Diecezja Łomżyńska ma nowego biskupa pomocniczego

Diecezja Łomżyńska ma nowego biskupa pomocniczego
Diecezja Łomżyńska ma nowego biskupa pomocniczego. Papież Benedykt XVI
mianował na tę funkcję księdza prałata Tadeusza BRONAKOWSKIEGO -
dotychczasowego wicekanclerza Kurii Diecezjalnej w Łomży, dyrektora domu
biskupiego i wykładowcę prawa kanonicznego w Wyższym Seminarium Duchownym w
Łomży. Nowy biskup pomocniczy z Łomży ma 47 lat. Święcenia kapłańskie
otrzymał 22 lata temu w Katedrze Łomżyńskiej z rąk biskupa Juliusza Paetza.
Biskup nominat Tadeusz Bronakowski urodził się w 1959 roku w Augustowie. Był
wikariuszem w parafii w Nowogrodzie. Po roku został przeniesiony do pracy w
Kurii. Równocześnie rozpoczął studia z zakresu prawa kanonicznego. W 1988
roku uzyskał tytuł mgr. prawa kanonicznego, a pięć lat później obronił
rozprawę doktorską. Pracował jako notariusz kurii, sędzia sądu biskupiego,
wykładowca zarówno w Wyższym Seminarium Duchownym w Łomży jak i m.in. w
Instytucie Studiów nad Rodziną Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w
Warszawie. Od maja 1991 roku jest wicekanclerzem Kurii Diecezjalnej w Łomży.
Nowy biskup pomocniczy zastąpi na tym stanowisku biskupa Tadeusza
Zawistowskiego, który już rok temu powinien był przejść na emeryturę w
związku z osiągnięciem wieku 75 lat, ale jeszcze papież Jan Paweł II
przedłużył mu nominację o rok . Konsekracja nowego biskupa w katedrze
łomżyńskiej odbędzie się najprawdopodobniej w 4 marca, uroczystość św.
Kazimierza Królewicza, patrona metropolii białostockiej.

Radio Białystok

 

Kościół: liczą się tylko pieniądze

Chylę czoło przed takim kosztorysem,
zastrzeżnia mam tylko co do liczebności parafii, mamy już w Białymstoku 34 i
budujemy 14 nowych więc wychodzi jakie 6 tys na parafię,
zakładając że płacą za to nie dusze ale rodziny to wychodzai już tylko 1500
rodzin,
czyli to optymistyczne 450 pomnożyć jesxcze przez 6 to daje 2500zł rocznie od
rodziny czyli 200zł co niedziela od "rodzinki"
To trochę jest, prawda ??

Czy w Białymstoku istnieje świecka szkoła ?

Takiej szkoły nie ma i długo nie będzie w Białymstoku. Uważam, że religia powinna być, ale w salach katechetycznych danego kościoła lub parafii. jest jednak inaczej. Początkowo księża i siostry zakonne nie pobierały świadczeń z budżetu państwa za swoje "posługi". Było tak chyba dwa lata, ale był to swego rodzaju podstęp, aby w przyszłości już na stałe i na równych zasadach z innymi nauczycielami brać kasę i wliczać przepracowane lata do przyszłej emeryturki. jaki jest poziom tego, nieobowiązkowego dla uczniów, nauczania każdy wie. Na lekcjach z religii dzieją się różne rzeczy. Raz zabawne, raz żenujące, ale ogólnie pokazujące, że poziom nauczających jest często marny. A na koniec zagadka. Dlaczego lekcje religii nigdy nie są pierwszymi lub ostatnimi w planie zajęć danego dnia? Od razu odpowiem. Frekwencja byłaby symboliczna.

Nowe świątynie w Białymstoku?

Nowe świątynie w Białymstoku?
Czy w Bialymstoku potrzeba wiecej kosciolow??? Dlaczego dotyczy
to tylko kosciolow a nie rowniez cerkwi??? Dlaczego p.Tur
kieruje sie religia w wykonywaniu panstwowych obowiazkow???

>>>Prezydent Białegostoku Ryszard Tur, zapytany, czy jego
zdaniem potrzebna jest w mieście taka liczba nowych świątyń,
odpowiedział:

- To nie my decydujemy o liczbie parafii, tylko kuria. Ja nie
mogę z tym dyskutować. Jako katolik uważam jednak, że mniejsza
parafia jest lepsza dla społeczności. Wtedy jest z tą
społecznością bliższy kontakt. A chciałbym, aby w każdej parafii
był kościół.>>>>

WTF????!!!!!!!!!!!! Prezydent miasta nie moze dyskutowac z
kuria????????? Dobrze ze sie nie kryje.......
(w takim razie mozna zalozyc parafie na kazdej ulicy.....)

Co znaczy koniec artykulu????

<<<Załóżmy zatem, że kuria nabywa działkę, na kościół jednak jej
nie stać. Co wtedy z ziemią?

- Nie mam pojęcia. Przy kurii działa rada ekonomiczna, która
decyduje o sprzedaży kościelnych gruntów. Jeśli okaże się, że
nie ma i nie będzie potrzeby budowania na danej ziemi świątyni,
oczywiście rada podejmie decyzję o jej sprzedaży>>>

Czy nie lepiej zorientowac sie wczesniej czy ta ziemia bedzie
potrzebna na budowe??? po co wykladac pieniadze jesli ta ziemia
ma byc niewykorzystana - chyba ze..... kupi sie tanio (25%
wartosci) a sprzeda drogo, ale chyba kosciol by czegos takiego
nie zrobil........;)

 

Nowe świątynie w Białymstoku?

Panie xxx mam gorącą prośbę o zapytanie się ludzi młodych o to
czy tak duża liczba świątyń jest potrzebna w Białymstoku, bo to
oni w niedługim czasie będą musieli utrzymywać nowe parafie. Czy
przypadkiem kościół nie powinien bardziej pomagać ludziom
biednym, bezrobotnym, a nie okazywać swego bogactwa w tak
trudnych czasach?

Nowe świątynie w Białymstoku?

ormond napisał:

> Slyszalem zart, ze przy budowie kosciolow w Bialymstoku przyjeto ta sama
> zasade, ktora obowiazuje w telefoni komorkowej, gdzie sasiadujace ze soba
> anteny musza "widziec" sie wzajemnie.
>

A propos telefoni komorkowej. Jak doniosl tygodnik "Fakty i mity" ksiadz Antoni
Paniczko z parafii sw.Jozefa Oblubienca w Bialymstoku wydzierzawil czesc
cmentarza sieci telefonicznej. Wsrod grobow na wydzielonym placu stanie
budynek, a na nim antena. Mieszkancy dzielnicy Pieczurki boja sie, ze
promieniotworcza antena obnizy wartosc ich dzielek polozonych blisko cmentarza.

Odsłonięcie pomnika 30 rozstrzelanych furmanów

Gość portalu: X napisał(a):

> Gość portalu: britex napisał(a):
>
> > Karo, bravo...ciesze sie ze powiedziales to w taki prosty i
> > przystepny sposob. ludnosc bialoruska zawsze z radoscia i ochota
> > witala i carskich i bolszewickich oprawcow na naszej ziemi.
> > nawet po wojnie jedzac polski chleb i uzywajac polskich dowodow
> > osobistych trzymali nas za morde przez 40 lat prawie. cala
> > wladza na bialostocczyznie poczynajac od babki klozetowej,
> > poprzez milicje , wojsko i najwyzsze struktury partii
> > bolszewickiej (pzpr), byla obsadzona i kierowana przez
> > bialorusinow, wiekszosc z nich nawet do dzisiaj nie potrafi
> > sklecic zdania po polsku.
>
>
> Takich bredni dawno już nie czytałem - nawet nie myślałem, że ktoś ma jeszcze
> aż tak chorą fantazję.

Brednie?. Mam nadzieję, że jesteś bardziej młody niż głupi, skoro nazywasz to
bredniami. Polemika z tobą nie ma sensu. Jedno proste pytanie. A z której
to "parafii" pochodzili zacni towarzysze I sekretarze KW PZPR w Białymstoku
(spytaj dziadka co oznacza ten skrót) A.Łaszewicz, W.Juszkiewicz czy
W.Kołodziejuk?. Na pewno nie z mojej.

Kto jest kim w nowej Radzie

Hej, a czy ktoś może mi wyjaśnić zbieżność nazwisk..... W artykule wymienionych
jest dwóch panów Perkowskich,..... Czy to ojciec i syn????? Jakaś dalsza
rodzina? Zbieg okoliczności????
Czyli dla Perkowskiego(informatyka, przewodniczącego Parafialnej Akcji
Katolickiej) ważne jest multikino-mulriplex i nocne autobusy, a jakie ma Pan
pomysły na rozwój tego miasta? Co mają robić absolwenci, aby uniknąć
degeneracji w bezrobociu? Ciekawi mnie jakie zmiany na lepsze oferował Pan
wyborcom, że byli dla Pana tacy łaskawi? Od czego trzeba zacząć działania Rady
Miejskiej 300 tysięcznego Białegostoku??? Mam nadzieję że odpowie Pan na te
pytania

Pytanie do p. Perkowskiego

Nexus-taksowkarz?
> zebys sie nie zesral jak bedziesz to przekazywal.
> kto bedzie cie sluchal buraku.
> rob sobie porzadki w czarnej anie tutaj.
> W BIALYSMSTOKU AUTOBUSOW NOCNYCH NIE BEDZIE I KONIEC TEMATU.
> SA WAZNIEJSZE INWESTYCJE

Jestem mieszkancem Czarnej B.
Uwazam ze to nic nie przeszkadza w tym zebym interesowal sie rowniez problemami
Bialegostoku.
Bialystok jest najwiekszym miastem w reionie i w znacznym stopniu promieniuje
na inne miasta. Jelsi tu sa popelniane bledy - caly region na tym traci.
Dlatego zalezy mi na tym zeby w tym miescie byl porzadek, a nie marazm...

