczne .
IKEA chciala pobudowac swoj zaklad na terenie gminy Choroszcz . Lokalizacja
i jakiej mozmna bylo by tylko pomarzyc . Blisko i dla Bialostoczan , o nowych
miejscach pracy nie wspominajac , i z Lomży , wszak Lomzyniacy czesto
odwiedzaja nawet rodziny w Bialymstoku . a i z Bielska Podlaskiego .
Siemiatycz bo to stolica wojewodztwa . Wlasciciele dzialek zweszyli interes
. Zaczeli windowac ceny w niekontrolowany sposob i ... teraz niech sie ta
ziemia udlawią . Nikt tego nie chce . Czesc sasiadow juz sie zgodzila , ale
bylo kilku takiocjh co powiedzieli NIE teraz sasiedzi moga im tgylko
podziekowac za ten dobrobyt . Wiec jesli ludnosci z okolic Orli uda sie
sprzedac swoje dzialki to bedzie to super sprawa . Rolnicy spod Choroszczy za
daleko nie beda musieli jechac , bo calkiem ladny szpital maja na miejscu .
Niech podreperuja im mozgi , bo inaczej jak sie srubek nie podokreca to
rolnicy z Sanik niczego nie zrozumieja i lotnisko zamiast w Sanikach bedzie w
.... oj nie powiem , bo jeszce sie spelni . Wiec prosze Panie Ministrze
podpisz to odrolnienie , moze ta szlachta zasciankowa zacznie uzywac mozgu do
myslenia , rąk do pracy a języka do rozmowy . Bo jak narazie to jest super
wieza Babel . Pomieszalo im wszystko ale w zgodzie z zasadą " tu jest wojna ,
tam jest wojna , byle moja wieś spokojna ". A to przeciez najbardziej ze
wszystkich katolicki region . Czy tak pisze w Pismie Świetym czy w Bibli .

Lubelskie nie ma brania

akurat azoty puławskie jak najbardziej powinny zostać zlikwidowane, ale
PiS popierał przynajmniej budowę dróg ekspresowych. A PO blokuje drogi
ekspresowe a azoty i tak trzeba będzie zlikwidować za 2 lata jak Putin
odetnie gaz.

Zanim napiszecie o lubelskiej "nieudolności" to pokażcie co Lublin
dostał z budżetu centralnego? Może lotnisko? Może obwodnicę? Może drogę
ekspresową? Nic nie dostał.
Lublin i Olsztyn to najwięksi płatnicy netto wśród miast wojewódzkich.
Takie są fakty.
W konkurencji PKB/ilość inwestycji centralnych Lublin i Olsztyn są na 1
miejscu w Polsce. Takie są fakty.
Wrocław mówicie się rozwija. Ale we Wrocław wpompowano miliardy złotych
( lotnisko, autostrada, szpitale, remont linii kolejowej, strefa
ekonomiczna itp. itd.) Białystok ma pół obwodnicy. Rzeszów ma lotnisko.

Lublin nie dostał nic.

Nie jestem głupim leniem ze ściany wschodniej! ...

Chyba nie roumiesz podstawowych intencji artykułu. Proponuję ponowną
lekturę. Województwa ze ściany wschodniej po prostu są okradane. Za
mniej się leczy ludzi, mniej się daje na drogi, ogranicza się dostęp
do inwestycji. Czy ktoś kto się urodził w Białymstoku, na mazurach,
w Lublinie jest gorszy? Ma szybcej umrzeć bo jego kasę na leczenie
zabiera się dla warszawiaka? Myślisz, że to dobre? Taki mały
holokaust. Jesteś gorszy, nie damy ci kasy na drogi,szpitale,
szkoły, mosty bo mieszkasz tam gdzie mieszkasz. Nie zasługujesz bo
jesteś gorszy, inny. Więc zamknąć tych ludzi trzeba w gettcie słomą
krytych chat, bez internetu, możliwości, szpitala. I tak wykonujmy
na nich eksperymenty. Kiedy do nas dościgną bez kasy którą też
wpłacają do wspólnego worka. Podatki płacą ale co tam eksperyment
jest ważniejszy. To jest podział ludzi!!! I niech mi nikt nie pisze,
że ktoś jest gorszy bo głosuje na PIS. Poczytajcie jak polski rząd
chciał ograniczyć budowę fabryki pod Orlą (podlaskie). Ja głosowałam
na PO i więcej nie zagłosuję. Próbowano odebrać chleb ludziom z
mojej okolicy. Tu ma być skansen. Wszędzie damy kasę, rozwijajcie
się. Wszędzie tylko nie na wschodzie. A co tu ludzie mają żyć szumem
liści i promieniami słonecznymi???

polecicie nefrologa dziecięcego w Białymstoku?

Ja też szukałam prywatnej praktyki nefrologicznej - nie znalazłam.
Mój mały, 14 mies. synek też miał zastój w lewej nerce. W DSK
zrobiono nam cystografię, która nie wykazała cofania się moczu.
Właśnie tam, na oddziale ordynatorem jest wspomniana wyżej prof.
Zwierz. Nie miałam z nią kontaktu, więc się nie wypowiem. Wcześniej
mały był pod opieką dr. Anny Trochimowicz z poradni przy Szpitalu
Wojewódzkim (tel. 748 83 72). Gdzieś czytałam, że dr Trochimowicz
przyjmuje prywatnie. Myślę, ze jak zadzwonisz do poradni i spytasz,
to panie udzielą Ci info.
Gdybyś znalazła namiary na kogoś w Białymstoku, napisz proszę, bo my
mamy wizytę na 12 października, a w nerce był ostatnio stan zapalny,
więc martwię się.
Od zalożycielki tego forum dostałam namiary na lekarzy w Warszawie,
jeśli będę widziła, że z dzieckiem coś jest nie tak, wybieram się do
Wawy. W razie potrzeby służę namiarami..., mam nadzieję, że
madziulec udzieli pozwoleństwa na przesłanie.
Pozdrawiam, Wioleta

Drenaż uszu u dziecka - czy ktoś robił w B-stoku?

Drenaż uszu u dziecka - czy ktoś robił w B-stoku?
Mój prawie 3letni synek ma przewlekłe zapalenie ucha
środkowego.Dostaje teraz antybiotyk Cedex, który może pomoże uniknąc
zabiegu.Ale jeśli nie, to ma mieć przekłuwaną błonę bębenkową i
włożone jakieś rurki do uszu.
Czy ktoś z Was robił to w Białymstoku w szpitalu wojewódzkim?Jak to
wygląda?Ile czasu dziecko zostaje w szpitalu? I ile czasu nosi się
te rurki i czy można się z nimi kąpać? No i czy to w ogóle pomaga
czy warto jeszcze spróbowac innych metod?
Dajcie znać proszę.

Białystok- konferencja nt. neuroinfekcji, 16-18.10

Jeszczr raz prosze nataszkam o artykuł
Bardzo proszę nataszkam o artykuł:

"Stwardnienie rozsiane i borelioza"

autorów: Piotr Iwanowski, Hanka Hertmanowska (Oddział Neurologiczny, Szpital Wojewódzki, Poznań)

z konferencji Neuroinfekcje w Białymstoku

Pozdrawiam
garp

Bobath- placz i przerazenie. Normalne??

Novelee2 to co napisałaś jest przerażające. Co to za terapeuci!
Moja córka była rehabilitowana NDT-Bobath z powodu przykurczów i
lekkiej asymetrii i była zachwycona zarówno zajęciami jak i
rehabilitantką ( turnus trwał 3 m-ce i po zakończeniu wyraźnie małej
czegoś brakowało). W szpitalu wojewódzkim w Białymstoku nikt nie
wygania rodziców z sali ćwiczeń i nie wmawia, że płacz jest ok.

Ściągniemy lekarzy z Ukrainy

Ściągnąć lekarzy ginekologów z Chin, będą przychodzić na dyżury za czapkę
białego ryżu.Więcej realizmu i spokoju w rozwiązaniu tematu.W szpitalach
wojewódzkich w Olsztynie i Białymstoku są podobne problemy z brakiem kadry
medycznej, czego oni nie wpadli na ,,genialny,,pomysł śćiągania lekarzy z
Ukrainy czy Białorusi albo z Łotwy czy Estoni.

stopy końsko-szpotawe

stopy końsko-szpotawe
Witajcie, szukam osób, które w ciągu ostatnich kilkiu lat operowały dzieci w
Białymstoku, właśnie na stopy końsko-szpotawe. Mój synek był operowany rok
temu w Szpitalu Wojewódzkim,teraz okazuje się, że potrzebna poprawka. Nie
wiem, czy nie zmienic szpitala. Prosze o sygnały, i opinie na temat jakości
operacji, jak jest w DSK itp.
Pozdrawiam, będę wdzięczna za każdą opinię.

Do Warszawianek a propos sytuacji w szpitalach...

ależ nikt nie ma pretensji do kogoś kto musi akurat rodzić w W-wie - przecież to
oczywiste - ale jaki to jest procent rodzących spoza województwa? 3%, 5% ? Nie
jest to jakaś liczba chyba powalająca na kolana - a zresztą w Białymstoku
jest szpital o III stopniu referencyjności - i do Białego jest bliżej niż do
W-wy - i jeśli ktoś z powikłaniami jedzie dwa razy dalej - tzn., że chyba nie
jest za bardzo odpowiedzialny.

999? Przyślijcie pod szpital karetkę - moja bab...

999? Przyślijcie pod szpital karetkę - moja bab..
takich lekarzy to wylać na zbitą mordę i wysłać na wieczną banicje i tacy maja
czelność strajkować o podwyżki.Mieszkam w Białymstoku i w szpitalach bywam
często /w tym roku już siedem razy/Trzy razy byłem na ratunkowym z migotaniem
przedsionków i nadciśnieniem i potem na oddziale kardio w Szp. wojewódzkim,u nas
soś takiego jest nie do pomyślenia.To już nie konowały nawet/przypomina to
łowców skór/.PANI MINISTER;LECZYć SłUZBE ZDROWIA BO ZGINIEMY

Czy to już koniec szpitali w Łomży i Suwałkach?

i bardzo dobrze
skonczy sie na tym ze na podlaskim bedzie jeden szpital wojewodzki- w
białymstoku. dostanie wiecej pieniedzy i sie rozwinie. ale najwiecej straca na
tym pacjenci.
w lomzy dostali 500zl podwyzki w tym roku ale nie maja gwaranji na nastepny rok
wiec juz teraz nie moga pracowac. do konca roku lomza w takim stanie straci
status szpitala wojewodzkiego, obetna im fundusze i beda miel 500zl znizki. sami
lekarze swiete krowy doprowadza sie do ruiny.

Protestujący lekarze przechodzą z etatów na kon...

Protestujący lekarze przechodzą z etatów na kon...
"- Szpital można odchudzić, nie pozbywając się ludzi w białych fartuchach.
Niepotrzebne są rozbudowane kadry, administracja. Tam z powodzeniem można
zrezygnować z kilku osób - sugeruje Leszek Kołakowski."

BRAWO! Chociaz jeden dyrektor podlaskiego szpitala ma pomysl jak zaoszczedzic
troche grosza i dba o "biały" personel. Bo inni- jak Zawadzka i jej prawa
reka na kazde zawolanie Golaszewski ze Szpitala Wojewodzkiego w Bialymstoku
grozą strajkujacym lekarzom prokuraturą i obcinają pensje! ...a znajomych,
rodzine... pakuje w administracyjne stanowiska...

Protestujący lekarze przechodzą z etatów na kon...

strajk lekarzy
"- Szpital można odchudzić, nie pozbywając się ludzi w białych fartuchach.
Niepotrzebne są rozbudowane kadry, administracja. Tam z powodzeniem można
zrezygnować z kilku osób - sugeruje Leszek Kołakowski."

BRAWO! Chociaz jeden dyrektor podlaskiego szpitala ma pomysl jak zaoszczedzic
troche grosza i dba o "biały" personel. Bo inni- jak Zawadzka i jej prawa
reka na kazde zawolanie Golaszewski ze Szpitala Wojewodzkiego w Bialymstoku
grozą strajkujacym lekarzom prokuraturą i obcinają pensje! ...a znajomych,
rodzine... pakuje w administracyjne stanowiska...

Szpital miejski do likwidacji?