Co do burakow - uwazam ze jako tegoroczny magistrant prawa raczej nie zaliczam
sie do marginesu intelektualnego. uzycie slowa burak doskonale oddaje buraczaną
osobowość mojego przedmówcy.
Sadze ze kolega to z elektoratu same-obrony lub jakiego LyPeRatu?
Co do wazniejszych inwestycji - nie sadze zeby kolejne 10 kosciolow przynioslo
jakies zyski mieszkancom. Mam na mysli obywateli miasta a nie tylko (pewnej
coraz mniejszej) grupy parafian.

Co do porzadkow w mojej gminie - to tacy ludzie jak Tur doprowadzili gmine do
stanu zapasci finansowej. Czarnej po 4 latach rządow prawicy grozi zarzad
komisaryczny. Czy to jest dobra wizytowka dla LPR (z listy tej partii startowal
odchodzacy burmistrz)
Tym memento mori koncze
pozdrawiam

Skąd w tym świetym Białymstoku taka dzicz????

Jeden incydent nie zmienia mojej dobrej opinii o B
No nareszczie jakaś porządna prawdziwie katolicka gazeta!!! Jest świetna!!!
gdyby nie ty nie miałbym w ogle zielonego pojęcia że itnieje coś takiego ja
Czas Miłosierdzia..wielu publicystów tej gazety znam z radia Maryja!!
Znalazłem tam m.in wywiad z ks prof.Januszem Nagórnym stałym felietonistą RM,
publicyści: Joanna Jarzębińska-Szczebiot była juz (niestety radna
Bialegostoku),Jerzy Binkowski (stały gośc RM jeśli przyjeżdża ono do
białostockich parafii z poniedzoiałkową wizytą)..pozostałe nazwiska nic mi nie
mówią ale też mają dobre teksty ale pani Jarzębińska Szczebiot jest naprawdę
cudna!

Skąd w tym świetym Białymstoku taka dzicz????

aand napisał:

> Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):
>
> publicyści: Joanna Jarzębińska-Szczebiot była juz (niestety radna
> > Bialegostoku)
>
> Popatrzcie ! OzRM też ubolewa że ta pani była radną w Białymstoku. Albo nie
> umie posługiwać się nawiasami...

- JA BARDZO ŻAŁUJĘ ŻE TA PANI NIE JEST JUŻ RADNĄ BIAŁEGOSTOKU...gdyby
startowała z listy LPR to byłaby nadal radną...na szczęście zastąp[ią ją godnie
dwie inne młodsze panie z LPRu Beata Antypiuk matka pięciorga dzieci dla
których zrezygnowała z dalszej pracy zawodowej a społevcznie aktywnie prowadzi
katolicką poradnię rodzinną przy parafii św. Karola Boromeusza, posiadająca
uprawnienia do nauczania przedmiotu Przygotowanie do życia w rodzinie oraz
młoda Kasia Dec katechetka....

Skąd w tym świetym Białymstoku taka dzicz????

Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

> aand napisał:
>
> > Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):
> >
> > publicyści: Joanna Jarzębińska-Szczebiot była juz (niestety radna
> > > Bialegostoku)
> >
> > Popatrzcie ! OzRM też ubolewa że ta pani była radną w Białymstoku. Albo ni
> e
> > umie posługiwać się nawiasami...
>
> - JA BARDZO ŻAŁUJĘ ŻE TA PANI NIE JEST JUŻ RADNĄ BIAŁEGOSTOKU...gdyby
> startowała z listy LPR to byłaby nadal radną...na szczęście zastąp[ią ją
godnie
>
> dwie inne młodsze panie z LPRu Beata Antypiuk matka pięciorga dzieci dla
> których zrezygnowała z dalszej pracy zawodowej a społevcznie aktywnie
prowadzi
> katolicką poradnię rodzinną przy parafii św. Karola Boromeusza, posiadająca
> uprawnienia do nauczania przedmiotu Przygotowanie do życia w rodzinie oraz
> młoda Kasia Dec katechetka....

Czyli niesłusznie się niepokoiłem że nie odróżniasz tego "(" znaczka, od
tego")" ?

Dni Judaizmu w Bialymstoku cdn

Dni Judaizmu w Bialymstoku cdn
Szkoda, ze zarowno bp bialostocki jak i prez.Tur zapomnieli o "innym"
Bialymstoku w swoich wystapieniach...o Radiu Maryja w tymze miescie, o
literaturze antysemickiej rozprowadzanej przez osrodki koscielne, o
wielu "jegomosciach" w parafiach wiejskich, ktorzy dosc czesto nauczaja
jeszcze o Zydach, ktorzy "zabili" Jezusa, o zaniedbanych cmentarzach
zydowskich - np. resztki cmentarza zydowskiego w Bialymstoku sasiadujacego z
katolickim pelnym smieci, gdzie chrzescijanie wysupuja smieci... o niektorych
publikacjach w lokalnym pismie CZAS MILOSIERDZIA etc, etc.
Jest wspaniale, pieknie, nic sie nie dzieje...kochajmy sie!

Czyzby?!

Bernard/Szwecja

PS Wolalbym, zeby to wlasnie spolecznosc prawoslawna byla gospodarzem takich
dni

Kościół na Żelaznej-wyraź swój sprzeciw

dołączam się do sprzeciwu!!!!

a swoją drogą... Białystok to mało ma kościołów? Chyba do jednej Parafii należą
góra 3 osiedla... Może przesadzam? Mniejsza z tym. Ale co do ul. Legionowej, to
już jest absurd, żeby miedzy TP SA a ABC czy pawilonem miescił sie Kościół!!!
Jak to będzie wyglądać?? To już władze miasta niech sie pukną w głowę!
PS. Nie żebym miała cos przeciwko Kościołowi, ale nie wyobrażam sobie ze to
stało tam...

pozdr

Kościół na Żelaznej-wyraź swój sprzeciw

A ja jestem na tak !
Budowa dużej ilości kościołów jest w Białymstoku bardzo potrzebna.
Bezrobotni parafianie będą przymusowo pracować przy budowie (oczywiście za "Bóg
zapłać"), ale za to nabiorą tężyzny fizycznej, nauczą się zawodu i za parę lat
bedą mogli zdobytą wiedzę wykorzystać już do pracy zarobkowej. Słabsi
zdrowotnie parafianie pożegnają się z tym ziemskim piekłem co w konsekwencji
poprawi jakość miejscowej służby zdrowia jak równie wyniki finansowe naszego
oddziału ZUS-u.
Parafie na potrzeby budów będą zaopatrywały się w materiały w okolicznych
hurtowniach. Dziesiątki tysięcy zamożnych księży ze wszystkich kościołów bedzie
kupowało jadło, trunki i inne artykuły przemysłowe dając przerób dla
miejscowych zakładów co zdecydownie poprawi ogólną koniunkturę w regionie.
A jak już będzie stał kościół przy kościele to wystarczy tylko zmienić nazwę z
Białegostoku na Kościołystok - miliony turystów z zachodu i wschodu ruszy do
naszego grodu, płacąc grube pieniądze żeby to wszystko zobaczyć na własne
oczy... A my będziemy tylko stać na rogatkach i pobierać myto!
;)

Czy spółki komunalne powinny wydawać pieniądze ...

Czy spółki komunalne powinny wydawać pieniądze ...
Tu są m. in. schowane pieniądze na budowę kościołów w
Białymstoku. To informacja dla tych wszystkich, którzy twierdzą,
że koćioły buduje się za pieniądze wiernych hehehehe. "Pralnię"
robi się w ten sposób, że dotuje się kluby abstynenta przy
każdej parafii. Oczywiście te kluby to w 90 proc. fikcja.
Sprawdziłam!

Pomysł na Arsenał - apel do radnych

Jestem za!
Zlikwidować dotacje do wszystkich instytucji kulturalnych w mieście!
A po co to komu! - Galerie, Muzea, Domy Kultury......!
Białystok będzie tą pierwszą w kraju Siłą Przewodnią!
W ich miejsce kaplice i kościoły!
A bo np z Arsenału przecież daleko do kaplicy w Pałacu
Przecież jedynie słuszne miejsca zasługują na utrzymanie z datek parafian.
Tylko należy piąte przykazanie kościelne trzeba zamienić na 11 przykazanie
Boskie.
Jestem za programem LPR !

Bialostoczczyzna to hiper bogaty region !!

Moze i powinien, ale podstawowe pytanie tu jest, czy stac ludzi
na to, a jezeli nawet to jakim i czyim kosztem. W Bialymstoku
sa inne potrzeby budowania i inwestowania. Tendencja niestety jest
taka, ze koscioly ogolnie pustoszeja i ja osobiscie nie widze tutaj
koniecznosci ich mnozenia. Co do parafii, ktora jest lepsza, mala czy
duza, wydawaloby sie ze srednia bylaby najlepsza, ale nie o to tu
przeciez chodzi. Najlepsza parafia jest ta najzdrowsza, w ktorej to
ksiadz jak i reszta wiernych zyje zgodnie z prawda boza.

Czym jeździ ksiądz na twojej Parafii?


Gazeta.pl > Forum > Regionalne > Podlaskie > Białystok Niedziela, 6
czerwca 2004

Białystok

Re: Czym jeździ ksiądz na twojej Parafii?
Autor: Gość: exxpert2 IP: *.csk.pl
Data: 06.06.2004 10:53 + dodaj do ulubionych wątków

+ odpowiedz na list

Budujemy 10 kościołów -ile to będzie kosztować ?

Budujemy 10 kościołów -ile to będzie kosztować ?
Podejmuję pierwszą publiczną próbę symulacji wydatków z portfela przeciętnej
rodziny na budowę nowych kościołów w Białymstoku.