Szpital miejski do likwidacji?
Na pewno trzeba zmniejszyć ilość szpitali w Białymstoku. Szpital
gruźliczy z Warszawskiej przenieść do Specjalistycznego w Dojlidach,
po co straszy w centrum miasta. No i oczywiście mastodon z XIX
wieku czyli Choroszcz, zrobić dwa trzy oddziały psychiatryczne w
wojewódzkim, reszta to odddziały dzienne w PSk i MSWIA i nareście
rozpocząć leczenie chorych psychicznie tak jak na całym świecie
czyli w zespołach leczenia środowiskowego. Koszty byłyby o 60%
mniejsze i więcej pożytku dla pacjentów i społeczeństwa. To tylko
na początek, a Szpital Miejski faktycznie mógłby się zająć opieką
długoterminową tymbardziej że się nam społeczeństwo starzeje. No i
zacząć w końcu robić więcej zabiegów jednegodnia, a nie trzymać po 5
dni w szpitalu żeby żylaki usunąć czy nadżerkę. Mniej budynków do
utrzymania więcej kasy na wypłaty dla personelu medycznego.

kolejna zagadka ???

kolejna zagadka ???
Na początek tekst:

Policjanci z Bielska Podlaskiego wyjaśniają okoliczności sąsiedzkiej bójki. W
jednej ze wsi koło Bielska Podlaskiego mieszkają dwie skłócone ze sobą
rodziny. Ich pola graniczą ze sobą. Od lat między nimi trwa spór o miedzę.
Spór, którego rozstrzygnięciem zajmuje się Sąd. Wczoraj po kolejnej rozprawie
wszyscy wrócili do domu. Jedni poszli na łąkę przestawić krowy, drudzy
ciągnikiem z przyczepami pojechali po siano. Ich drogi zbiegły się na moście.
Mężczyźni kołkami zatrzymali jadący traktor. Zaczęło się od krótkiej wymiany
zdań. Gdy zabrakło argumentów słownych w ruch poszły pięści. Chwilę później
kłótnia sąsiedzka przerodziła się w regularną bitwę. Zwaśnione rodziny
rozstrzygały nieporozumienie przy pomocy kołków, wideł i noża. Po bójce trzy
osoby trafiły do szpitala. Jedna z nich ma rany cięte od wideł. Jak określają
lekarze stan zdrowia rannego jest poważny. Czwarty uczestnik bójki spędził
noc w policyjnej izbie zatrzymań. Policjanci z Bielska Podlaskiego ustalają
rolę poszczególnych osób w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia.

nadkom. Jacek Dobrzyński
rzecznik prasowy
Komendanta Wojewódzkiego Policji
w Białymstoku

teraz pytanie - co to za wieś ???

Dyrektor szpitala wojewódzkiego zatrzymana

Dyrektor szpitala wojewódzkiego zatrzymana
PRAWA RĘKA MARCINKOWSKIEJ - DYREKTOR SZPITALA MIEJSKIEGO PANI CZUŻDANIUK W
ZAMYŚLE RATUSZA MIAŁA KRYĆ AFERY SWOJEJ POPRXEDNICZKI KIEDY TA PO UJAWNIENIU
ZADŁUŻENIA SZPITALA MIEJSKIEGO NA 16 MLN ZŁ ZOSTAŁA PRZENIESIONA NA DYREKTORA
SZPITALA WOJEWÓDZKIEGO. KTO TĘ DAMĘ ROZSZYFRUJE I KTO DOTRZE DO JEJ DZIAŁAŃ
KORUPCYJNYCH. jEST BARDZIEJ PRZEBIEGŁA OD MARCINKOWSKIEJ. jAKO STUDENTKA
AKADEMII MEDYCZNEJ BYŁA DZIAŁACZKĄ ZMS (ZWIĄZKU MŁODZ.SOCJALISTYCZNEJ )DONOSIŁA
NA SWOICH KOLEGÓW I KOLEŻANKI ZE STUDIÓW ZA TO CZERPAŁA PROFITY
PARTYJNE.pAZERNA NA WŁADZĘ, PIENIĄDZE, UKŁADOWA I BEZWZGLĘDNA. nADUŻYWA
ALKOHOLU.KWALIFIKACJE ODPOWIEDNIE NA DYREKTORA.zATRUDNIA CZŁONKÓW SWOJEJ
RODZINY W SZPITALU.ZWALNIA Z PRACY TZW NIEWYGODNYCH KTÓRZY NIE IDĄ NA WSPÓŁPRACĘ
SUTO NAGRADZA SWOICH KLAKIERÓW.JEJ MĄŻ KTÓREGO ZATRUDNIA W SZPITALU, NAUCZYCIEL
WF-U, PRZED WIELU LATY JAKO NAUCZYCIEL W BIAŁYMSTOKU MOLESTOWAŁ UCZENNICE -
JEDNA Z NICH POPEŁNIŁA SAMOBÓJSTWO. PO LINII PARTYJNEJ WYCISZONO SPRAWĘ. TO
PRZERAŻA - PRZERAŻAJĄ CI LUDZIE NA STANOWISKACH I W NIESAMOWITYCH UKŁADACH.

Akademickie prosektorium w szpitalu

Akademickie prosektorium w szpitalu
Może w końcu wybujała fantazja przeróżnych oficjeli i tzw. luminarzy
nauki warmińskiej przygaśnie - z pożytkiem dla podatników . Ledwo
200-tysięczne miasteczko naprawdę nie potrzebuje wydziału
medycznego - w promieniu ok. 250 km znajdują się trzy akademie
medyczne ( Warszawa , Gdańsk , Białystok ). Proponuję włodarzom
województwa i miasta skupić się na poprawie funkcjonowania opieki
zdrowotnej województwa w obecnej formie - jaki jest sens tworzenia
chociażby kolegium anatomicznego - nie mówiąc o Wydziale Medycznym (
kadry , kadry - i to nie tylko profesorowie i doktorzy
habilitowani ... ), kiedy w całym województwie brak jest anatomów i
patomorfologów , a na wyniki badań patomorfologicznych oczekuje się
kilkanaście ( minimum !!! ) dni ?? Czy po to , aby zaspokoić chore
ambicje profesorka G. z UWM i jednej pani docent ????

Pozamykać szpitale w których strajkuja lekarze

O jakiej wizycie mówisz... po co zamknięciu szpitala. Gdyby do tego doszło to
najbardziej poszkodowani będą pacjenci, a nie lekarze. Bo lekarz znajdzie pracę
wszędzie.

A tak przy okazji.
W naszym szpitalu leczą się i leżą ludzie m.in. z Radymna, Przeworska,
Białegostoku... Szpital powinno województwo dofinansować większą ilością kasy, a
nie dawać ochłapy, stać obok i mieć oczy przysłonięte klapkami.
To władze województwa powinno wykopać się na bruk.

Tragiczny wypadek pod Białymstokiem

Tragiczny wypadek pod Białymstokiem
Autobus spłonął, kierowcy i kilkanaścioro dzieci zginęło, reszta uczestników
pielgrzymki w szpitalu.

Przyczyna wypadku: autobus wyprzedzał na szosie jednopasmowej, podczas
wyprzedzania zderzył sie z Tirem. Na trasie tranzytowej jeździ duzo tirów, a
wyprzedzanie zawsze wiąże się z koniecznością przejechania na przeciwległy
pas ruchu. To jest główna przyczyna tego, że drogi w Polsce są tak
niebezpieczne.

Są i będą. Trasa tranzytowa berlin - Moskwa na odcinku wokoł Warszawy (słynna
obwodnica dla Tirów), przez Mszczonów, Grójec i Górę Kalwarię, jest obecnie
modernizowana. Dodaje się.... pobocza. Na nowo wybudowanych obwodnicach
Mszczonowa i Grójca także po jednym pasie w każda stronę. Podobnie na
obwodnicy Sochaczewa, pobudowanej kilka lat temu za pieniądze unijne.

Czy doprawdy, jak sie już buduje trase tranzytową, nie mozna jej od razu
zrobić porządnie? Czy doprawdy musi to być kolejna droga smierci?
Trasa nr 50 to jedna z najniebezpieczniejszych dróg w województwie, sa tam
częste wypadki, równiez śmiertelne.

Częstochowa: ewakuacja ok. 40 pacjentów szpital...

lekarze to tylko pracownicy
każdy może się zwolnić kto jest niezadowolony z warunków płacy i pracy.

Lekarze złożyli wypowiedzenia 3 miesiące temu. Przez 3 miesiące władze nie
zrobiły niczego -bo uważały że problemu nie ma. Władze przez 3 miesiące miały
dość czasu by zatrudnić innych, znaleźć rozwiązanie...Ale- po co, wiedziały że
skończy się na niczym

Kogo oskarży prokurator jeśli komuś z pacjentów coś sie stanie? Bo na pewno
nie lekarzy -którzy już pracownikami szpitala nie są. Za ochronę zdrowia i
życia obywateli odpowiedzialny jest Rząd, a na danym obszarze Marszałek
Województwa.

Pomijając wpisy na forum że są lekarze niepotrzebni i odpowiedzialni za całe zło
tej ziemi -gdzie Ci którzy mieli by ich zastąpić... W Białymstoku - do Granicy
z Białorusią niedaleko

Podobno czekają białoruscy lekarze by pracować za 1200 zł w Polsce ?

Czemu w Polsce przez 3 miesiące nie zrobiono niczego? Czyżby ignorowano wyborców?

Jeśli jeszcze ktokolwiek myśli że władze tego kraju myślą o czymkolwiek innym
niż utrzymania stołków - to powinien się leczyć.

wodogłowie

wskaznik evansa powinien wynosic do 30%. mój mały ma 38%. jezeli
wskaznik sie nie powieksza (+/- 5%blad pomiarowy)w krótkim czasie
(np. miesiac)i nie ma nadcisnienia wewnatrz czaszaszkowegojest to
wodoglowie uspione jesli sie gwałtownie powieksza glowa rosnie
bardzo szybko trzeba wstawic zastawke czy z zastawka czy bez i tak
trzeba byc pod kontrola neurologa a najlepiej neurochirurga. jesli
dziecko ma wodoglowie b/zastawki jedynym lekiem jest
rehabilitacja.na kontrole polecam dr. cybulko z bialegostoku szpital
wojewodzki

Matka Boska Częstochowska ich nie chciała?

Matka Boska Częstochowska ich nie chciała?
Kilkanaście ofiar wypadku

Kilkanaście osób zginęło w wypadku autobusu, którym jechali młodzi pielgrzymi do Częstochowy.

Podlaska policja mówi o co najmniej 11 ofiarach, strażacy szacują liczbę ofiar na 13.

Wiadomo, że autobusem podróżowało łacznie 57 osób. Około 30 rannych trafiło do szpitali w Białymstoku i Zambrowie.

Marcin Janowski z Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej powiedział BBC, że autobus wiózł uczniów z I LO i Zespołu Szkół Elektrycznych w Białymstoku.

Do wypadku doszło niedaleko Jeżewa około 30 km od Białegostoku na trasie do Warszawy.

"Autobus zderzył się czołowo z jadącym od strony Warszawy TiR-em. Autobus stanął w płomieniach" - powiedział rzecznik białostockiej policji Jacek Dobrzyński.

Kilkunastu nastolatków, którzy nie ucierpieli poważniej, z miejsca wypadku odebrali rodzice. Regionalne centrum krwiodawstwa zaapelowało do mieszkańców Białegostoku o oddawanie krwi dla ofiar tragedii.

Przyczyna kolizji nie została jeszcze ustalona. Nie jest wykluczone, że była nią śliska nawierzchnia - w rejonie wypadku padał deszcz.

Policja twierdzi, że do określenia przyczyn niezbędne będą opinie biegłych.

Świadkowie zdarzenia przekazują dziennikarzom sprzeczne wersje.

Według jednych, kierowca autobusu rozpoczął manewr wyprzedzania poprzedzającego go pojazdu, mimo iż z naprzeciwka nadjeżdżała ciężarówka.

Zdaniem innych, kierowca tej ostatniej także wyprzedzał w tym czasie inny pojazd.