Jako punkt wyjścia stawiam odtajniony koszt budowy budynku Kurii, po raz
pierwszy spotkałem sie z konkretną cyfrą jeśli chodzi o finanse kościoła więc
mam okazję na tej podstawie dokonać pewnych przybliżonych obliczeń.
I tak: jeśli dwupiętrowy budynek kosztować będzie 4 mln zł, licząc lekko na
kościół potrzeba 10 mln (w stanie surowym). Ponieważ w mieście mamy już około
20 szt parafii, te 10 nowych budować będzie 1/3 mieszkańców, czyli liczmy
100.000 ludzi. Z tego wiadomo że przeciętny model rodziny to 2+2, czyli
obciąży to 25.000 rodzin.
Wróćmy do rachunków, podzielmy 10szt x 10.000.000 PLN przez 25.000 rodzin,
skreślmy po 3 zera, mamy 10x 10.000 :25 czyli 100.000 :25 =4.000 PLN na jedną
rodzinę. Do dego dochodzi Plebania, będzie to mniejszy koszt ale musimy go
uwzględnić. A na deser wykończenie, nie, nie chcę przez to powiedzieć
wykończenie budżetu, bo pójść i zarobić dzisiaj "tauzena " to przecież
pryszcz ;)chodzi o ikony, złocenia, ławki, ogrodzenia, itp.
Przemawiają te cyfry do Was? ktoś to kalkulował przed podjęciem decyzji o
budowie? ktoś z Was spodziewał się kwoty 10.000 zł na jedną rodzinę? stać nas
na to?

Kupić Klucze Porannego

Podobno Poranny szykuje kolejny pseudoranking. A może nawet dwa.
Pierwszy to ranking Parafii w Białymstoku.
Drugi to ranking szkół ponadgimnazjalnych.
Czy wiecie ile trzeba dać redaktorom, żeby Fara wypadła najlepiej?
Czy w Białymstoku wystarczy dać 1500, czy trzeba więcej?

PODLASKA TELEWIZJA PTV

TV to gwiazdorstwo i szybkie newsy? ciekaw jestem kto jest gwiazdorem w TVP
Białystok i jak szybkie newsy tam się pojawiają? albo na przykład co z newsami
w mtv i na discavery? Kto gwiazdorzy na kanale planet?
nie jestem w żaden sposób związany z ptv, ale muszę przyznać że znaleźli
ciekawą formułę i wiele ich felietonów obejrzałem z prawdziwą przyjemnością.
co ciekawe twój zwrot "gazetka niedzielna parafii", oddaje bardzo dobrze
charakter tego przedsięwzięcia. ale moim zdaniem to własnie stanowi o
atrakcyjności owej stacji. kiedy bowiem przerzycam trzydzieści kanałów mego
telewizorka, to w zalewie rozmaitych relacji z poszukiwania wraków na dnie
oceanu, wypraw w wietnamskie dżungle, pokazy mody w paryżewie, politykowanie w
waszyngtonie, zamachy w izraelu, jedynie ptv pokazuje co się dzieje w mojej
parafii. kiedys robila to tvp bialystok, ale z żalem zauważam, że obecnie
większość jej programu to importy z kraju. jeżeli idzie o relacje z imprez
kulturalnych ptv bije tvp bialystok na glowe! zamieszcza nie tylko fragmenty
koncertów, ale i obszerne wywiady z wykonawcami.
także drogi kolego (lub kolezanko) jeśli lubisz kolorowe miesięczniki ze
świata, a parafialną gazetkę pozostaw innym. gwiazdorstwa i newsów szukaj na
carton network.

"Koniec" TEATRU im. J.Węgrzyna w Ełku ?

No niestety cos w tym jest, znam czlowieka.
Hehehe, wlasnie mi sie przypomnialo, jak ganil mnie ze zyje w wolnym zwiazku i
przekonywal ze najlepsze dla kobiety jest malzenstwo i tylko rodzenie dzieci da
jej prawdziwe szczescie. Gdy sie na moment pojawil w Bialymstoku jako dyrektor
teatru, cenzurowal repertuar. Skoro facet czuje, ze ma misje, moze powinien
stworzyc teatr przy jakiejs parafii? I nie pisze tego zlosliwie.

INWESTYCJE. Jak będzie wyglądało śródmieście Bi...

z inwestycjami w białymstoku nie jest żle :buduje się w tej chwili około 12
nowych parafii. za 10 lat w białymstoku nie będzie już w ogóle zakładów pracy,
deptaków,parkingów, ulic .będzie za to ze 40 kościołów ,5 hipermarketów i
kilkaset tysiecy wkur...nych obywateli. wt ym kierunku zmierzamy.niestety !!

INWESTYCJE. Jak będzie wyglądało śródmieście Bi...

Gość portalu: zorro napisał(a):

> z inwestycjami w białymstoku nie jest żle :buduje się w tej chwili około 12
> nowych parafii. za 10 lat w białymstoku nie będzie już w ogóle zakładów
pracy,
> deptaków,parkingów, ulic .będzie za to ze 40 kościołów ,5 hipermarketów i
> kilkaset tysiecy wkur...nych obywateli. wt ym kierunku zmierzamy.niestety !!
I wredy sprowadzi się do Białegostoku mnóstwo podobnych do Osz.zRM, żeby
nauczać owieczki swojego rozumienia dobra i sprawiedliwości. Brrrr...

Trasa Kopernikańska

Dlaainteresownych trmawajami:
władze komunistyczne już w latach 80-tych ubiegłego wieku planowały budowę
linni tramwajowych w Białymstoku, dlatego też charakterystyczny wygląd mają
niekóre ulice w naszym mieście. Mianowicie, ulica Sikorskiego i Konstytucji
wybudowane są w bardzo szerokim pasie, coprawda rozbudowane po pierestrojce,
ale ówczesne władze szykowały już miejsce. Kiedy powstawała prawosławna parafia
Św. Ducha na Antoniuku włodarze wyznaczyli odpowiednią odległość między ulica
Antoniuk Fabr. a ogrodzeniem cerkiewnym. Ładnie to widać na zdjęciach cerkwi w
różnych galeriach.

Co się święci w Białymstoku

Co się święci w Białymstoku
Co można poświęcić w okolicach (10 km) Białegostoku, można poczytać niżej.
Cytat z lokalnego dodatku Wyborczej:

Ks. Leon Grygorczyk, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Choroszczy: -
Już po raz drugi zorganizowaliśmy mszę świętą, podczas której poświęciliśmy i
błogosławiliśmy wszystkie stworzenia. Przyjechali właściciele przeróżnego
ptactwa: gołębi, papużek, hodowcy gęsi, które były przyozdobione kolorowymi
wstążeczkami, dzieci przyniosły żółwie, chomiki, świnki morskie, świnki
wietnamskie. Byli hodowcy koni, psów, kotów. W porównaniu do ubiegłego roku,
zainteresowanie było niewspółmiernie większe. Jest to jedyna taka msza w
okolicy, dlatego uczestniczyli w niej nie tylko parafianie z Choroszczy, ale
i innych miejscowości. Bardzo dużo osób przyjechało z Białegostoku. Mszę tę
odprawiamy raz w roku i jest ona związana z dniem św. Franciszka. Przy
kościele jest właśnie jego pomnik i to wokół niego gromadzą się wierni ze
swoimi podopiecznymi. Po mszy i błogosławieństwie zwierząt nikt nie spieszy
się do domu. Ludzie sami sobie organizują wystawę przyprowadzonych
zwierzaków. Główne przesłanie takich spotkań to: "Uwielbiajmy Boga we
wszystkich jego stworzeniach".

Średniowiecze przyszłością ludzkości!

równi i równiejsi a poseł Jurgiel miesza !

równi i równiejsi a poseł Jurgiel miesza !
Jak donosi Gazeta Współczesna poseł Jurgiel interweniował w Prokuraturze
Apelacyjnej w Białymstoku w sprawie wyłudzenia ok. 1 mln zł przez właściciela
Juveny jednej z suwalskich firm. Poseł zarzucił okręgówce w Suwałkach
niedyskrecję w tej sprawie bowiem podejrzany o przekręt podatkowy
przedstawił w US pokwitowania darowizn dla suwalskich parafii, a
proboszczowie nie potrafią wytłumaczyć co zrobili z pieniążkami. Oto rzekoma
niedyskrecja a po drugie poseł Jurgiel nie był i nie jest posłem z okręgu
suwalskiego więc na jakiej podstawie miesza w Prokuraturze która jest organem
niezawisłym. Co na to sejmowa komisja etyki ? I jeszcze jedno zagadnienie czy
wszyscy u nas placą podatki od darowizn ?

List metropolity białostockiego na VI Dzień Jud...

Gość portalu: Ania napisał(a):

> Jakos katolikom i chrzescijanom nigdy nie przychodzi do lbow ,ze
> chrzescijanstwo pochodzi od ZYdow i przez Zydow.Niestety katolicy
> kompletnie nie maja pojecia bo nie czytaja Bibli,dlatego jakos im
> nie przychodzi do mozgow ze cala ich wiara twardo siedzi w
> Judaizmie.Oczywiscie brzmi to jak bajka dla przecietnego
> wielbiciela Marii/Zydowki/.Cala wiara ,prorocy,Apostolowie,Jezus
> to Zydzi.Nie ma chrzescijanstwa bez Zydow.Ta prosta prawda jest
> kamieniem obrazy dla wielu,ktorzy czuja sie lepsi od
> innych.Szczegolnie antysemitom.Nic jednak na to nie
> poradza,chocby nie wiadoma jak sie starali tego nie widziec.

Wydaje mi sie ze myslacy ludzie zdaja sie z tego faktu doskonale sprawe.
Kosciol w Polsce jest w dalszym ciagu troche ''zapyzialy'' ale inicjatywa
w Bialymstoku jest nadzieja na przyszlosc.
W Sztokholmie Parafia St.Eugenia sasiaduje z Synagoga. Kiedys bylo zagrozenie
Synagogi ze strony terrorystow i przeniesiono modly do Kosciola Katolickiego.
Nikomu sie nic nie stalo i wszyscy byli zadowolenia a nawet dumni.