Info o ul. Fabrycznej

To trochę śmnieszna ulica, bo składa się z dwóch części.
Jedna to uliczka przy której stoją domy, domki i wille.
Druga część zaczyna się po kilkuset metrach, za inną ulicą i torami kolejowymi.
Ale nie jest to skrzyżowanie. Zaczyna się pomiędzy wieżowcami z wielkiej płyty
(za nimi kilkaset metrów dalej znajduje się Szpital Miejski), przecina inną
uliczkę (na ich skrzyżowaniu znajduje się prywatna Wyższa Szkoła Finansów i
Zarządzania), potem wzdłuż niej stoi płot Wojewódzkiej Komendy Policji, za
komendą stoi kilka bloków z lat 50 i stare domy. W jednej z kamienic znajduje
się społeczne gimnazjum i liceum. Jedne z lepszych w mieście. Za to po drugiej
stronie ulicy wybudowano niedawno blok i mieści się szpital MSWiA. Akurat od
strony Fabrycznej budowane jest w tej chwili jego nowe skrzydło. Niedawno było
o tym głośno, bo w jednym z wykopów robotnicy znaleźli schowane przedmioty z
czasów II wojny światowej. Należały do Żydów, bo akurat ta część Fabrycznej i
przyległe ulice to było getto.
Kolejne skrzyżowanie - za nim po jednej stronie kościół a za nim jakieś baraki,
w nich hurtownie itp. Po drugiej - teren PKS, chyba myjnia, parking. Potem
budynek w którym mieści się m. in. siedziba jakiegoś banku, różne firmy i chyba
administracja PKS.
Znowu skrzyżowanie - teraz przecina tzw. rynek. Po jednej stronie stargany z
ubraniami, butami, warzywami itp. Po drugiej znajduje się postój
taksówek "beretów" czyli niezrzeszonych w radio-taxi i placyk przy którym
sprzedaje się tzw. mydło-powidło (łącznie z przemycanymi ze Wschodu papierosami
i wódką). Za nim jest wejście na stadion, który stadionem jest tylko w dni,
kiedy odbywają się tu mecze. W inne to przedłużenie rynku.
I to już koniec Fabrycznej, teraz łączy się z jedną z głównych ulic miasta. Nie
jest długa, bo odległości pomiędzy kolejnymi skrzyżowaniami to ok. 500 m. W
sumie jest cicha i spokojna.

Spróbuj tu zajrzeć:

www.bialystokonline.pl/plan.php
www.bialystok.pl/city/plan/plan.htm

Ewakuacja biurowca w centrum Białegostoku!

info.onet.pl/891149,11,item.html
"
Ewakuacja biurowca: Pięć kobiet w szpitalu

Pięć kobiet z podrażnieniami dróg oddechowych trafiło do szpitala po tym, gdy
nieznany sprawca wrzucił w środę słoik z cuchnącą substancją do sklepu w jednym
z biurowców w centrum Białegostoku. Z budynku ewakuowano około stu osób.

R E K L A M A czytaj dalej

Życiu poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo. "Skarżą się m.in. na
pieczenie w gardle. Niewykluczone, że przynajmniej niektóre z nich jeszcze w
środę będą mogły opuścić szpital" - poinformował PAP lekarz dyżurny
białostockiego szpitala miejskiego, gdzie przewieziono kobiety.

Według relacji świadków, przed południem do jednego z lokali handlowych na
parterze biurowca w centrum Białegostoku młody mężczyzna w kapturze na głowie
wrzucił słoik z cuchnącą substancją. Słoik rozbił się, a przykry zapach czuć
było także na wyższych piętrach budynku. Sprawca uciekł.

Na czas akcji strażaków, którzy substancję neutralizowali, a próbkę przekazali
do badań Sanepidowi, z budynku ewakuowano około stu osób, w tym pracowników
Urzędu Marszałkowskiego, którego biura znajdują się na wyższych piętrach biurowca.

Rzeczniczka prasowa Urzędu Bożena Bednarek poinformowała, że jeszcze przed
zakończeniem akcji pracownicy zostali przez marszałka województwa zwolnieni do domu.

Według wstępnej oceny Sanepidu, w słoiku, który został do lokalu wrzucony i
rozbił się, był "któryś z kwasów organicznych". Rzeczniczka wojewódzkiej stacji
Sanepidu w Białymstoku Joanna Kryńska przyznała jednak, że Sanepidowi trudno
będzie dokładnie ustalić, co to za substancja. "Nie mamy metod identyfikacji" -
powiedziała PAP wyjaśniając, że chodzi przede wszystkim o brak sprzętu.

Lekarze ze szpitala mówią nieoficjalnie, wnioskując po objawach pacjentek i ich
opisie zdarzenia, że może to być kwas masłowy.

Postępowanie w tej sprawie prowadzą białostoccy policjanci.
"

ale co to za nius w porownaniu do tego ze gdzies jacys studenci nie lubia swego
wykladowcy...

Mała Ewa- białostocka Europejka, europejska Bia...

Pierwsze polskie dziecko w UE urodziło się przy ul. Warszawskiej 15 w Szpitalu
Wojewódzkim w Białymstoku.

ROZMOWA Z DZIECKIEM

ROZMOWA OJCA Z SYNEM
www1.gazeta.pl/bialystok/1,35235,1674438.html
Ojciec znęcał się nad ośmioletnim synem

bdc 16-09-2003, ostatnia aktualizacja 16-09-2003 18:26

Pręgi na plecach, obrażenia głowy, twarzy, szyi oraz liczne siniaki miał
ośmiolatek, nad którym przez kilka lat znęcał się ojciec. Dziecko trafiło do
szpitala

Mężczyzna z synem i matką mieszkał w podbiałostockich Ignatkach. Jego żona
odeszła od rodziny kilka lat temu. Ich sześcioletnia córka od roku jest pod
opieką ciotki. 38-letni mężczyzna utrzymywał się jedynie z prac dorywczych. Nie
stronił od alkoholu.

W poniedziałek wieczorem w mieszkaniu w Ignatkach doszło do kolejnej awantury.
Około godz. 21 na pogotowie zadzwoniła babka dziecka. Powiedziała o
maltretowanym chłopaku. Lekarze zabrali dziecko do Szpitala Wojewódzkiego, na
oddział chirurgii. Ojcem zajęła się policja.

- Mężczyzna miał 2,77 promila alkoholu - powiedziała sierż. Beata Cholewska,
rzecznik komendanta miejskiego policji w Białymstoku.

Poniedziałkową noc spędził w izbie wytrzeźwień. Gdy wytrzeźwiał, postawiono mu
zarzut znęcania się nad dzieckiem. Prawdopodobnie robił to od co najmniej
trzech lat. Dziś zostanie doprowadzony do prokuratury. Dziecko pozostało w
szpitalu na obserwacji.

To już drugi w ostatnim czasie ujawniony przypadek znęcania się nad dziećmi w
Białymstoku. W poprzednim tygodniu - też po sygnałach od lekarzy - policjanci
zatrzymali małżeństwo 30-latków, które znęcało się nad dwójką synów - 2-letnim
i 9-miesięcznym. Rodzice zostali aresztowani, dzieci decyzją sądu znajdują się
w szpitalu na obserwacji.

Dla Gazety

kom. Małgorzata Zarecka- Zadykowicz, Policyjna Izba Dziecka KMP w Białymstoku

Znęcanie się nad dziećmi to zjawisko bardzo skrywane. Z tego powodu trudno
nawet określić jego skalę. Samo dziecko bardzo rzadko się skarży, że jest bite.
Ono samo czuje się winne, nie powie o tym głośno. Dziecko staje się wspólnikiem
sprawcy, który nim manipuluje, karze mu fakt bicia pozostawić w tajemnicy. Co
możemy zrobić? Często się słyszy przez ścianę czy drzwi agresywne zachowania
rodziców w stosunku do swoich dzieci. Jeżeli takie odgłosy słyszymy często, do
tego dochodzi jeszcze widok pijanych małżonków, zadzwońmy na policję. Tak
prawdę mówiąc, ludzie wiele słyszą, ale boją się dzwonić na policję. Boją się,
że będzie później potrzebny świadek. A można zadzwonić pod 997 przekazać taki
sygnał i zastrzec swoje dane. Wtedy policjanci pojadą na miejsce, sprawdzą
informację, a my pozostaniemy anonimowi.

Not. bdc

Dobry kardiolog dziecięcy

najlepszy jest dr.Wójtowicz,jest konsultantem wojewódzkim do spraw kardiologii
dzieciecej,najlepiej w Białymstoku robi echo.Obecnie jest ordynatorem w szpitalu
wojewódzkim na pediatrii ale niebawem ma przejsc do dsk na kardiologie

ratujmy szpital

pogotowie zagrożone
Blisko 50 osób z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, zatrudnionych w
Siemiatyczach, już w styczniu 2005 r. może stracić pracę. Wczoraj sanitariusze
wybrali się z niezapowiedzianą wizytą do starosty siemiatyckiego Jana
Zalewskiego. Sprzeciwiali się planom dyrekcji szpitala, która chce, aby do
pacjentów wyjeżdżały karetki prywatnej firmy Falck Medica.
- Dlaczego starosta dopuścił do tego, że zmieniono status szpitala,
umożliwiając dostęp do Narodowego Funduszu Zdrowia prywatnej firmie? Nam nikt
nie proponował żadnego innego zatrudnienia - mówili wczoraj protestujący
pracownicy pogotowia.
Starosta Jan Zalewski zapewnił, że kadra pogotowia będzie miała gwarancję
ciągłości pracy.
- Wszyscy będziecie pracować tak jak teraz, tylko na innych warunkach
organizacyjnych. Firma Falck będzie miała tylko swoje karetki - uspokajał
Zalewski.
- To tyle lat my pracujemy w pogotowiu, aby teraz nami poniewierano? Ktoś nami
po prostu handluje. My przecież wszyscy jesteśmy z Siemiatycz i możemy zostać
bez pracy - powiedziała Regina Sitnik z Zakładu Pomocy Doraźnej w Siemiatyczach.
Aby startować w konkursie dana jednostka - w tym przypadku szpital - musi
zgłosić informacje o przyszłych pracownikach pogotowia. Dyrektor siemiatyckiego
ZOZ-u nie chciał zdradzić, kto znalazł się na tej liście. Pewne jest, że nie są
to sanitariusze pracujący obecnie w pogotowiu, ponieważ ich dane wysłał do
funduszu szef WSPR z Białegostoku, który również ubiega się o kontrakt z NFZ.
- Ja nie miałem prawa składać obecnym pracownikom pogotowia żadnej oferty
służbowej, ponieważ oni są nadal zatrudnieni przez inną jednostkę - powiedział
Mirosław Leśkowicz, dyrektor siemiatyckiego szpitala.
- To dosyć nierozważne decyzje ze strony i starosty, i dyrektora szpitala.
Ludzie mogą stracić pracę, ponieważ otrzymają wypowiedzenia, jeżeli prywatna
firma wygra kontrakt z NFZ. Dyrektor będzie chyba kierował do pogotowia
nieprzygotowane pielęgniarki z oddziałów szpitalnych - powiedział Ryszard
Wiśniewski, dyrektor WSPR z Białegostoku.
Leśkowicz zapewnił, że jeżeli konkurs z NFZ zostanie rozstrzygnięty, to wówczas
będzie mógł podjąć rozmowy z pracownikami pogotowia. Dzisiaj o godzinie 10 w
starostwie ma się odbyć spotkanie stron konfliktu.

(Gazeta Współczesna, 18 listopada 2004 r.)

ratujmy szpital

sanitariusze boją się
Podczas czwartkowego spotkania pracowników siemiatyckiego Zakładu Pomocy
Doraźnej z dyrekcją miejscowego SPZOZ nie doszło do porozumienia między
stronami. Dyrekcja szpitala chce, aby od nowego roku do pacjentów wyjeżdżały
karetki prywatnej firmy "Falck", a nie WSPR z Białegostoku. Sanitariusze są
temu przeciwni, ponieważ obawiają się utraty pracy.
- Wszyscy macie możliwość takiego samego zatrudnienia jak w WSPR. Zmienią się
tylko karetki, a pogotowie będzie zarządzane przez szpital - tłumaczył Mirosław
Leśkowicz, dyrektor siemiatyckiego szpitala.
- A co będzie za roku lub dwa? Czy szpital zakupi swoje karetki? Może dojść do
tego, że pogotowie się w ogóle rozsypie - pytali pracownicy pogotowia.
Obecnie pogotowie w Siemiatyczach jest obsługiwane przez WSPR. W ramach
oszczędności starostwo i szpital planują przejęcie z nowym rokiem Zakładu
Opieki Doraźnej wraz z pracownikami.
- Dyrektor szpitala sprawy ratownictwa powinien zostawić fachowcom. Jeżeli
chodzi o to, że chce zmniejszyć koszty transportu, to niech zajmie się tylko
tym. Nie po to były tworzone wojewódzkie stacje, aby je likwidować - tłumaczył
Ryszard Wiśniewski, dyrektor WSPR.
- Postawiłem sobie zadanie, że pogotowie będzie należeć do szpitala i tak się
stanie. Oszczędzimy na tym około stu tysięcy złotych rocznie - powiedział
Leśkowicz.
Czy 48 pracowników pogotowia przejdzie do pracy pod opieką SPZOZ będzie wiadomo
na początku grudnia. Wówczas ma się rozstrzygnąć konkurs na kontrakt z NFZ.
Dyrektor Wiśniewski jeszcze nie wie, czy podpisze się pod porozumieniem
zaproponowanym przez siemiatycki szpital.