Wydaje mi sie ze trzeba troche wiecej pozytywnych wiadomosci w sieci a nie
tylko plucia na siebie wzajemnie. Tyle jest innych zagrozen

Dbajmy o obyczaje!!!

Dbajmy o obyczaje!!!
Do napisania tego postu skłonił mnie artykuł pani Ewy Polak-Pałkiewicz
w "Naszym Dzienniku" z 25 września br. pt. "Kwestia nie tylko smaku". Pani
redaktor nawołuje w nim wszystkich zdrowo myślących Polaków do stawiania
oporu złu moralnemu (m.in. pornografii) szerzącemu się jak gangrena w naszej
Ojczyźnie. Chciałabym poruszyć bardzo bolącą mnie kwestię dotyczącą wyglądu
sukien ślubnych, w których panny młode biorą ślub w miejscu świętym, gdzie
mieszka Bóg żywy. Są to nieraz bezwstydne, wydekoltowane suknie. W ślad za tą
modą podążają także goście weselni. Ja sama jestem młodą,
trzydziestoparoletnią kobietą, ale do głowy by mi nie przyszło, by tak się
ubrać gdziekolwiek, a już nie do wyobrażenia dla mnie jest wejście w takim
stroju do domu Bożego. Wiele osób nie rozumie, że jest to miejsce, w którym
mieszka sam Bóg. Gospodarzem danej parafii jest ksiądz proboszcz i od niego
zależy, co się w niej dzieje i czy będzie się w domu Bożym dokonywać
karygodna, haniebna, świadoma profanacja.
Chciałabym również zaapelować do wiernych i wezwać ich do czynnego oporu
wobec zaistniałego zjawiska. Pamiętajmy, że też ponosimy
współodpowiedzialność. Bierność, konformizm, tchórzostwo rodzi tylko
rozzuchwalenie i eskalacje zła. Nie myślmy, że nas to nie dotyczy. (...)

Z poważaniem,

Zofia Struzińska, Białystok

Reakcje po głosowaniu LPR i PiS przeciw cerkwi ...

Uwagi do artykułu
1. Wyborcza - moglibyscie lepiej słowami operowac i kilka razy
pomyslec nim napiszecie artykuł bo w tym momencie wplatujecie
prawosławnych miedzy lewice a prawice. A Ci panowie własne pole
orzą...cudzymi końmi. I piszac ten artykuł moze w koncu jakis
dziennikarzyna napisze gdzie ta cerkiew miała stanąć bo
Białostoczek to cholernie duże osiedle.
2. Jakich ludzi sie wybiera do rady takich sie mam i tacy rzadza.
A robienie z lewicy obrońców mniejszości narodowych to żenada.
Prawica zaś dokładnie strzela samobója w własną bramkę znów
prawosławni i białorusini bede sie trzymac formacji pana
Cimoszewicza i tak jest od lat 80 bo prawica dalej twierdzi ze
Polak to tylko katolik
3. W Białymstoku jest 31 parafii katolickich i 10 prawosławnych
- ja tam ani złotówki wiecej na cerkiew nie daje od 3 lat i to
samo radze braciom katolikom.
Olac ten cały kler i polityków i po prostu w każdym widziec
brata a nie wroga bez róznicy na kolor skóry, wyznanie - skupmy
sie na tym co nas łaczy a nie dzieli.

Zakazane reklamy

Ty MM masz chyba ukonczone nie wiecej niz 4 klasy podstawowki
na wsi pod Bialymstokiem, a jednak stac cie na komputer i
dostep do internetu. Daj wiec przyklad i zrzuc sie na biednych
ludzi, zeby mieli co po choinke dzieciom podlozyc. Kup jakies
zabawki i zanies do parafii, niech rozdziela biednym.
A moze cholera cie zalewa bo zamiast na flaszke musisz wydac na
wlasne nieszczesliwe dzieci?

El Greco w Siedlcach

Do kogo należy El Greco ?
Okazuje się, że po upublicznieniu obrazu rozpoczęłą sie dyskusja na temat: do
kogo tak na prawdę ten obraz należy?
Do diecezji siedleckiej? Parafii kosowskiej? Diecezji drohiczyńskiej?
Czyżby zazdrość białostoczczan?

Pisze o tym pani Monika Żmijewska w GW:

miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35241,2359668.html

Muzyczne Dialogi nad Bugiem - Mielnik (9-10.8)

Pewnie masz rację, że Czeremcha jest lepszym miejscem na przegląd muzyki
ukraińskiej. Tam jeszcze "po swojomu howorat". W powiecie siemiatyckim gwara
przetrwała tylko w niektórych wioskach, a i to w mocno już zdeformowanej
postaci. Jak mówią tutejsi "ni to polski, ni to ruski, czort wie jaki".
Wspomniałeś coś o mazurzeniu... Taka pewnie właśnie jest ta wioskowa gwara
przejściowa, z silnymi naleciałościami z języków sąsiednich plemion. O
zachowanie czystej gwary białoruskiej czy ukraińskiej pewnie było łatwiej w
czasach, kiedy nie było jeszcze telewizji. Dzięki niej "parafia" dzisiejszego
chłopa z Czarnej Wielkiej czy Czarnej Średniej nie kończy się wcale na
opłotkach gminy czy powiatu. Chociaż moi rodzice nie byli nigdy za granicą. W
przypadku mojej mamy najbardziej odległą wyprawą była chyba podróż do Twojego
Wielkiego Miasta Białystok :-)

P.S. Myślałem, że mieszkasz w Bielsku, bo - jak przypuszczam - jesteś
webmajsterem wydawanego tam pisma ukraińskiego "Nad Buhom i Narwoju". Ale
oczywiście nie trzeba tego wcale robić z Bielska Podlaskiego. Internet nie zna
przecież granic :-)

Pozdrawiam

Galeria Wizytująca zaprasza...

wasas napisała:

> wiedziałam o galerii i widziałam zdjęcia w internecie.

Chodzi pewnie o fotoreportaż z wernisażu wystawy prac laureatów
konkursu "Inspired Quality - Wchłaniamy młode talenty". Można tam zobaczyć nie
tylko nagrodzone prace, ale też fotki z Iwoną T.

www.iq-marketing.pl/inspiredquality/laureaci.htm
> A jeśli już tak wybieracie siemiatyczanina, to warto zainteresować się jej
> bratem Sławkiem( brodaty, był w klasie prof. Błockiej). Osiągnięcia w
> dziedzinie medycyny, chyba położnictwo i ginekologia. Myślę, że za kilka lat
> towłaśnie on będzie honorowym gościem zjazdu.

O osiągnięciach dr hab. Sławomira Terlikowskiego wcześniej nie słyszałem, ale -
sądząc po posiadanym wysokim stopniu naukowym - musi takowe posiadać.

> Jurek Wolski to ten wysoki z równoległej klasy, który poszedł do szkółki
> wojskowej razem z Czarkiem K.?

Ten sam. Obaj skończyli wyższą szkołę oficerską we Wrocławiu. Obaj odeszli
potem z wojska. CK pobudował się pod Warszawą, ma dwójkę dzieci. JW mieszka w
Białymstoku, znam go głównie z publikacji prasowych na temat prawosławia. Dość
zaangażowanych, niektórzy pewnie by je nawet określili słowem "nawiedzone".
Działa przy parafii św. Ducha.
Pozdrawiam

Czy budut howoryty pro mowu batkiw w cerkwy?

PAKP = Polski Kosciol Prawoslawny
romanpidlaszuk napisał:

> ok. 99,9% wiernych PAKP jest pochodzenia ukrainskiego lub bialoruskiego
> i czasy wynaradawiania ludzi JUZ MINELY

Ano minely, i na szczescie. Ja bym zreszta nie nazywal tego "wynaradawianiem",
lecz naturalnym procesem asymilacji. Dzis zdecydowana wiekszosc prawoslawnych w
Polsce nie uwaza sie ani za Ukraincow, ani za Bialorusinow. Potwierdzaja to
wyniki ostatniego spisu powszechnego. Narodowosc bialoruska lub ukrainska
zadeklarowalo w nim ponad 70 tys. obywateli RP. Wedlug roznych danych
liczebnosc prawoslawnych w Polsce wynosi zas od 300 do nawet 600 tys. osob.
Wnioski nasuwaja sie same. Zdecydowana wiekszosc prawoslawnych to Polacy.
Lamenty nawiedzonych oszolomow nic tu nie pomoga. Nie probuj wiec WYNARADAWIAC
i "nawracac" Polakow na ukrainskosc. I tak ci sie nie uda. To typowa walka z
wiatrakami, z gory skazana na niepowodzenie. Tak a propos, na Podlasiu
narodowosc ukrainska zadeklarowalo zaledwie 1400 osob. Zadanie wprowadzenia
liturgii w jezyku ukrainskim jest w tej sytuacji jakas kosmiczna brednia. Na
szczescie Polski Kosciol Prawoslawny zdaje sie wyciagac sluszne wnioski.
Zaczyna powoli wprowadzac liturgie w jezyku polskim, aby nie stracic reszty
wiernych. Dobry przyklad daje m.in. parafia Sw. Ducha w Bialymstoku:
swietegoducha.republika.pl/rozklad.html

Czy budut howoryty pro mowu batkiw w cerkwy?

PAKP=cerkiew Ukraincow i Bialorusinow z Polski
romanpidlaszuk napisał:

> ok. 99,9% wiernych PAKP jest pochodzenia ukrainskiego lub bialoruskiego
> i czasy wynaradawiania ludzi JUZ MINELY

Ano minely, i na szczescie. Ja bym zreszta nie nazywal tego "wynaradawianiem",
lecz naturalnym procesem asymilacji. Dzis zdecydowana wiekszosc prawoslawnych w
Polsce nie uwaza sie ani za Ukraincow, ani za Bialorusinow. Potwierdzaja to
wyniki ostatniego spisu powszechnego. Narodowosc bialoruska lub ukrainska
zadeklarowalo w nim ponad 70 tys. obywateli RP. Wedlug roznych danych
liczebnosc prawoslawnych w Polsce wynosi zas od 300 do nawet 600 tys. osob.
Wnioski nasuwaja sie same. Zdecydowana wiekszosc prawoslawnych to Polacy.
Lamenty nawiedzonych oszolomow nic tu nie pomoga. Nie probuj wiec WYNARADAWIAC
i "nawracac" Polakow na ukrainskosc. I tak ci sie nie uda. To typowa walka z
wiatrakami, z gory skazana na niepowodzenie. Tak a propos, na Podlasiu
narodowosc ukrainska zadeklarowalo zaledwie 1400 osob. Zadanie wprowadzenia
liturgii w jezyku ukrainskim jest w tej sytuacji jakas kosmiczna brednia. Na
szczescie Polski Kosciol Prawoslawny zdaje sie wyciagac sluszne wnioski.
Zaczyna powoli wprowadzac liturgie w jezyku polskim, aby nie stracic reszty
wiernych. Dobry przyklad daje m.in. parafia Sw. Ducha w Bialymstoku:
swietegoducha.republika.pl/rozklad.html

Dlaczego w Suwałkach milczą?

Dlaczego w Suwałkach milczą?
Na forum suwalskim jest stosunkowo malo wypowiedzi. Jesteśmy dopiero na 3
pozycji po Białymstoku i Lomży. W mieście które liczy ponad 70 tysięcy
mieszkańców i 12 parafii a może już i więcej nie ma z kim podyskutować. Do
dzieła suwalczanie a zwłaszcza dziennikarze, dajcie przyklad.

Listy piszmy.

Jak najbardziej doceniam zalety poczty elektronicznej ale dam tylko taki
jeden przykład.
Ze dwa razy na tydzień rozmawiam z matką w Białymstoku telefonicznie i
wszystko w najdrobniejszych szczegółach już wiem; a to, że na klatce
schodowej palą czy że przyszedł czysty druk do wpłacania na parafię ale
czasami dostaję też list na który ot tak telefonicznie trudno się ustosunkować.
Czuję podskórnie że też powinienem coś skrobnąć. To inny rodzaj pisania.

Ksiądz Jankowski - tubą prawdziwych Polaków

Stosunek kleru i hierarchii kościelnej do x. Jankowskiego pokazuje jej
prwadziwą twarz, pełną obłudy i szowinizmu. Gdyby Kościół Katolicki w Polsce
był inny, ks. Jankowski dawno wyleciałby ze swej gdańskiej parafii i grzałby
teraz stołek proboszcza w jakiejś zabitej dechami wsi k. Białegostoku.

Cerkiewne „pamiątki”

Cerkiew na Podwalu 5
freemason napisał:

> I last but not least: tenże Sokal pisze, że tzw. cerkiew grecka na
> Podwalu 5 została po pierwszej wojnie przekazana katolikom obrządku
> ukraińskiego.

Hmmm... w moim wydaniu książki Kiryła Sokoła "Rosyjska Warszawa" Białystok 2006
jest tylko informacja:

"W niepodległej Polsce cerkiew służyła prawosławnym. W okresie Powstania
Warszawskiego uległa całkowitemu zniszczeniu. Teraz po wielu latachplac i
stojąca na nim kamienica, w której urządzono niewielką kaplicę, znowu należy do
Cerkwi prawosławnej".

Informację tę potwierdza książka telefoniczna PAST 1938/39, str. 250:

6-01-73 Parafia Prawosławna św. Trójcy w Warsz., biskup lubelski, Podwale 5

Ślub 2008

stolberg napisała:

> pozdrawiam a ty skad ejstes

Podlasie, dokładniej okolice Białegostoku
Ja mam problem z wyborem Koscioła. Mieszkam na wsi, mamy wybudowany nowy
Kościół. Plusy brania ślubu tutaj:
-to moja parafia -ze względu na przywiązanie do okolicy (po ślubie
przeprowadzka)
- ślub tutaj zdarza się rzadko, możemy bez problemu wybrać datę, godzinę -tylko
my będziemy brać ślub tego dnia
Minus to fakt,że ksiądz może nie być tak "kontaktowy". Ja chciałabym śliczną
oprawę ślubu. Byłam ostatnio na ślubie znajomych (nie w mojej parafii) gdzie
ksiądz wygłosił kazanie o kosmitach!!!

piękne zdjęcie mego kościoła

kościoł w Wasilkowie-prawie dzielnica Bialegostoku-parafia SWIETA WODA-mamy tu
zrodelko i gore krzyzy-cos na kształt grabarki-masa ludzi przyjezdza zeby tylko
te gore zobaczyc-goraco zapraszam ) w internecie jest duzo zdjec tej
parafi..jest naprawde pieeeknie...oby tylko pogoda byla

Broniewskiego: było boisko ? będzie Kościół !

Słyszałem o tym, podobno ludzi stamtąd już przenieśli do nowej parafii, która
jeszcze kościoła nie ma.
zresztą po co w Białymstoku boisko w takim miejscu, lepiej jak młodzi grają na
paekingach, pod blokami, albo zamiast się wydurniać bieagając za piłką, niech
lepiej na piwo idą.

jak jest na innych forach?

asfaltowe dywaniki dla Papieża w burakach...
... dlatego w żadnym mieście nie ma takiego zmasowanego sprzeciwu że tylko
tutaj dzieją się takie szopki,
przypomnę, wizyta Papieża, ile kilometrów dwuwarstwowego najlepszego asfaltu
poszło w buraki? co się stało z ludźmi którzy ujawnili że budowa tych dywaników
na 10 lat zatrzyma wszelkie inwestycje i remonty dróg w mieście i do czego
doszło? co druga ulica to 40km/k i dziury po kolana. Dlaczego Ełk powitał
Papieża w centrum miasta, pojedzcie i zobaczcie jak wygląda teraz to miasto, ja
chciałbym aby tak wygladał Białystok.
Sprawa druga: kogo stać na kolejny pałacyk dla Biskupa skoro niredowno całe
miasto wyprówało żyły na remont na Warszawskiej? już kurz osiadł na ścianach
czy popielniczki na holu się zapełniły?
trzecia sprawa: w jakim innym mieście parafia ma liczyć 5000-7000 dusz?
przecież to tylko 2-3 tysiące rodzin w których dobrze jak jedna osoba pracuje,
jakim sposobem ludzie mają im wznieść te nowe 14 świątyń? i po co? i komu?
dobrze położyć 1zł na tacę jak listonosz przyniesie co miesiąc 1.000zł, teraz
jak młody wypruje żyły u prywaciaża to dostanie 299zł zasiłku z MOPS bo renta z
ZUS się nie należy bo nikt za niego składki nie opłacał, a musisz mieć ją co
najmniej 5 lat opłacaną aby te minimalne 450zł brutto wyrwać. gdzie my żyjemy?
tu w białymstoku? więc dostosujmy WSZYSCY zwoje wizje do rzeczywistości!

Pomysł na przyrost naturalny.

Pomysł na przyrost naturalny.
Wielka promocja w Waśniowie! Proboszcz tutejszej parafii pod wezwaniem
Świętych Piotra i Pawła, ksiądz Ryszard Konecki, ogłosił z ambony, że każdy
kawaler powyżej 30. roku życia, który zdecyduje się do końca tego roku
ożenić, zostanie zwolniony przez proboszcza z opłat za ślub. W gminie Waśniów
mieszka 135 kawalerów spełniających kryteria proboszcza. Może promocja
zdopinguje ich do działania. A jak założą rodziny, to chrzciny będą, komunie,
i promocja się zwróci – komentują inicjatywę proboszcza stojący na rynku w
Waśniowie mężczyźni w średnim wieku. Śladem księdza Koneckiego podążą
prawdopodobnie proboszczowie pięciu innych parafii w okolicach Ostrowca
Świętokrzyskiego. A moze przydałoby się w Białymstoku tego typu promocję
ogłosić?

Prałat Jankowski przeprasza

PO CO PACAN SIE PCHAL GDZIE GO NIE PROSZA
Moglby pojechac do slonecznego Bialegostoku lub do Iraku na majowke. Znalem
jednego dziennikarza z zawodu pracownika wieziennictwa, ktory na kazdym kroku
wszystkich podsluchiwal i przesluchiwal. Dostal pare razy w morde i sie
uspokoil. Zycie prywatne nie podlega napasciom jakiejs pokraki, ktory chce
zarobic pare groszy. Napastowanie w czasie praktyk religijnych jest
przestepstwem i to groznym. Niech ci szlachetni dziennikarze zauwaza, ze
istnieje autoryzacja i akredytacja, a potem biora sie za sledzenie religijnych
ludzi. Gospodarzem parafii jest proboszcz. Ogolnie istnieje prawo
admistracyjne, ze w obrebie okolo 200 merow od swiatyni na swoja dzialanosc
zarobkowa wszyscy musza uzyskac zgode admistratora. Niech taki roztropek
wejdzie do meczetu troche sobie pofotografowac, to szybko wyjdzie bez glowki.
To sie nazywa "abuse and harassment", gdzie policja bardzo ostro reaguje i
konfiskuje sprzet. Uwaga, bo lewacy chca po raz kolejny wmowic pracowitemu
narodowi ciemnote.

PiS agituje przed kościołem

Pffff
PAN REDAKTOR PRZESTRASZYŁ SIĘ BABĆ POD KOŚCIOŁEM, BEZPIECZNIE UDAŁO
MU SIE WSIĄŚĆ DO SAMOCHODU I DOSTAŁ W TWARZ OD STARUSZKI. ŻAL MI GO.
NOTA BENE W BIAŁYMSTOKU W PAR. śW. JADWIGI KRÓLOWEJ I W PARAFII
ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO SWOJE ULOTKI ROZDAWALI AGITATORZY PO, W
WYSOKIEM MAZOWIECKIEM NATKNĄŁEM SIĘ NA LiD. GROTESKA?