(Gazeta Współczesna, 19 listopada 2004 r.)

Przedwyborcza secesja Łomży?

Gość portalu: Łomża napisał(a):

> Mnie akurat interesuje gdzie mieszkam i nie pozwolimy aby ktokolwiek
> traktował mieszkańców łomzy jak zaborca kiedyś Polaków. Wczuj sie w sytuacje
> mieszkańców naszego miasta których tysiące przez waszech ziomali traktujących
> Łomzę jak kolonię wywiozło z nie co tylko mogło.( W szpitalu wywozili nawet
> krzesła. Nie jesteś z łomzy więc o tego typu sprawach nie wiesz. Walka o
> niezabierabnie czegoś trwa prawie każdego miesiąca. To nie przypadek że 13 na
> 17 radnych głosowało za referendum w sprawie odłączenia. To też idioci i 10
> latkowie? Może o wszystkim po prostu nie wiecie i stąd wasze
> rozgoryczenie .Zapraszam na forum 4lomza tam dopiero poznacie co
> białostoczczanie robiąz łomżą. Obrona jest naturalnym odruchem i każdy ma do
> niej prawo ,bez względu na to że to jaśnie czerwonemy panoju marszałkoju
> się to nie podoba.

ku.. czy to wina ze Łomża straciła status województwa (przypomnę kmiocie że to
była tzw. reforma administracyjna kraju), To takze nie nasza wina ze z racji
utraty statusu miasta wojewódzkiego,starciliście takze wojewódzkie agendy ( tak
było w calym kraju a nie tylko w tej biednej łomzy) i przyokazji trochę krzeseł
i komputerów z budynku urzędu czy szpitala- to był nakaz centralny. Ale ty dalej
łżesz ze Białystok chciał zabrać wam takze Pocztę kiedy to było zalezne jedynie
od warszawskiej centrali ( ojej czyzby wasi bracia mazowszanie tak was haniebnie
chcieli potraktować? Chopie skoncz już tymi swoimi komopeksami na tym forum a
sam weż sie do roboty a nie z powodu własnego lenistwa yntelektualnego szukasz
kozła ofiarnego który jest winny za twą głópote, ty .. esesmanska ku..

Białystok atrakcyjny dla zagranicznych studentów

Białystok atrakcyjny dla zagranicznych studentów
Tak wynika z badań przeprowadzonych przez szwedzkie specjalistyczne
pismo „Studentum”.

Według objętych badaniem studentów, których pytano gdzie chcieliby studiować,
białostocka Akademia Medyczna znajduje się na 6 miejscu, tuż za Nowym
Jorkiem.

Zdaniem rzecznika prasowego Akademii, profesora Lecha Chyczewskiego na
wysokie miejsce uczelni wpłynęły takie kwestie jak: atrakcyjność oferty,
niskie ceny, spełnienie wszystkich wymaganych standardów oraz poziom
nauczania i warunki socjalne. Po za tym obcokrajowcom podoba się lokalizacja
campusu, który ulokowany jest w otoczonych parkiem obiektach należących do
Pałacu Branickich oraz bliskość szpitali akademickich.

Również Politechnika i Uniwersytet cieszą się popularnością wśród przybyszów
z zagranicy. Na samej ekonomii na przykład studiuje 77 osób z Litwy.
Uniwersytet prowadzi wymiany studentów oraz uczestniczy w mostach, czyli w
programach dla studentów z innych ośrodków akademickich. Podobną działalność
prowadzi też Politechnika.

Pięć lat temu pojawiły się prognozy, przepowiadające, że Białystok stanie się
wkrótce ważnym miastem uniwersyteckim. Jego autor, profesor Andrzej
Dąbrowski, Prorektor ds. Studentów AMB pomimo pewnego rozczarowania tempem
zmian w tym kierunku nadal jest optymistą. Uważa, że silna pozycja
uniwersytecka może być szansą dla Białegostoku.

W opinii marszałka województwa Janusza Krzyżewskiego, cały czas brany jest
pod uwagę fakt, że wspieranie ośrodka akademickiego jest szansą dla rozwoju
miasta, jednak przyznaje, że nadal trwa walka z centrum kraju, które nie chce
ustąpić z pozycji lidera.

Kurier Poranny

pielegniarki i nowa fala strajkow?

pielegniarki i nowa fala strajkow?
Rząd nowy, kryzys w zdrowiu stary
autor: PAP, M, ak, 2007-10-24, Ostatnia aktualizacja: 2007-10-24
Rząd niebawem się zmieni, ale czy zmieni się sytuacja w służbie
zdrowia? Czy czeka nas kolejna fala strajków?
Pielęgniarki i położne ze Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach
(Podlaskie) zapowiedziały, że zaostrzą protest i nie przyjdą w
czwartek do pracy, jeśli nie dojdzie do porozumień płacowych – mówi
przedstawicielka protestujących Małgorzata Mackiewicz.

Dodała, że jeśli dyrekcja i marszałek województwa podlaskiego nie
przedstawią pielęgniarkom satysfakcjonujących propozycji płacowych,
w czwartek i piątek ok. 400 z nich weźmie urlopy na żądanie i nie
przyjdzie do pracy.
Pielęgniarki i położne strajkują w Suwałkach szósty dzień. W środę
odeszły od łóżek pacjentów na sześć godzin. W strajku uczestniczy w
sumie ponad 80 proc. wszystkich zatrudnionych w suwalskim szpitalu.
Pielęgniarki odchodzą od łóżek i zbierają się w świetlicy szpitala,
gdzie szkolą się m.in. z przepisów prawa pracy i prawa do
wykonywania zawodu pielęgniarki.

Pielęgniarki dotąd, gdy było to konieczne, wracały do pacjentów na
wezwanie ordynatorów poszczególnych oddziałów. Dotyczyło to
sytuacji, kiedy pielęgniarka była niezbędna na oddziale, a jej brak
mógł grozić utratą zdrowia lub życia przez pacjenta.

Pielęgniarki z Suwałk chcą podwyżki o 500 zł brutto od 1
października. Jednak ani dyrekcja, ani marszałek województwa
podlaskiego nie zgodzili się w ubiegłym tygodniu na propozycję
sióstr, twierdząc, że w tym roku nie ma pieniędzy na podwyżki.

To druga grupa zawodowa po lekarzach, strajkująca w szpitalu w
Suwałkach. Pod koniec czerwca wypowiedzenia z pracy złożyło 110
lekarzy. Pod koniec września miała rozpocząć się ewakuacja chorych
do innych szpitali, ale 29 września lekarze porozumieli się z
dyrekcją. Medycy zgodzili się na 800 zł podwyżki płacy od 1
września. Ich płaca w ciągu trzech najbliższych lat ma dojść do
poziomu trzech średnich krajowych.

Szpital Wojewódzki w Suwałkach jest jednym z trzech największych
placówek w województwie podlaskim, obok szpitali w Białymstoku i
Łomży. Oprócz mieszkańców z powiatów suwalskiego, augustowskiego i
sejneńskiego, z placówki korzystają także mieszkańcy wschodniej
części województwa warmińsko-mazurskiego.

Mieszkańcy Malinki nie chcą śmigłowców

Łomżanie jednak są porządnymi ludźmi
elomza.pl/wiadomosci/news.php?id_news=4767

50 tyś. zł ma kosztować nowe lądowisko dla helikopterów przy Szpitalu
Wojewódzkim w Łomży. - Stare jest niebezpieczne i drogie - mówi szef
szpitalnego Oddziału Ratunkowego Bogdan Opyrchał.

O nowe lądowisko, a w zasadzie, mówiąc jeżykiem fachowców „miejsce lądowania i
startu helikopterów", doktor Opyrchał stara się od siedmiu lat.

- Obecne lądowisko, zlokalizowane między szpitalem a ul. Kazańską jest drogie i
skomplikowane w eksploatacji - tłumaczy Opyrchał. - Do każdego lądowania
śmigłowca musimy wynajmować od pogotowia drogie karetki, konieczna jest też
eskorta policji, bo na widok maszyny latającej zbiegają się tłumy widzów.

Kilka lat temu postanowiono przenieść lądowisko na teren szpitala. Pierwsza
lokalizacja nie znalazła akceptacji władz, ze względu na oddalenie od Izby
Przyjęć. Obecna ma już niezbędne pozwolenia, m.in od prezydenta Łomży i
opracowany projekt. Musi on zostać jeszcze zatwierdzony przez inspektora
nadzoru lotniczego w Białymstoku, który obsługuje łomżyńskie lądowisko.

Wizyty białostockich „latających" lekarzy mają miejsce w Łomży kilkanaście razy
w roku. Naj-częściej z podniebnego transportu korzystają pacjenci kardiologów
czy ortopedów, potrzebujący natychmiast przeszczepu czy przyszycia organów.

- Kiedy cenna jest każda sekunda i trzeba lecieć do kliniki np. pod Wrocławiem,
to śmigłowiec jest najszybszą formą dowozu pacjenta - mówi Opyrchał, choć
przyznaje, że lądowisko w Łomży, nie jest tak konieczne jak np. w Suwałkach i
Giżycku.

- Tam trudniej szybko dojechać gdzieś, choćby ze względu na jeziora - podkreśla
lekarz.

Z usług helikoptera nie korzysta łomżyńskie pogotowie.

- W naszych realiach taniej i zdecydowanie szybciej dojedziemy do pacjenta
karetką - tłumaczy Konrad Kamiński, zastępca dyrektora Pogotowia Ratunkowego w
Łomży, który obecną częstotliwość wyjazdów łomżyńskiego pogotowia na terenie
byłego woj. łomżyńskiego oblicza na 60 dziennie.

Lądowisko w Łomży musi jednak być, gdyż przepisy wymagają, aby posiadał je
każdy Oddział Ratunkowy w systemie Zintegrowanego Ratownictwa Medycznego. Bez
lądowiska Narodowy Fundusz Zdrowia może nie zakontraktować usług oddziału.

Lądowisko jak dziecko wylane z kąpielą

28 listopada 2003r. odbyło się uroczyste otwarcie drugiego w Lublinie lądowiska
dla helikopterów sanitarnych. Po szpitalu przy al.Kraśnickiej specjalne miejsce
do lądowania śmigłowców sanitarnych powstało na tyłach Dziecięcego Szpitala
Klinicznego Lublinie przy ul.Chodźki 2.

śmigłowce nie tylko służą poszkodowanym w wypadkach. Dzięki nim na nowoczesne
metody leczenia w tutejszym szpitalu mogą liczyć zawałowcy z najmniejszych
dolnośląskich miejscowości. Transport powietrzny jest również komfortowym
rozwiązaniem dla pacjentów przekazywanych do innych szpitali w Polsce,
oddalonych nawet o kilkaset kilometrów. Im szybciej chory uzyska pomoc
medyczną, tym większe są jego szanse na wyzdrowienie.
Lądowisko przy Szpitalu Wojskowym jest trzecim wybudowanym w ostatnim czasie we
Wrocławiu. Pierwsze powstało przy Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym przy
ul. Kamieńskiego, drugie przy Szpitalu im. Marciniaka na ul. Traugutta.

Przy Szpitalu Klinicznym w Białymstoku powstanie lądowisko dla śmigłowców
ratunkowych. Są już pieniądze na jego budowę.
Teraz ciężko chorzy, dla których liczy się każda sekunda są transportowani na
Krywlany, a dopiero stamtąd odbiera ich karetka. Pomoc „latającej karetki” jest
potrzebna ponad trzystu osobom rocznie. Są to przede wszystkim ofiary wypadków
drogowych z całego regionu, a także obcokrajowcy ze wschodu – i właśnie ten
argument sprawił, że sąsiedzi zgodzili się wydać wspólne pieniądze na budowę
lądowiska w Białymstoku. Pieniądze wspólne, bo pochodzą z unijnego programu
Interreg – programu Sąsiedztwa Polska-Litwa-Federacja Rosyjska.