Poświęcenie cerkwi w Białymstoku

Poświęcenie cerkwi w Białymstoku
To uwieńczenie siedemnastu lat trudu - mówili wierni podczas uroczystości
poświęcenia cerkwi Zmartwychwstania Pańskiego w Białymstoku. Ten niedzielny
poranek to jedna z najważniejszych chwil w historii parafii - bo oznacza
zakończenie budowy świątyni.

Obrzęd konsekracji cerkwi w tradycji prawosławnej jest pełen symboli. Do
zamocowania ołtarza używa się kamieni. Następnie kapłani obmywają ołtarz wodą
święconą, wodą różaną oraz winem i nakładają nań białe płótno. Nawiązuje to
do zdjęcia z krzyża, namaszczenia i owinięcia całunem ciała Chrystusa. Na
koniec w ołtarzu umieszcza się cząsteczki relikwii świętych.

Wybierając patrona świątyni - ówczesny ordynariusz diecezji - nawiązał do
przedwojennej tradycji. Wtedy cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego znajdowała
się przy ulicy Sienkiewicza. Rada miejska Białegostoku nakazała jej rozbiórkę
w 1938 roku.

Nowa cerkiew zachwyca zarówno architekturą, jak i wystrojem wnętrza. Ściany
pokrywają freski, a szczególną ozdobą jest specjalnie zaprojektowany
żyrandol.

(Telewizja Białystok)

Węgrzy ujawnili księży-agentów. A w Polsce cisza.


terenia.nasweter napisała:
> Ty chamnie !!!!

Dziekuje siostro za dobre slowo,
do lustracji w polskim KK nigdy nie dojdzie nie martw sie

moze mi pomozesz wyjasnic inny problem (z gory dziekuje ):

parafia NMP z Gwadelupy powstała w...
...Białymstoku.

Ciekawe, czy kuzynką ona jest jakąś na przykład NMP z Ostrej Bramy???

Węgrzy ujawnili księży-agentów. A w Polsce cisza.

karbat napisał:

>
> terenia.nasweter napisała:
> > Ty chamnie !!!!
>
> Dziekuje siostro za dobre slowo,
> do lustracji w polskim KK nigdy nie dojdzie nie martw sie
>
>
> moze mi pomozesz wyjasnic inny problem (z gory dziekuje ):
>
> parafia NMP z Gwadelupy powstała w...
> ...Białymstoku.
>
> Ciekawe, czy kuzynką ona jest jakąś na przykład NMP z Ostrej Bramy???
>
>
>
Zapytałam, co daje wiara w życiu ich rodziny. Pani Zenobia pogodnie się
uśmiecha, gładząc swego męża po ramieniu, i odpowiada: "A czego nam nie daje?
Niech pani zobaczy, mamy wszystko, co potrzebne do życia". Reportaż "Nasza
wiara, nasze wakacje". Oczywiscie w N.D. !!!!!!

dać w łapę???

dać w łapę???
Otoz slub mam 12 sierpnia a leze na sprawach urzedowych i koscielnych!
kiedy w zeszlym tygodniu poszlam do usc pani powiedziala mi ze na wszystkie
formalnosci czeka sie ok 2tyg! mieszkam w wawie moj usc jest przy
klopotowskiego. niech ich szlag!mowie tej pani ze nie mam czasu juz na nic a
jak to baba w urzedzie- nic nie moze porazic.
kosciol- ten obok zoo- ksiadz mlody ale kompletnie ne pomocny jakby sie
dzisiaj urodzil! tez mu mowie ze nie moglam wczesniej , ponewaz tak mi se
sprawy zyciowe poukladaly, a on jakby grochem o sciane! jezeli nie uda mi sie
pozalatwiec tego wszystkiego to ... nie wie to mi sie w glowie nie miesci!!!
goscie pozapraszani (czesc, moj przyszly maz jest z bialegostoku), wien
najpierw tam musielismy pojechac...

byla ktoraz z was w takies sytuacji? ja juz chyba nie chce tego slubu jak
kosciolem ma rzadzic czarna mafia, jak mowi moj. a panie w urzedzie nie sa
lepsze, pracuja za kare!
nei weim co robic!

i teraz sie zastanawiam czy dac w lape czy isc z awantura do proboszcza mojej
parafii. pani z usc tez chyba na cos czeka....

pomozcie

pozdrawiam.
ania

Oława nauki- będzie ktoś

Ja nie jestem nawet z Dolnego Śląska, dowiedziałam się z forum op naukach,
zadzwoniłam i jadę. Takiego maila dostałam od dziewczyny, która w nich
uczestniczyła: (jannik cytuję Cię)
"no wiec chodzi o parafie sw piotra i pawla w olawie tel. 071
3034637.
20 minut z wroclawia autostrada na poludnie. z poznania masz troche
dalej, ale mysle, ze warto przyjechac.
my bylismy tam w marcu i okazalo sie, ze przyjezdzaja tam ludzie z
calej polski, z warszawy, z gdanska, a nawet z bialegostoku byli.
biora nocleg w olawie i zostaja na weekend aby miec to z glowy...
bylo chyba ze 100 osob.

musisz zadzwonic, bo nie w kazdy weekend sie to odbywa, i ksiadz ci
powie, kiedy jest najblizszy termin.
wyglada to tak:
sobota, godz. 18.00, msza w kosciele, 30 minut z kazaniem, potem
przejscie do salki i krotki wyklad (okolo godzine), prowadzony
przez 2 ksiezy. zadnych przynudzan o naturalnych metodach
planowania rodziny czy cos takiego po prostu to, co ksiadz
powinien mowic, czyli o milosci, modlitwie, malzenstwie, takie tam.
w niedziele to samo - tez od 18 i o 20.00 wychodzisz z
zaswiadczeniem o naukach
nam to polecila kolezanka i jak dla mnie - bomba. polecam."

Nawet nie wiem gzie jest ten kościół, ale trafimy
Zaraz dzwonię rezerwowac nocleg we Wrcławiu, myślę, że spotkam tam wiele
forumek )

Ile wynosi koszt wybudowania kościoła?

jedno małe ale...
>>tak jak w budownictwie rodzinym można policzyć przeliczając koszt m2. Jako że
buduje się przez kilka lat to taki koszt może sięgać nawet 2,5-3 tys zł. przy
powierzchni 1000m@ daje to 2,5 - 3 mln zł.
>>Ale zawsze jak rozmowa schodzi na ten temat to mogę powiedzieć, nie ma
przymusu dawania na kościół i jak ktoś nie daje to jego prywatna sprawa.

Jak najbardziej zgadzam się z twoimi argumentami, ale...
czy tak naprawdę rodziny wiedzą jakiego rzędu wydatek ich czeka?
Weźmy dla przykładu parafię św. Boromeusza na Nowym Mieście, wszystko mieści
się w dzisiejszych standardach: plebania 2 razy większa od kościoła, garaże na
bryki kleru etc. Parafia liczy około 5.000 dusz bo wokoło kilka istniejących
już wypiździaji. Zakładając model rodziny 2+1 wiadomo że co trzeci zarabia, bo
jak podaje GUS w Białymstoku tylko w 20% rodzin pracują oboje rodzice. No nie
da się oszukać matematyki, kościółek ma wyrosnąć na grzbiecie 1.600 pracujących
osłów, pod warunkiem że każdy będzie płacił. Zapić wodą i zapomnieć jakieś
wsparcie Watykanu czy jakiejkolwiek organizacji duchownej czy świeckiej, bo to
nie początek lat 90-tych. Te 6mln złotych rozkładając na portfele 1.600 osób to
prawie 2.000 na jeden, drugie tyle jak nie więcej to plebania, a jeszcze
wykończenie i wyposażenie. Magiczna granica "składki" to 50zł, więc budowa
teoretycznie powinna trwać ...7 lat.
Osobiście nie wierzę w te 3mln, budownictwo wielkogabarytowe rządzi się swoimi
prawami, a 3.000 za metr kwadratowy plebaqnii to też śmiechu warte, bo nie
wierzę że tynki będą tam bielone glinką.

Incydent w farze

Dokładnie tak... Ludzie z Ustki, moi krajanie zbuntowali się i krzyczeli przez
łzy, że to jest ich kościół, nie proboszcza. Tu byli chrzczeni, przyjmowali
pierwszą komunię, tu brali ślub. I tych posług udzielali im różni księża, ale
kościół zawsze należał do ludzi, od wielu, wielu lat. Jest tak wiele zawodów,
które powinny być misją, pomocą dla ludzi...
Wielu parafian z Ustki zdecydowało, że nie będą już chodzić do tego kościoła.
Mają inne do wyboru, gdzie nie są traktowani jak intruzi. Ci w Białymstoku tez
mają taki wybór.
Serdecznie pozdrawiam

Incydent w farze

Siedziałem w domu i się tego nie wstydzę. Ty jak sądzę byłeś świadkiem wydarzeń
na miejscu w katedrze. Myślę też, że jesteś bardzo zaangażowany w codzienne
życie parafii pw. NMP w Białymstoku, należysz do rady parafialnej i ogólnie
wiele robisz dla jej dobra i rozwoju. W dyskusji nie warto powtarzać pytań
innych osób. Mam nadzieję, że mnie rozumiesz.

ZORGANIZUJMY PISEMNY PROTEST!!!

U mnie w parafii było podobnie. Po walce o to by w sobotę po 21 młodzież mogła
zrobić czuwanie, które według jednego z księży nie mogło trwać dłużej niż 30
min. Jednak udało nam się je przedłużyć do godziny 22:15 i jeszcze wtedy nie
wiedzieliśmy że stało się najgorsze. Jednak ludzie z osiedla wiedzący o tym
podążali w stronę kościoła. Gdy ksiądz po zakończonym czuwaniu udał się na
plebanię i dowiedział się o śmierci Jana Pawła II wrócił do kościoła jeszcze
chwile otwartego i odmówił z ludźmi będącymi cały czas w kościele Anioł Pański
a potem "do widzenia". Kościół został zamknięty przed ludźmi którzy na wieści o
śmierci tak wspaniałego i bliskiego wszystkim człowieka poczuli potrzebę by
przyjść do kościoła i pomodlić się czy po prostu pobyć w ciszy. Nie mieliśmy
już siły na walkę o to by dalej kościół został otwarty i wracając do domu ze
łzami w oczach mijaliśmy między blokami ludzi którzy szli do zamkniętego
kociła. Czemu właśnie miasto miłosierdzia nie potrafi otworzyć się na wiernych
na ludzi którzy zostali teraz sierotami? Jakoś w innych miastach nie było z tym
problemu. Przeczytałam dzisiaj, że kościoły mają być otwarte w Białymstoku do
momentu aż nie będzie w nich wiernych ale niestety w mojej parafii sztywno
ustalona jest godzina i potem nie ważne czy jest cały kościół ludzi którzy
chętnie by jeszcze zostali kościół jest zamykany.

W Białymstoku tylko ludzie nie zawiedli

skandal - na ulicach Ursynowa, gdzie dane mi jest teraz mieszkać flagi z kirem na budynkach pojawiły się w sobotę chwilę po 22 czyli od razu po ogłoszeniu komunikatu o odejściu papieża. Co do księży w białymstoku....szkoda, że nie ma tu wspólnot zakonnych, do których na naborzeństwa chodziłoby się z przyjemnością - są oczywiście wyjątki - tu ukłon w stronę księdza z parafii ojca Pio, mojego księdza od religii z VI LO parę lat temu, i jeszcze paru księży, którzy pomagają młodzierzy spędzić pożytecznie czas i znaleźć drogę do Boga i kościoła. Dodam tylko, że parafia, na terenie której mieszkam też nie jawiła (i nie jawi) mi się najlepiej, to jednak 2 IV wieczorm proboszcz i dwaj wikariusze poprowadzili modlitwę za zmarłego papieża dla kilku tysięcy (!!!) ludzi, którzy przyszli do kościoła - a kościół jeden z większych w mieście i nie było można wejść do środka.
Co do władz - 65 osób na koszt podatnika pojechało do Rzymu...kir? pamiętam, jak po śmierci prezydenta Lussy flagi z kirem były...zresztą za takie zaniedbania powinne polecieć głowy - z łbem Tura na czele
ale cóż - znowu znajomi z różnych zakątków kraju pytali się mnie, co się tam w tym Białymstoku dzieje...szkoda słów...

Poradnia małżeńska

Zatem na temat wątku:
- telefon lub pójście osobiste do kancelarii parafialnej po potrzebne informacje
- telefon do Kurii - dział duszpasterstwo rodzin
Pytanie o sprawiedliwość /nie na temat wątku/:
dlaczego Wawa musi trzymać się ściśle tematu, a fan może pouczać Wawę, sam
wychodzac poza temat. O co tu chodzi, czyżby przejaw dyskryminacji na forum
Białystok?

Poradnia Przedmalzenska

Jedna poradnia jest w budynku kina Ton. Jak stoisz przodem do kina, to po lewej
stronie w bramie jest wejście do budynku. Poradnia jest na samej górze i polecam
tą poradnię, bo tam uczęszczaliśmy z narzeczoną przed ślubem. Zajęcia prowadzi
lekarka. Druga jest w parafii pw. Karola Boromeusza na ul. Pułaskiego (tu masz
namiar www.karol.bialystok.opoka.org.pl/08_0.htm) Zajęcia prowadzi Beata
Antypiuk, białostocka radna, znana ze swojego dewotyzmu, więc jak masz uczulenie
na oszołomów, to sedecznie odradzam. Pewnie poradni jest więcej. Podzwoń po
kancelariach parafialnych i tam zapytaj.

Nie ma końca sporów o katakumby w Supraślu

W II RP zasięg działania Unitów ograniczono (w zasadzie) do 2 południowo -
wschodnich województw. Reszta terenów wschodnich miała byc "skatoliczona" w czym
widziano metodę na asymilację np. 3 milionów Białorusinów zamieszkujących
wówczas Polskę. Co do Prawosławnych zniszczono (często bezszczeszcząc) ponad 140
Cerkwii ( przy milczeniu i umywaniu rąk hierarchi K.K. i protestach Unickiej).
Ustalano normy odległosci pomiędzy parafiami Prawosławnym (minister Rządu RP) na
50 potem 80 kilometrów. Co znaczyła ta odległości przy tamtej sieci
komunikacyjnej...
Wyrokami Sądów (niezależnych, hahaahah) nie oddano Cerkwii min. Cmentarza koło
Cerkwi Sw. Magdaleny (obok Amfiteatru) bo jak stwierdził Sędzia ulicy
Kładbiszczańskiej nie ma w Białymstoku (była Cmentarna) i trudno mu przypisać
akt własności do konkretnego miejsca (bardzo smieszne). Komunisci spycharkami
przekopali Cmentarz niszcząc groby. Obecnie radni III RP w Supraślu kontynuują
wszelkie ww. tradycje - oczywiście w ramach swoich możliwości.

Czy wszyscy księża katoliccy są tak podli?

Czy wszyscy księża katoliccy są tak podli?
Wczoraj zaplanowana była "wizyta duszpasterska" w nowym bloku, w którym
kupiłem mieszkanie. Ponieważ dopiero się urządzamy, to nie wszystko jest w
nim skończone. Ale gdy zapukał ksiądz bardzo się ucieszyłem, myślałem sobie:
zapozna się z nowymi parafianami (my z nowym duszpasterzem), poświęci,
pobłogosławi, porozmawia.
I co? Ksiądz wszedł, zaznaczył, że nie ma ze sobą wody święconej (?!)
rozejrzał się. stwierdził, że nie wszysko jest urządzone, że nie ma gdzie
usiąść i wyszedł.
Spytacie, czy to był ksiądz z Księżyca? Nie, ten zwykły cham był z Parafii
Św. Andrzeja Boboli. Z Białegostoku. Szczęść Boże.

mini-serwis wyborczy

Piotr Perkowski.
Reprezentuje mieszkańców osiedli Bojary, Kraszewskiego, Bojary-Chopina,
Piasta, Skorupy, Nowe, Dojlidy, Przemysłowe i Mickiewicza.

W wyborach w 2002 roku otrzymał 698 głosów. Startował w wyborach z listy Ligi
Polskich Rodzin, ale porzucił LPR na rzecz stworzonego przez radnego Bogusława
Dębskiego Koalicyjnego Klubu Radnych Odrodzenie.
Rocznik 1977, najmłodszy z radnych, absolwent informatyki na Politechnice
Białostockiej, pracuje jako informatyk w jednym z białostockich towarzystw
ubezpieczeniowych. Informacje o nim, i jego pracy można znaleźć na stronie
radnego: www.perkowski.info.
Prezes Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej przy Parafii Chrystusa Króla w
Białymstoku, członek komisji rewizyjnej Archidiecezjalnego Instytutu Akcji
Katolickiej.

RADNY O SOBIE
Jestem autorem wniosku do budżetu opracowania koncepcji połączenia zalewu w
Dojlidach z pobliskimi stawami. Jako jedyny radny byłem zwolennikiem podziału
miasta na 49 rad osiedla. Walczyłem o utrzymanie SP nr 31. Byłem orędownikiem
budowy wielu ulic osiedlowych, sam byłem autorem kilku takich wniosków do
budżetu. Byłem jednym z inicjatorów budowy hali przy zespole szkół w Dojlidach.
Starałem się o zasadzone drzew i krzewów na Dojlidach, Słonecznym Stoku,
osiedlu Mickiewicza.

CO MA RADNY
Oszczędności: 40.000 zł, działka rolna na osiedlu Bagnówka - 627 m kw. o
wartości 60.000 zł. Zarobki: roczna pensja - 33.600 zł, dieta radnego -
20.365,09 zł rocznie. Samochód: toyota starlet, rocznik 1997, warta 8.000 zł.

Hojna ręka Tura

Hojna ręka Tura
Hojna ręka prezydenta Tura

W miniony piątek odbyła się pierwsza sprawa dotycząca zwrotu budynku Archiwum
Państwowego przed komisją regulacyjną w Warszawie. Nieopodal tego budynku
przed wojną fara miała swoją zbrojownię.

Kościół katolicki powiększa z roku na rok liczbę nieruchomości w Białymstoku.
W ubiegłym roku za niewielki procent ceny otrzymał od miasta dziewiętnaście
działek. Teraz chce zwrotu budynku Archiwum Państwowego i działki wokół niego.

Prezydent Ryszard Tur ma hojną rękę dla kościoła. Przez ostatnie cztery lata
z bardzo wysoką bonifikatą sprzedał dwadzieścia dwie nieruchomości.
- Tereny te zostały przeznaczone głównie pod budowę nowych kościołów i
plebanii - mówi Tomasz Ćwikowski, rzecznik prasowy prezydenta Białegostoku.
Jedną z najbardziej spektakularnych decyzji w tym czasie, była sprzedaż o 65
proc. taniej terenu i budynku szkoły włókienniczej przy ul. Mickiewicza.
Działka o powierzchni 5 tys. mkw. niemal w centrum miasta z zabudowaniami
została sprzedana za 328, 5 tys. zł! Obecnie zgromadzenie sióstr misjonarek
Świętej Rodziny prowadzi tam prywatną szkołę.
Kościół farny też otrzymał prezenty od miasta. W 2001 roku z 80-procentowym
upustem została sprzedana parafii działka ze szkołą podstawową przy ul.
Kościelnej 3.
Więcej w papierowym wydaniu Gazety Współczesnej.