Nikomu nie trzeba wyjaśniać, jak ważny jest czynnik czasu w sytuacjach
zagrożenia życia pacjenta. Z pewnością każdy mógłby opowiedzieć o przypadku,
kiedy pacjenta nie uratowano, bo karetka nie dotarła na czas do
wyspecjalizowanej placówki służby zdrowia. W takich sytuacjach konieczny jest
często transport lotniczy. Do tej pory przy Szpitalu w Zgorzelcu nie było
odpowiednich warunków i helikopter lądował w różnych miejscach.

W związku z tym Zarząd Powiatu Zgorzeleckiego na posiedzeniu w dniu 1 lutego
2006 r. po zapoznaniu się z wnioskiem Dyrektora SP ZOZ w Zgorzelcu postanowił
wyrazić zgodę na uruchomienie, na terenie nieruchomości zajmowanej przez
Szpital Powiatowy przy ul. Lubańskiej 11-12, lądowiska dla śmigłowców
sanitarnych. Lądowisko będzie spełniało wszelkie standardy obowiązujące w ruchu
lotniczym i zaakceptowane przez właściwe władze lotnictwa cywilnego.
Warto podkreślić, że SP ZOZ, ani powiat nie poniosą żadnych kosztów związanych
z tym przedsięwzięciem. Lądowisko zostanie wykonane w ramach sponsoringu.

cdn

Wojewódzki Szpital zmusza do ladowiska

Pomoc przyjdzie z nieba za 50 tys. zł a nie 500tys
elomza.pl/wiadomosci/news.php?id_news=4767
50 tyś. zł ma kosztować nowe lądowisko dla helikopterów przy Szpitalu
Wojewódzkim w Łomży. - Stare jest niebezpieczne i drogie - mówi szef
szpitalnego Oddziału Ratunkowego Bogdan Opyrchał.

O nowe lądowisko, a w zasadzie, mówiąc jeżykiem fachowców „miejsce lądowania i
startu helikopterów", doktor Opyrchał stara się od siedmiu lat.

- Obecne lądowisko, zlokalizowane między szpitalem a ul. Kazańską jest drogie i
skomplikowane w eksploatacji - tłumaczy Opyrchał. - Do każdego lądowania
śmigłowca musimy wynajmować od pogotowia drogie karetki, konieczna jest też
eskorta policji, bo na widok maszyny latającej zbiegają się tłumy widzów.

Kilka lat temu postanowiono przenieść lądowisko na teren szpitala. Pierwsza
lokalizacja nie znalazła akceptacji władz, ze względu na oddalenie od Izby
Przyjęć. Obecna ma już niezbędne pozwolenia, m.in od prezydenta Łomży i
opracowany projekt. Musi on zostać jeszcze zatwierdzony przez inspektora
nadzoru lotniczego w Białymstoku, który obsługuje łomżyńskie lądowisko.

Wizyty białostockich „latających" lekarzy mają miejsce w Łomży kilkanaście razy
w roku. Naj-częściej z podniebnego transportu korzystają pacjenci kardiologów
czy ortopedów, potrzebujący natychmiast przeszczepu czy przyszycia organów.

- Kiedy cenna jest każda sekunda i trzeba lecieć do kliniki np. pod Wrocławiem,
to śmigłowiec jest najszybszą formą dowozu pacjenta - mówi Opyrchał, choć
przyznaje, że lądowisko w Łomży, nie jest tak konieczne jak np. w Suwałkach i
Giżycku.

- Tam trudniej szybko dojechać gdzieś, choćby ze względu na jeziora - podkreśla
lekarz.

Z usług helikoptera nie korzysta łomżyńskie pogotowie.

- W naszych realiach taniej i zdecydowanie szybciej dojedziemy do pacjenta
karetką - tłumaczy Konrad Kamiński, zastępca dyrektora Pogotowia Ratunkowego w
Łomży, który obecną częstotliwość wyjazdów łomżyńskiego pogotowia na terenie
byłego woj. łomżyńskiego oblicza na 60 dziennie.

Lądowisko w Łomży musi jednak być, gdyż przepisy wymagają, aby posiadał je
każdy Oddział Ratunkowy w systemie Zintegrowanego Ratownictwa Medycznego. Bez
lądowiska Narodowy Fundusz Zdrowia może nie zakontraktować usług oddziału.

dermatolog

dermatolog
czy ktos mi poda gdzie siemiesci wojewodzki szpital w bialysmtoku ktory
przyjmuje chorych z poza bialegostoku a najbardziej mnie interesuje
dermatolog w tym szpitalu

kardiolog w Białymstoku

kardiolog w Białymstoku
Czy ktoś z państwa wie, gdzie prywatnie w Białymstoku przyjmuje lekarz kardiolog Marek Cylwik z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Jędrzeja Śniadeckiego. Bardzo proszę o namiary ( adres, telefon ).
Z góry dziękuje za odpowiedź.

Koalicja PO-PIS,a jednak możliwa?

Koalicja PO-PIS,a jednak możliwa?
Koalicja Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości istnieje. To nie żart. Zawiązała się w białostockim Parku Zwierzynieckim. Starsi panowie, zwolennicy tych ugrupowań, ręcznie wytłumaczyli lewicowemu koledze niepoprawność jego poglądów.

Wszystko działo się w środę po południu. W okolicach Zwierzyńca, gdzie zwyczajowo starsi panowie spędzają wolny czas, rozpoczęła się burzliwa dyskusja na tematy polityczne. Zdecydowaną przewagę stanowili sympatycy Platformy i PiS-u. Kiedy dołączył do nich zagorzały lewicowiec atmosfera zrobiła się gorąca. Dyskusja na temat sytuacji gospodarczo-politycznej przerodziła się w prawdziwą bitwę.

Trzech na jednego i... zadyszka
– W pewnym momencie 84-latek rzucił się z pięściami na kolegę i powalił go na ziemię. Pozostali dwaj przyłączyli się do bójki i razem bili mężczyznę – takie ustalenia przedstawili wczoraj białostoccy policjanci.
Przestali po kilku minutach. Wtedy staruszek doczołgał się do budki telefonicznej i wezwał policję. Kiedy na miejscu pojawili się funkcjonariusze sprawcy napadu siedzieli na ławce i odpoczywali po wysiłku.
– Dostali zadyszki – mówili policjanci.
Po wylegitymowaniu okazało sprawcy całego zamieszania mają 84, 79 i 77 lat. Wszyscy trafili do komisariatu. Co im grozi? Nawet trzy lata za kratkami. Mężczyźni otwarcie mówili policjantom, że poszło o odmienne przekonania polityczne.

Po debacie do szpitala
Poszkodowany został dość poważnie poturbowany. – Przewieźliśmy go do szpitala MSWiA. Trafiła tam na szpitalny odział ratunkowy – powiedział Ryszard Wiśniewski, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku.
Staruszek uskarżał się na zawroty głowy. Miał ogólne potłuczenia na całym ciele. Po specjalistycznych badaniach na szczęście okazało się, że nie ma wewnętrznych obrażeń. Tego samego dnia został zwolniony do domu.Kurier Poranny

Via Baltica - naszczescie nie przez Białystok

Ostatnia afera szpitalna to przykład rozgrywek (zrosztą dotyczy bardzo
przyzwitej osoby i niezłego lekarza).
Kobiecie nic nie zrobią bo z tym alkoholem to lipa - chyba, że udowodnią błąd w
sztuce lekarskiej. A szpital w rankingach ogólnopolskich wypadł bardzo dobrze -
w niektórych dziedzinach na pierwszym miejscu w tzw. Podlasiu.

Do meritum.
Stolicą stanu Nowy Jork nie jest Nowy Jork tylko "mała mieścina" - Albany.
W USA są stany 40 milionowe i poniżej miliona.
Łomża należała do woj.płockiego i była (nie pamiętam od kiedy ale chyba od
początku) siedzibą władz ziemskich (na Mazowszu był podział na: Województwa,
Ziemie i Powiaty - w Polsce na Województwa tożsame z Ziemiami i Powiaty).
I to dość dużej Ziemi bo sięgającej od Makowa na zachodzie (wtedy łomżyńskiego)
prawie do Kowna na północy i bodaj do Jeżewa i Łap na wschodzie. Mogę się
trochę mylić - być może do rzeki Śliny - czyli do miejsca nieszczęśliwego
wypadku licealistów.
Za Ruskich była stolicą Guberni.
W sumie (z małą przerwą w XX i XXIw) to będzie ok 700 lat.
Ale obecnie, z różnych powodów jest miastem małym (ok. 75tys wg spisu - z
okolicznymi przyległymi "wsiami" może uzbiera się ok. 85-90 tys.) Jest
oczywiste, że znaczenie większe ma i w przyszłości mieć będzie Białystok.
Białystok to obecnie duże miasto i największe w promieniu co najmniej ponad 150
kilometrów w każdą stronę. Jest przemysł, nauka, trochę kultury i administracji
także branżowej. Jest oczywiste, że musi się rozwijać, i że powinno być ważne
dla rządzących. Tak czy inaczej dobre drogi i przyzwoita kolej (której nie
lubię) w Białymstoku powstanie - bo musi. W Łomży nic powstać nie musi. Na
pewno Białystok w tej materii nie pomoże (obym się mylił). Niech nie szkodzi.
Ale...
Sprawa przebiegu trasy ViaBaltica to nie kwestia ambicji (naszych czy Waszych)
lecz zdrowego rozsądku.
Jeśli powstanie z naruszeniem prawa to nie dość, że Unia nie dołoży to jeszcze
grożą Polsce solidne kary - a to oznacza, że każdy Polak (także ten z Łomży)
będzie musiał się dołożyć bo brak dotacji i opłaty karne to pieniądze budżetu
państwa czyli z naszych podatków.

Apeluję o spokój. Nic złego się nie dzieje.

Pozdrawiam.

Szpital Wojewódzki czekają duże zmiany

Niestety, ale to co się wydarzyło w kwestii Akademii Medycznej oraz to co się
obecnie dzieje w kwestii CM jest potężnym skandalem. Trudno uwierzyć, że takie
rzeczy mogły się wydarzyć, a jednak. Nie mogę uwierzyć w to, że ludzie
wykształceni, profesorowie, w tak bezczelny sposób zostali zdominowani przez
grupkę cwaniaków-politykierów. Nie mogę uwierzyć, że dopiero po roku dotarło do
nich jak potwornie zostali oszukani.

Jeszcze bardziej jestem zdumiony kiedy dostrzegam to, że część środowiska
próbuje dalej brnąć w to brudne bagno. Bowiem dzisiaj UMK wyciąga rękę już nie
tylko po AMB i Szpital Kliniczny, dzisiaj wyciąga rękę po następny łup -
Szpital Wojewódzki!!

NIE!
Nie można brnąć w tym kierunku. Cokolwiek miałoby się stać nie wolno dopuścić
do kolejnej "grabieży".
Nigdy Szpital Wojewódzki nie zostanie właczony w struktórę UMK! Do tego nie
dopuścimy!

Jak na ostrzu noża widać te same metody działania. Przed rokiem były to
groźby... mało groźby, były to roztaczane apokaliptyczne wizje rychłego i
nieuniknionego upadku połowy akademii medycznych w Polsce!!! Uczelnie tj. w
Bydgoszczy, Białymstoku, Lublinie miały zniknąć, zbankrutować, upaść...

Oczywiście jedynym ratunkiem dla bydgoskiej miało być połączenie z UMK...,
I co? Upadły?
Czy upadła AM w Lublinie, Białymstoku, że nie wspomnę o Łodzi, Warszawie...?
Nie upadły!!!!
Co więcej nawet nie myślą o połaczeniu się z innymi uczelniami, nawet tymi,
które funkcjonują w rodzimym mieście!!!!

Dziś już nie "ratujemy" AMB, dzisiaj "ratować" trzeba Collegium Medicum UMK.
Czytamy, że "RATUNKIEM" dla CM UMK jest przejęcie następnego potężnego szpitala
w mieście!
Na liście brakuje jeszcze, chyba tylko Opery Nova, Filharmonii Pomorskiej i
portu lotniczego! Obłęd!

Trzeba zobowiązać Prezydenta Bydgoszczy Konstantego Dombrowicza, bydgoskich
posłów PiS, PO i LPR, radnych miasta i sejmiku woj., do stanowczego i
zdecydowanego działania w obronie interesu i honoru Bydgoszczy.

Trzeba doprowadzić także do tego, żeby osoby odpowiedzialne za "fuzję" uczelni
w sposób otwarty przyznały się do popełnionego błędu.

Czy można doprowadzić do ponownego usamodzielnienia się bydgoskiej uczelnie
medycznej?
MOŻNA!
W demokratycznym, wolnym społeczeństwie jest to możliwe.

Gwałty na kobietach polski przez ruskich

Gwałty na kobietach polski przez ruskich
www.opcja.pop.pl/numer49/49kow.html
www.opcja.pop.pl/numer50/50kow.html
www.wprost.pl/ar/?O=90035&C=57

Jadący do Szczecina wraz z grupą osadników Jan Górski ze Lwowa relacjonował 23
czerwca 1945 r. w Polskim Związku Zachodnim: zanocowaliśmy w jakiejś wiosce.
Wśród nocy pomimo znużenia obudził mnie przeraźliwy krzyk kobiety. Domyśliłem
się, co to znaczy. Krzyk ten trwał aż do rana. Wobec gęstych posterunków wojsk
Czerwonej Armii i zakazu poruszania się w nocy, nie można było przyjść z
pomocą. Rano o świcie z mieszkania tego wyszła kobieta, narodowości polskiej,
nazwiska której ustalić nie mogę, wyglądała potwornie. Wargi opuchnięte,
porozbijane i krwawiły, cała twarz w sińcach, cała suknia w okropnym
nieładzie, spod której wyglądały strzępy dolnej bielizny. Nic mówić nie mogła,
tylko spazmatycznie łkała. Można było tylko się od niej dowiedzieć, że przez
cala noc była gwałcona przez żołnierzy Armii Czerwonej.

W dniu 30 sierpnia 1945 r. przed dworcem w Białymstoku, dwóch majorów i
kapitan bolszewicki porwali do auta przystojną i ładnie ubraną Polkę, którą
następnego dnia znaleziono koło rzeźni miejskiej zgwałconą i nieprzytomną. W
stanie ciężkim przewieziono ją do szpitala (Zrzeszenie "Wolność i
Niezawisłość" w dokumentach, t. I, s. 344).

W województwie krakowskim w Niepołomicach w dniu 20 lipca 1945 r. grupa
czerwonoarmistów zgwałciła w obecności rodziców 18-letnią córkę, która
niedawno powróciła z obozu niemieckiego (Z. Zblewski, Między wolną Polską a
siedemnastą republiką. Z dziejów oporu społecznego na terenie województwa
krakowskiego w latach 1945-1947, Kraków 1998, s. 25).

Mozna wymieniac setki, tysiace gwaltow i morderstw jakich dokonywali Rosjanie
na Polkach.

Kiedy tramwaje w waszym miasteczku?

Alfik, trzeba ci drukowanymi literami napisać, żebyś zrozumiał, że stały i
profesjonalny teatr w Olsztynie powstał w 1925 roku. Dokładnie 20 lat później,
w przedwojenym budynku teatru rozpoczął działalność teatr polski im. Stefana
Jaracza. I że właśnie ten teatr utworzył scenę - podkreślę, scenę a nie teatr -
w Elblągu kilka lat później, co w żaden sposób nie wiązało się z być lub nie
być teatru w Olsztynie, który wówczas był teatrem państwowym, a nie miejskim. I
że ta scena elbląska funkcjonowała jako scena olsztyńskiego Teatru im. Stefana
Jaracza do 1975 roku, a własnej siedziby dorobiła się dopiero w 1962 roku.
Co do wyższej szkoły w Olsztynie, to muszę cię rozczarować. W Olsztynie
planowano powołanie Akademii Medycznej, głównie ze względu na kompleks budynków
poszpitalnych (dawny szpital psychiatryczny w Kortowie). Szkoła rolnicza miała
powstać w Białymstoku. Jednak ówczesny minister zdrowia pochodził - no zgadnij
skąd? - z Białegostoku! Dlatego uczelnia medyczna trafiła tam, a do Olsztyna
sprowadzono nauczycieli i studentów wyższych szkół rolniczych z Łodzi i
Ciechanowa. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - na bazie Akademii
Medycznej nie udałoby się utworzyć uniwersytetu, a z ART wyszedł nam całkiem
niezły - w rankingach najczęściej pośrodku stawki 16 uniwersytetów. Po zaledwie
6 latach istnienia jest to dobry wynik.
Wątpię, czy w tym czasie (w latach pięćdziesiątych) myślano o utworzeniu
uczelni wyższej w Elblągu - po pierwsze, nie było to miasto wojewódzkie; po
drugie, zbyt blisko Gdańska i uczelni trójmiejskich; po trzecie, Elbląg miał
być miastem przemysłowym, a nie, tak jak Olsztyn, urzędniczym i uczelnianym.
P.S. Alfik, jeśli mnie coś boli, to tylko twoja ignorancja. Ot, taka belferska
przypadłość. Pozdrownienia z UWM-u :)

Wojna o nowy podział administracyjny?

Pytanie do osób zorientowanych, bo ja do takich w tej kwestii nie należę. Jakie
znaczenie ma posiadanie własnego województwa (oprócz kilkudziesięciu miejsc dla
urzędników oraz sprawy ambicjonalnej)? Czy np. takie miasto, jak Radom (nie
podaję przykładu Kielc, bo nie zaistniała historycznie taka sytuacja, aby Kielce
po roku 1945 były w innym województwie) otrzymuje faktycznie obecnie mniej
pieniędzy niż otrzymywało przed rokiem 1997r? Na co przeznaczane są pieniądze z
funduszy centralnych oprócz pensji pracowników z tzw. budżetówki , utrzymanie
szpitali itp.?

Prawdę mówiąc, to moim zdaniem w 1997 roku został popełniony poważny błąd.
Jeżeli faktycznie reforma administracyjna była tak konieczna (pytanie - czy
faktycznie była?), to zamiast likwidować podział administracyjny, który zdążył
już okrzepnąć i znów tworzyć coś na nowo, należało pozostawić 49 województw i
utworzyć z 4 wielkie, częściowo samodzielne makroregiony (np. Warszawa, Kraków,
Wrocław, Poznań) na zasadzie konfederacji tych województw. Można byłoby się
jeszcze zastanowić nad Trójmiastem, jako ośrodkiem zarządzającym częścią
"przymorską" ;) Wówczas ani Częstochowa, ani Koszalin, ani Radom, ani Słupsk nie
byłyby pokrzywdzone (bo w sumie nic by nie straciły na znaczeniu). W ogóle nie
tworzyć powiatów, bo one zamiast zmniejszyć biurokrację, tylko ją powiększyły, a
część zadań z województw przenieść na te nowe wielkie regiony. Sprawy urzędowe
zwykli obywatele nadal załatwialiby w urzędach wojewódzkich, natomiast siedziby
makroregionów koordynowałyby większe projekty, zadania wymagające współpracy
kilku województw itp.

A teraz mamy niekończące się spory, kto z kim i dlaczego. I jeżeli faktycznie
powstanie województwo środkowo-pomorskie, to nie widzę powodów, dla których nie
miałoby powstać np. radomskie. A to, że obecny podział administracyjny jest
niemądry, to już było wielokrotnie przerabiane. Tylko, że tak musiało się
skończyć, gdy status miasta wojewódzkiego miały otrzymać Białystok, Lublin,
Rzeszów - bo wówczas faktycznie nasuwa się pytanie, a dlaczego nie Bydgoszcz,
Gorzów Wlk., Kielce, Opole, Toruń, czy Zielona Góra.

No i teraz będzie podobnie. Jeżeli powstanie chociaż jedno nowe województwo, to
upadnie argument, że takich zmian nie należy przeprowadzać, bo jest to
kosztowne, bo podziału administracyjnego nie powinno się tak często zmieniać
itp. Wówczas siłą rzeczy pojawią się nowe żądania i w świetle takiej
precedensowej decyzji, będą one w pełni uzasadnione.

Pozdrawiam

Rzeszów chce być w gronie metropolii

RZESZÓW MIASTO PRZYSZŁOŚCI I SZANS...
Od stycznia przyszłego roku liczba mieszkańców miasta zwiększy się poprez
rozszerzenie granic do blisko 200 tys. - dlaczego a bo w tej chwili jest to
najbardziej zageszczone miasto w Polsce !! 3 tys. osób na kilometr kw. (3
pozycja po Warszawie i Białymstoku).
Ludność w wieku przedprodukcyjnym to 19,71% mieszkańców miasta co stawia
Rzeszów na drugiej pozycji wśród miast wojewódzkich - tylko w Białymstoku jest
więcej ludzi młodych - więc potencjał jest spory a jak dodamy do tego, że
studjuje tu 55 tys. ludzi to kształtuje się obraz miasta przede wszystkim ludzi
młodych i chcących się kształcić. Przyrost naturalny dodatni i najwyższy, że
wszystkich stolic regionów.
Bezrobocie jedno z najniższych wynoszące około 9%, lepiej jest tylko w dużych
metropoliach kraju (Warszawie, Poznaniu, Katowicach i Krakowie). Co ważne na
jedna ofertę pracy przypada tylko 55 bezrobotnych - drugi najlepszy wynik w
Polsce (1 miejsce Kraków 33 oferty), podczas gdy np. w Białymstoku czy Gorzowie
przypada prawie 400 osób a w Lublinie blisko 1300!!!
Liczba nowych mieszkań oddanych do użytku na 1000 małżeństw jest jedną z
najwyższych w kraju, 1122 mieszkania daje 6 pozycję !!!
Oprócz tego Rzeszów posiada muza, filharmonie, teatry, kina, kilka uczelni
(m.in.Uniwersytet, Politechnikę...), szpitale (w tym specjalistyczne), sądy
(rejonowy, okręgowy, apelacyjny), instytuty, hipermarkety itp.... a przede
wszystkim lotnisko międzynarodowe. Co ważne autostradę A4 biegnącą przez
Rzeszów wpisano jako strategiczną dla kraju.
W rankingu miast tygodnika Polityka, ze 66 największych miast Polski, Rzeszów
znalazł się na 7 miejscy (gdyby nie policzono źle wskaźnika bezrobocia bo
powiększono go dwukrotnie to ta pozycja byłaby jeszcze większa).
Spora liczba mieszkańców przyszłościowej Metropoli Rzeszowskiej jest bardzo
slinie związana z Rzeszowem, poprzez dojazdy do pracy, szkół średnich czy
wyższych. Ludność ta korzysta z ośrodków kulturalnych (takich jak teatry, kina,
muzea, filharmonia itp.), szpitali czy sieci handlowej itp.

Rzeszów chce być w gronie metropolii

Od stycznia przyszłego roku liczba mieszkańców miasta zwiększy się poprez
rozszerzenie granic do blisko 200 tys. - dlaczego a bo w tej chwili jest to
najbardziej zageszczone miasto w Polsce !! 3 tys. osób na kilometr kw. (3
pozycja po Warszawie i Białymstoku).
Ludność w wieku przedprodukcyjnym to 19,71% mieszkańców miasta co stawia
Rzeszów na drugiej pozycji wśród miast wojewódzkich - tylko w Białymstoku jest
więcej ludzi młodych - więc potencjał jest spory a jak dodamy do tego, że
studjuje tu 55 tys. ludzi to kształtuje się obraz miasta przede wszystkim ludzi
młodych i chcących się kształcić. Przyrost naturalny dodatni i najwyższy, że
wszystkich stolic regionów.
Bezrobocie jedno z najniższych wynoszące około 9%, lepiej jest tylko w dużych
metropoliach kraju (Warszawie, Poznaniu, Katowicach i Krakowie). Co ważne na
jedna ofertę pracy przypada tylko 55 bezrobotnych - drugi najlepszy wynik w
Polsce (1 miejsce Kraków 33 oferty), podczas gdy np. w Białymstoku czy Gorzowie
przypada prawie 400 osób a w Lublinie blisko 1300!!!
Liczba nowych mieszkań oddanych do użytku na 1000 małżeństw jest jedną z
najwyższych w kraju, 1122 mieszkania daje 6 pozycję !!!
Oprócz tego Rzeszów posiada muza, filharmonie, teatry, kina, kilka uczelni
(m.in.Uniwersytet, Politechnikę...), szpitale (w tym specjalistyczne), sądy
(rejonowy, okręgowy, apelacyjny), instytuty, hipermarkety itp.... a przede
wszystkim lotnisko międzynarodowe. Co ważne autostradę A4 biegnącą przez
Rzeszów wpisano jako strategiczną dla kraju.
W rankingu miast tygodnika Polityka, ze 66 największych miast Polski, Rzeszów
znalazł się na 7 miejscy (gdyby nie policzono źle wskaźnika bezrobocia bo
powiększono go dwukrotnie to ta pozycja byłaby jeszcze większa).
Spora liczba mieszkańców przyszłościowej Metropoli Rzeszowskiej jest bardzo
slinie związana z Rzeszowem, poprzez dojazdy do pracy, szkół średnich czy
wyższych. Ludność ta korzysta z ośrodków kulturalnych (takich jak teatry, kina,
muzea, filharmonia itp.), szpitali czy sieci handlowej itp.

Centrum nie dla nas, przegraliśmy z Zieloną Góra

I z czego się państwo cieszycie?Że szanse na przeżycie
statystycznego mieszkańca świetokrzyskiego i nie tylko się
zmniejszą,bo czas potrzebny na transport do Łodzi czy Krakowa w
istotny sposób zredukuje te szanse.Z czego tu się cieszyć,że takiego
centrum w Kielcach nie bedzie?Czas zweryfikuje te decyzje.Oczywiście
większość kielczan i ludzi z województwa woli się leczyć w Łodzi czy
Krakowie bo tam są kliniki,tylko jakie będą mieli szanse na dostanie
sie do tamtych ośrodków.Czym szpital w Zielonej Górze był lepszy od
Szpitala na Czarnowie w Kielcach?Tam też nie ma ośrodka medycznego o
randze uniwersyteckiej.Zresztą w założeniu powstać miało 12 centrów
urazowych ,głównie w ośrodkach gdzie są akademie/uniwerstytety
medyczne/,a teraz się mói o 13,14,za chwilę bedzie 15 tylko nie w
Kielcach.No to szybko policzmy uczelnie
medyczne:Warszawa,Kraków,Wrocław,Łódż,Poznań,Gdańsk,Szczecin ,Katowic
e,Białystok,Lublin,Bydgoszcz,no w Olsztnie od 2 lat kształcą na
wydziale lekarskim na UWM.Ale centrum dostało się Rzeszowowi/brak
akademii i Zielonej Górze,też brak akademii,ale za to ma
wiceministra zdrowia Twardowskiego,który jest z Zielonej Góry/.Takie
centrum musi spelniać kilka warunków/zapewnić opiekę dla obszaru
min.1mln mieszkańców,te warunki Kielce spełniają,mieć
anestezjologię/jest/,ortopedię i traumatologię
ruchu/jest/,torakochirurgię,neurochirurgię/są/ oraz SOR,też
jest.Czyli zaważyły po prostu jakieś układy,które zepchnęły region
świętokrzyski na pobocze,bo jeśli chodzi o umiejscowienie i liczbę
wypadków to tych tu chyba nie brakuje.
Piszę ten tekst bo nie rozumiem,dlaczego takich centrów miało by nie
być 16?Skoro tyle jest województw.Jestem lekarzem ortopedą-
traumatologiem z 23 letnim stażem pracy i zanm ten problem od
podszewki i choć nie mieszkam i nie pracuję w Kielcach,to jednak tu
się urodziłem i tu się wychowałem i sprawy kieleckie nie są mi
obojętne.Ktos znowu chce woj.świętokrzyskie zepchnąć do drugiej
kategorii co może odbic się na poziomie leczenia i bezpieczeństwie
mieszkańców tego regionu ,choć nie tylko,bo przecież wiele ofiar
wypadków na tym terenie to ludzie ,którzy przejeżdżają przez nasze
drogi w ruchu tranzytowym.

Związki zawodowe: dworca nikt nam nie ruszy

Patriota popadasz w jakąs paaranoje niestaty

dworzec PKS Północny to był absurd jakich mało - ludzie musieli
wysiadac na Tatarach zamiast pojechac prosto na Podzamcze.
Powodowało to tylko i wyłącznie zapychanie autobusów MPK dodatkowymi
pasażerami z PKSów i trzeba było dokupowac kolejny bilet.

Wszystkie busy i autobusy w Lublinie powinny odjeżdżać z Podzamcza,
ponieważ ten dworzec jest najbliżej centrum, a i można go schować
pod galerię. Niestety twoje marzenia o TGV z Lublina do Warszawy,
Krakowa, Kijowa i Białegostoku można włożyc tylko i wyłącznie między
bajki. Koszt remontu 1 km torów kolejowych to ok. 10 mln zł ( teraz
w kryzysie wcześniej było jeszcze drożej np. na Warszawa Łódź).
Łatwo policzyć, że remont całej sieci kolejowej woj. lubelskiego
musiałby kosztować kilka miliardów złotych. Skąd wziąć te pieniądze?
Unia na pewno nie da, bo ważniejsze są remonty np. na odc. Katowice -
Kraków gdzie jest syf nieziemski i pociąg jedzie 40 km.h. Podobnie
Warszawa - Gdańsk. Na pewno remontu linii kolejowej Lublin -
Warszawa nie doczekamy się w ciągu najbliższych 10 lat, a remonty
pozostałych linii to już w ogóle można włożyć między bajki. Oznacza
to że podstawowym środkiem transportu w woj. lubelskim w ciągu
najbliższych kilkunastu czy kilkudziesięciu lat będą samochody
osobowe i busy i dlatego właśnmie dworzec powinien być na Podzamczu,
bo

1. jest stamtąd blisko do centrum ( czyli na deptak)
2. jest blisko do szpitali
3. jest dobra sieć drogowa ( nie ma wąśkich gardeł jak na Klinie)
4. jest blisko do urzędów ( marszałkowski, wojewódzki itp.)

Natomiast oczywiście zgadzam się z tobą, że busy i PKSy powinny
odjeżdżać z jednego dworca i oczywiście stanowiska kierunkowe. To
się na pewno da zrobić na nowym dworcu, choć w Krakowie się nie
dało :-)

Moim zdaniem PKS nie jest już w stanie zahamować odpływu pasażerów (
ludzie przyzwyczaili się do busów), dlatego tak walczy o te budki.
No i przeniesienie dworca przy ciągle spadającej liczbie pasażerów
oznaczałoby gwóźdź do trumny PKSu.

Regli gdzie się udać?

> jestem z woj. warmińsko - mazurskiego , maleńkiego miasteczka. Do
> Elblaga mam 70 km ( tam córka była diagnozowana w poradnie
> endokrynologicznej i gastrologicznej ), do Olsztyna mam 100km ,
> tak samo do Gdańska.

W Państwa województwie nie ma ośrodka endokrynologii dzieciecej,
który miałby podpisany kontrakt z NFZ na leczenie hormonem wzrostu
dzieci z somatotropinową niedoczynnością przysadki.
Najbliższe Państwa ośrodki to:
- Poradnia endokrynologii dziecięcej przy SP Szpitalu Klinicznym nr
1 Akademii Medycznej w Gdańsku Ul. Dębinki 7, 80 - 952 Gdańsk
- Poradnia endokrynologii dziecięcej przy SP Dziecięcym Szpital
Klinicznym im. Dr Ludwika Zamenhofa Akademii Medycznej w Białymstoku
Ul. Waszyngtona 17, 15 - 274 Białystok
- Poradnia endokrynologii dziecięcej przy Centrum Zdrowia Dziecka w
Warszawie
Osobiście nie znam żadnego endokrynologa dziecięcego ani w
Olsztynie, ani w Elblągu. Być może tacy są, i najprawdopodobniej
mają odpowiednią wiedzę merytoryczną, ale i tak kwalifikacji do
leczenia hormonem wzrostu dokonywaliby endokrynolodzy dziecięcy z
wyspecjalizowanego oddziału endokrynologii dziecięcej z Gdańska,
Białegostoku lub Warszawy - bo te ośrodki mają kontrakty z NFZ na
terapię hormonem wzrostu. Jak napisałem to we wcześniejszych
postach, do pełnego stwierdzenia niedoboru hormonu wzrostu wymagane
jest wykonanie testu prowokacyjnego na wyrzut hormonu wzrostu - a to
można tylko wykonać podczas hospitalizacji.
Mimo wszystko ze względu na złożoność problemu niskorosłości
postarałbym się na Państwa miejscu o skierowanie do poradni
endokrynologii dziecięcej w którymś z wymienionych wcześniej
ośrodków (może nawet najlepiej do CZD) gdzie doświadczony
endokrynolog pediatra, który ma codziennie kilku/kilkunastu
pacjentów z zaburzeniami wzrastania, będzie mógł najszybciej i
najlepiej pomóc. Postawi odpowiednią diagnozę lub będzie wiedział,
do jakiego innego specjalisty dziecko skierować dalej. Duże ośrodki
akademickie jak Warszawa, Gdańsk czy Białystok mają często pod
jednym dachem kilka/kilkanaście wysoko wyspecjalizowanych poradni i
oddziałów i podczas jednorazowej hospitalizacji może być
przeprowadzona lepsza (kompleksowa) diagnostyka problemu niskiego
wzrostu niż w szpitalu w Elblągu lub Olsztynie.

Zamenhof w atrapie

Ja tez chcialbym nalezec do wiekszosci bo to tak wygodniej. I, w odruchu
sympatii do tej wiekszosci tez chwycic za kij i lac na odlew, kogo tam prowodyr
wskaze.
Dzisiaj, z niewiadomo jakich pobudek lub, co nie daj Boze, poruczen(?) nawet
tak, wydawaloby sie zrownowazony redaktor jak p. Klopotowski, zdecydowal
kierowac krucjata na wojewodzkiego Konserwatora Zabytkow.
Poniewaz od dawna uczulony jestem na estetyke, ciagle staram sie trzymac reguly
niezwykle waznej w estetyce a mianowicie wyczucia i zdrowego rozsadku co,
zostalo tak pieknie sformulowane w jezyku salonow - toutes proportions gardees.
Czyli po bialostocku: Biorac (widziec) sprawe proporcjonalnie i w odpowiedniej
skali.
A teraz ad rem, do samych zabytkow; w Bialymstku tak naprawde prawdziwych
zabytkow nie ma.
Tych pare pozostalych precjozow o proweniencji popartej autentycznymi datami,
znajduje sie blisko siebie. Palac Branickich (odrestaurowany od drugiego pietra
wzwyz), i wszystko co dotyka a takze znajduje sie wewnatrz palacowego Cour
d'Honneur (wewnetrzna czesc przy-palacowego placu honorowego), Stary Kosciolek
N.Marii Panny przy Katedrze, przy Rynku Kosciuszki - Cekhauz, dawny Zajazd (dzis
Astoria, spostponowana zaslaniajacym ja betonowym szescianem) i wreszcie
vis-a-vis, dawny szpital dzieci porzuconych Siostr Milosierdzia (obecnie
klasycystyczny).
I tyle.
Dziewietnastowieczne budynki, z czasow niezwyklego boom'u budowlanego tj.,
poczynajac od konca lat 80-tych XIX wieku to owszem sa wazne jako znaki czasu
okreslajace stara urbanistyke miasta ale tylko tyle i az tyle. Skoro specjalisci
mowia (na zlecenie wlasnie Konserwatora), ze istniejace mury ktoregos z tych
niegdys dosc tanich budynkow, groza zawaleniem, cegly zas rozsypuja sie w
palcach, to jaki to madrala probuje dyskutowac ze specjalistami? Nie daj Boze,
gdyby odrestaurowany budynek runal pozniej zabijajac uzytkownikow domu, to taki
Konserwator ktory dal pozwolenie na to wszystko gnil by potem w wiezieniu do
konca dni swoich.
Malo tego, Bialystok ma swoja wlasna czarna karte wypadkow budowlanych ze
skutkiem smiertelnym nawet w samym centrum, przy Rynku Kosciuszki, bo stare
sciany w trakcie przebudowy "puscily".
Czy trzeba jeszcze przypominac o nie tak dawnym smiertelnym wypadku w czasie
restauracji starej "zabytkowej" sciany w jednej z nowych Galerii?
Amnezja? Krotka pamiec?
Madralom madrzacym sie historyczna madroscia na temat XIX-sto wiecznych
chalupinek odpowiadam, zachowanie historycznego gabarytu budynku i stylu to
jedyne co w swojej jak najlepszej woli Konserwator moze zrobic.
Nie przesadzac z krytyka wszystkiego i wszystkich bo inaczej w Bialymstoku -
jaje bedzie madrzejsze od kury.

Nowy dyrektor szpitala wojewódzkiego

Nowy dyrektor szpitala wojewódzkiego
Doskonałe referencje: Hajnówka, Bielsk Podlaski, Augustów, po takich
"metropoliach" w końcu Szpital Wojewódzki w Białymstoku, no niestety, czarno
widzę przyszłość "Śniadecji".

Szpital wojewódzki ma nowego dyrektora

Szpital wojewódzki ma nowego dyrektora
z Augustowa do Białegostoku, z Białegostoku do Suwałk, karuzela
pociotkw trwa, tylko 60 milionw jakoś nadal pozostaje 60 milionami
hihihihihihiiiiiiiiiiiii

Cytomegalia u dziecka - bardzo prosze o radę

Cytomegalia u dziecka - bardzo prosze o radę
Moje córeczka ma obecnie 2 latka i 4 miesiące i prawidłowo się rozwija. Gdy
miała pięć miesięcy na jej ciele pojawiły się wybroczyny, a gdy miała 9
trafiłyśmy do szpitala na obserwację. Badania, wyniki i nic... Gdy miała 11
trafiłyśmy do hematologa, który zbadał układ krzepnięcia (bez zastrzeżeń)
skierował na wyniki w kierunku cytomegalii (wynik: IgM - ujemny, IgG - 45).
Zalecił obserwację dziecka, rutinoscorbin i kontrolę, gdy córcia skończy 18
miesięcy (mówił, że wtedy będzie można określić czy to zakażenie
wewnątrzmaciczne, bo wtedy IgG zmaleje, bo wysoki poziom utrzymuje się do 1,5
roku). Czekaliśmy, wybroczynki raz się pojawiały (zwłaszcza przy
infekcjach)innym razem znikały, powiększone były węzły chłonne w pachwinach.
Kolejne badania w kierunku cytomegalii wykazały wzrost IgG do 48, IgM - ujemny.
Dostałyśmy Heviran - 2 tygodnie leczenia. Wszystko się unormowało - wybroczyny
zniknęły, węzły wróciły do normy. Parę dni temu przy okazji zrobiłam badania
kontrolne (córcia ma 2 lata 4 m-ce). Oto wyniki:
- limfocyty 69% (podwyższone);
- neutrocyty 24,6% (obniżone);
- neutrocyty 1,60 10^3/ul (obniżone);
- CMV IgM 0,70 (wynik wątpliwy);
- CMV IgG 37 (wynik dodatni).
Kontaktowałam się z lekarzem - stwierdził, że dziwny jest wynik IgM w
porównaniu z poprzednimi wynikami. Zalecił ponowne zrobienie badań, a także
transaminazy.
Panie doktorze czy możliwe są takie wyniki? Może to jakiś błąd? Dodam,że
poprzednie wyniki robione były w szpitalu wojewódzkim, a obecne w laboratorium
prywatnym. Bardzo proszę o radę. Nie wiem, czymoje dzieciątko powinno być
leczone. Wdzięczna bym była kontakt do
specjalisty zajmującego się cytomegalią (najlepiej z Olsztyna, Gdańska,
Warszawy lub Białegostoku).
Z góry dziękuję za odpowiedź

Dzień bez Samochodu jak zwykle w aucie

podoba mi się podejście fana. jestem czysty i zadowolony. moje
piękne auto zapewnia mi ten komfort. w autobusach stoją frajerzy.
a ja drogi fanie od czasu doi czasu jeżdżę autrobusami. jeżdżę też
czasem autem, ale najchętniej zasuwam rowerem. on mi daje bowiem
największe poczucie satysfakcji i wolności.
nie zamierzam Cię bynajmniej do pedałowania przekonywać . lubisz
swoje auto, daje ci komfort, okejos. Twoja sprawa.
nmiestety jest też inna strona tego zagadnienia. otóż w świetle
prawa każdy obywatel powinien być równy i powinien mieć te same
przywileje. tak jednak nie jest.
władze miasta (gminy, województwa, kraju) z niewyjaśnionych przyczyn
traktują rowerzystów jako coś podrzędnego. niedługo spadnie śnieg.
przyjrzyjmy się choćby parkingom. ile miejsc jest przygotowanych dla
aut prywatnych, a ile dla rowerów. ile spośród tych rowerowych
parkingów ma daszek? ile jest zrobionych fachowo, tak by nie łamać
kół? niedługo spadnie śnieg. niech pan zwróci uwagę, czy
którakolwiek ze ścieżek rowerowych zostanie odśnieżona?
a przecież powinienem miec chyba takie same prawa jak inni
użytkownicy drogi prawda? przecież nie emituję ani hałasu, ani
toksycznych spalin. nie powoduję kolein w asfalcie. przecież dbając
o kondycje, rzadziej zapadam na tzw. cywilizacyjne choroby, nie
kupuje więc przychodni lekarskich i szpitali. nie trzeba dla mnie
budowac na terenach miejskich olbrzymich parkingów i stacji
benzynowych. jako rowerzysta jestem dla państwa znacznie tańszy niz
jako kierowca auta.
rozumiem zatem, że ceni pan sobie komfort i wygodę. nie rozumiem
natomiast faktu, że samochody wjeżdżały na zamkniętą dla nich ulicę
i choć obok stali strażnicy, to nikt nie dał kierowcom mandatu.
dlaczego?
niech mi pan powie, dlaczego jako rowerzysta jestem dyskryminowany?
dlaczego sćieżki rowerowe powstają tak powoli i bez konsultacji z
nami rowerzystami? dlaczego nawet w dniu naszego święta jesteśmy tak
olewani?

i jeszcze słów kilka do pana mocniaka. kiedy podałem program
obchodów we Wrocłąwiu, pan napisałeś - nie ta skala zjawiska.
ale dlaczego panie mocniak? dlaczego czegoś podobnego nie można
zrobić w Białymstoku. pomijając paradę tramwajową,. bo tramwajów nie
mamy. naprawdę uważa pan, ze wszystko wina mediów? że to media
powinny organizować imprezy i nasze życie w mieście? niech się pan
chwilę zastanowi.

Zniszczone balkony z zabytkowej kamienicy

Zniszczone balkony z zabytkowej kamienicy
Jeśli to prawda,to jest to sytuacja niedopuszczalna zwłaszcza ,że ta kamienica
ma ciekawa historię

Remontowana kamienica przy Warszawskiej 27
Powstała ok 1900r. Właścicielami byli Szlomo i Dwejry Szturmanowie .Wynajmowali
w nim mieszkania czynszowe. W latach międzywojennych miał tu swoją siedzibę
białostocki oddział Polskiego Towarzystwa Handlowego SA. (centrala mieściła się
w Krakowie ,a pozostałe odziały były w Warszawie ,Łodzi, Lwowie, Gdańsku,
Poznaniu, Sosnowcu i Wilnie oraz w Nowym Jorku, Londynie i Paryżu ) który
zajmował się handlem przede wszystkim tłuszczami technicznymi, maszynami
rolniczymi, węglem, towarami kolonialnymi ,kalafonią francuską .Były tu podobnie
jak przed I WŚ mieszkania czynszowe ,wynajmowane przez wysokich urzędników jak
min. sędzia śledczy Sądu Okręgowego ,Wincenty Szadurski ,naczelnik wydziału Izby
Skarbowej , Henryk Miszewski oraz przede wszystkim Bolesław Szymański -prezydent
Białegostoku w latach 1919-27. (Z wykształcenia był inżynierem budownictwa.
przed odzyskaniem niepodległości aktywnie działał w ruchu niepodległościowym.
Był inicjatorem opracowania szerokiego programu inwestycyjnego dla naszego
miasta. Podczas jego rządów powstały gmachy szkół powszechnych przy ulicach
Gdańskiej (oś.Nowe, ob.podstawówka nr.3) i Pałacowej (ob. III Liceum
Ogólnokształcące) .Rozpoczęto budowę przy ul. Mickiewicza siedzib Izby Skarbowej
(ob. Podlaski Urząd Wojewódzki) i Sądu Okręgowego (ob. Sąd Apelacyjny), powstało
5 szpitali oraz przebudowano koszary przy ob. ul. 11 Listopada na miejski Zakład
Opiekuńczo-Wychowawczy. Uporządkowano Las Zwierzyniecki ,zakładając w jego
części Park 3 Maja ,na którego obrzeżu wybudowano nowoczesny stadion miejski
(ob. stadion MOSiR-u).To wszystko udało zrobić się mimo szczupłości środków
którymi dysponowano.)
Wynajmował tu mieszkanie także jego zastępca ,Maksymilian Ziemilski .w 1942 r.
okupacyjne władze niemieckie przeznaczyły tą kamienicę na potrzeby usytuowanego
w sąsiednim gmachu szpitala (ob. min restauracja Zemsta Nietoperza
),umieszczając tu oddział psychiatryczny. Do 1952 r. działał tu szpital
(przeniesiony do nowych budynków przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie. Później
działała tu szkoła pielęgniarska ,by ustąpić miejsca Miejskiemu Przedsiębiorstwu
Energetyki Cieplnej ,które w 2005r. dobudowało do siedziby częściowo przeszklony
budynek.
Zdjęcia z remontu min. tej kamienicy
www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=354992&page=27

Dyrektor pogotowia prawie odwołany

Dyrektor pogotowia prawie odwołany
mam nadzieje ze Urząd Marszałkowski wywali także dyrekcje Szpitala
Wojewodzkiego w Bialymstoku! Juz najwyzsza pora sie nimi zająć!!!

list do fedorowicza

list do fedorowicza
Wojciech Koronkiewicz
Zieloni 2004
Email: koropl@yahoo.com

Do

Andrzeja Fedorowicza
posła LPR
ul. Grochowa 2a
15-423 Białystok

Protest

Stanowczo protestuję przeciwko działaniom Komitetu Wyborczego Ligi Polskich
Rodzin w województwie podlaskim, polegającym na zawieszaniu plakatów
wyborczych na drzewach.
Udokumentowałem szereg takich przypadków zarówno w samym Białymstoku, jak i
na terenie województwa.
Plakaty Macieja Giertycha sprzed szpitala położniczego przy ulicy Warszawskiej
Plakaty na drzewach przed Urzędem Skarbowym na ulicy Świętojańskiej
Plakaty w miejscowości Sokoły
Plakaty w miejscowości Stara Ruś gm. Sokoły
Początkowo myślałem, że jest to tylko dzieło przypadku. Ale w świetle pana
wypowiedzi zamieszczonej w „Kurierze Porannym” z dnia 29.08.2005 cytuję „Nie
rozpaczajmy tak mocno nad korą. Przecież już dawno specjaliści ustalili, że
wbijanie zszywek w korę drzewa nie uszkadza go” mam obawy przypuszczać, iż
Komitet Wyborczy LPR na Podlasiu, świadomie dopuszcza używanie drzew jako
słupów ogłoszeniowych.
Tego rodzaju postępowanie uważam za karygodne i domagam się w trybie
natychmiastowym usunięcia wszelkich plakatów wyborczych Ligi Polskich Rodzin
umieszczonych na drzewach.

Jeżeli wyżej wymienione plakaty nie zostaną usunięte w ciągu dwóch dni
zamierzam poinformować jednostki administracji lokalnej, Wojewódzkiego
Konserwatora Przyrody, oraz wszelkie stowarzyszenia i organizacje
ekologiczne. Ponadto policję, straż miejską oraz Wojewódzki Zarząd Dróg.
Ponieważ bardzo często plakaty Ligi Polskich Rodzin zawieszono w pasie
drogowym, gdzie stanowią one zagrożenie dla podróżujących.
Jeżeli podobne przypadki będą się powtarzały, podejmiemy dalsze kroki, aby
ukrócić tego rodzaju haniebne praktyki.

Nie załączam wyrazów szacunku, gdyż nie mam takowego wobec osób niszczących
drzewa

Powyższy list zostanie przekazany do wiadomości mediom