List w sprawie kościoła na Osiedlu Młodych

dla mnie ten gość z rady parafialnej to zero
>>Jako Rada Osiedla Młodych i Marczuka w Białymstoku, a jednocześnie Rada
>>Duszpasterska parafii p.w. bł. Bolesławy Lament, chcemy wyrazić nasz
>>stanowczy sprzeciw ...

i to już wyjaśnia wszystko,
darujcie sobie dalszą lekturę,
jesli jakaś organizacja to tylko kościelna...
żenada!

wszystko ale to totalnie wszystko chcecie zabrać ze sobą do grobu ??

Pytania do prawosławnych z B-stoka

> Mam nadzieję że z tymi cerkwiami do Łonmży nie dojdą.

Ja też mam taką nadzieję.

> To jakaś konkwista . 11 cerkwi w B-stoku?

Konkwista? To jak w taki razie nazwiesz budowanie co ulica kościołów? Żebyś się
bardziej ucieszył - w planach jest w sumie 13 parafii w Białymstoku.

> to ilu jest tu prawosławnych połowa?

Koczisss ci wyjaśnił w innym wątku. 80 tys., czyli 27% ogółu.

> Czy każdy prawosławny musi znac rosyjski lub ten ich cerkiewny?

Przymusu nie ma, ale moi znajomi uczyli się modlitw w języku starocerkiewnym.

> Czy prawosłwni to białorusini czy sa też polacy

Polacy, Białorusini, Rosjanie, Ukraińcy

> a jak sa to czemu nie modlą się po polsku?

Są w Białymstoku msze po polsku. Prawosławni modlą się w języku
starocerkiewnym, bo mają taką tradycję. Tak samo do niedawna było w kościele
katolickim - nabożeństwa po łacinie.

nocna zmiana

duch_zenona napisał:

> "czasy inne a jakby takie same" - to chyba z filmu "U Pana Boga za piecem"
>
> Żałuję tylko, że wychowana na esbeckich mediach polska młodzież zapewne tego
> filmu nie zrozumie.
>
> video.google.pl/videoplay?docid=2185058413755445485
>
Młodzież weszpolska jest natomiast w parafiach odpowiednio przygotowana z duchem
czasu i duchem_zenona:
www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20061016/BIALYSTOK/61015017

AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandytami?

"...Oddziałowa Komisja w Białymstoku

Śledztwo w sprawie zabójstw Władysława Ignatowskiego i czterech innych mężczyzn
dokonanych przez członków rady Wiejskiej (Sielsowieta) we wrześniu 1939 roku w
Zelwie, powiat Wołkowysk. (S 19/01/Zk)

We wrześniu 1939 roku do osady Konna przybyli komuniści ze wsi Konna,
zwolennicy władzy sowieckiej. Byli uzbrojeni, zaopatrzeni w czerwone opaski na
rękawach. Występowali jako przedstawiciele nowej miejscowej władzy sowieckiej,
Sielsowieta. Zabrali oni Władysława Ignatowskiego oraz innych polskich
osadników wojskowych. Zaprowadzili ich do miejscowości Zelwa, w ówczesnym
powiecie Wołkowysk. Tam osadników uwięziono w budynku, który przed wojną był
siedzibą miejscowej jednostki policji. Po kilku dniach wszyscy osadnicy, poza
Władysławem Ignatowskim, zostali uwolnieni. Władysław Ignatowski został zabity
w budynku, bądź na dziedzińcu posesji, na której był więziony. Z
dotychczasowych ustaleń śledztwa wynika, że w tym czasie zabito również ks.
Jana Kryńskiego - proboszcza parafii rzymsko – katolickiej w Zelwie, ks. Dawida
Jakubsona (lub Akubsona) - proboszcza parafii prawosławnej w Zelwie, Jana
Naumczyka - właściciela domu przy stacji kolejowej w Zelwie oraz Oskara
Meysztowicza - dziedzica majątku Rohoźnica...."

Dzieje Bielska Podl i okolic

No i wreszcie dotarłeś do Prawdy!
lechowski51 napisał:

> Moze to wyjasni nieporozumienia z parafii w Orli?.
>
> 1945 kwiecień 14, Białystok. — Pismo naczelnika Wydziału Ogólnego
> UWB Wacława Białkowskiego do starosty bielskiego w sprawie statusu
> Cerkwi prawosławnej w Polsce.
> Oryginał, maszynopis.
> SPBP 1944-1950, sygn. 114, k. 29.
> 1Poufne!
> Stosunek Kościoła Prawosławnego w Polsce unormowany jest
> dekret em Prezydenta Rzeczypospolit ej z dn. 18 XI 1938 r.

Żeby zjebać prawosławnych, komuchy są gotowe odwoływać się nawet do
dekretów Mościckiego! Ale jaja.

Dzieje Bielska Podl i okolic

Prosisz to masz;

1945 lipiec 15, Białystok. — Pismo naczelnika Wydziału Ogólnego UWB
Mariana Kryńskiego do starosty bielskiego w sprawie statusu Cerkwi
prawosławnej w Polsce.
Oryginał, maszynopis.
SPBP 1944-1950, sygn. 114, k. 151.
Urząd Wojewódzki Białostocki zawiadamia, Ŝe Ministerstwo Administ
racji Publicznej reskrypt em z dn. 27 VI 1945 r. L.dz. 8284/451,
w sprawie wymienionej w nagłówkua powiadomiło, Ŝe do czasu
definitywnego ust alenia nowych władz Kościoła Prawosławnego
w Polsce, władzę diecezjalną na t erenie województwa białostockiego
wykonuje biskup T ymot eusz Szret ter. Siedziba Konsystorza
Prawosławnego mieści się w Warszawie ul. Zygmuntowska nr 13.
W związku z powyŜszym Urząd Wojewódzki prosi obywatela starost ę
o nadesłanie sprawozdania na skutek zarządzenia obywatela wojewody
z dnia 8 VI 1945 r. Nr O-AP-IV-6b/1/452 w sprawie parafii prawosławnej
w Orli w związku z pismem t amt [ejszym] z dnia 28 III 1945 r. Nr
190
AP.7/53. O t reści powyŜszego naleŜy powiadomić zaint eresowane
duchowieństwo.
bTermin: 30 VII 1945 r.b

Kononowicz na prezydenta Polski?

Kononowicz na prezydenta Polski?
www.wiadomosci24.pl/artykul/kononowicz_kulisy_medialnego_spektaklu_posluchaj_wywiadu_11815.html
Cytat:
„Co będzie dalej panie Krzysztofie? – pytam.
– Wygram wybory, bo na księdza też złożę projekt za złamanie nocnej ciszy
przedwyborczej – odpowiada niedoszły prezydent Białegostoku.
– Nocna to dobre sformułowanie, projekt też, bo ksiądz zaprojektował
wyborców, jak mają głosować – szybko tłumaczy niezgrabne sformułowania Marek
Czarniawski”.
pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Kononowicz
Cytat:
„Po wyborach samorządowych Kononowicz chce ich unieważnienia, twierdząć że
proboszcz jednej z białostockich parafii złamał ciszę wyborczą. W wywiadzie
dla TVP zapowiedział, że rozważy możliwość startu w wyborach na prezydenta
RP”.
Uważam ,że Krzysztof Kononowicz byłby dobrym kandydatem na prezydenta polski
antyklerykałów. Jest prostym, uczciwym człowiekiem, mówi prawdę otwarcie nie
jest hipokrytom. Ja osobiście mam dość polityków polskich, którzy robią w
konia społeczeństwo a przy tym udają świętobliwych i uczciwych..

chrzciny dziecka bez slubu koscielnego

Może następnym razem udaj, że w ogóle nie jesteś mężatką, tzn. nie masz ani
ślubu kościelnego, ani cywinego, nie żadnych dzieci itp. O ile to się da tak ukryć.

Chrzest w Warszawie to makabra, jeśli sytuacje jest trochę niestandardowa z
punktu widzenia kościoła Katolickiego.
Myśmy z tego powodu musieli ochrzcić dziecko poza Warszawą, w nieswojej parafii.
(Podobnie było w przypadku innego chrztu w najbliższej rodzinie.)
Chrzciny były w Białymstoku. Na Podlasiu mieszka dużo prawosławnych. Dzięki temu
wielu tamtejszych księży katolickich jest bardziej tolerancyjnych. Nie robią
kłopotów, jeśli dziecko pochodzi z małżeństwa mieszanego, nawet jeśli było ono
zawarte w cerkwi a nie kościele! Albo jeśli chrzestny ma być prawosławny.

Oczywiście wszędzie są różni księża. Ale gdyby w Białymstoku byli tacy, jak w
Warszawie, to by się tam - w Białymstoku - ludzie musieli pozabijać ze wzgledów
religijnych.

Ks. Isakowicz-Zaleski: Opublikuję w internecie ...

Kto donosił mordercom S.Suchowolca, S.Niedzielaka
Kto donosił mordercom S.Suchowolca, S.Niedzielaka, J.Popiełuszki?

Módlmy się za ks. Stanisława Suchowolca - (ur. 13 maja 1958 w Białymstoku,
kapelana białostockiej Solidarności, zamordowanego przez SB 29 stycznia 1989).

11 czerwca 1983 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Został wikariuszem w
parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Suchowoli, rodzinnej wsi księdza
Jerzego Popiełuszki. Był opiekunem duchowym jego rodziców. Od listopada 1984, w
każdą drugą niedzielę miesiąca odprawiał Mszę Świętą za Ojczyznę. W lipcu 1986
został wikarym w parafii Niepokalanego Serca Maryi w Białymstoku - osiedle
Dojlidy. Tam także odprawiał Msze Święte za Ojczyznę. Został kapelanem KPN w
Białymstoku. Kilkakrotnie SB dokonywała zamachów na księdza (uszkadzano mu
samochód).

22 stycznia 1989 po zamordowaniu księdza Stefana Niedzielaka ksiądz Suchowolec
zaczął obawiać się o swoje życie. W nocy 29/ 30 stycznia 1989 został
zamordowany przez SB, która upozorowała pożar jego mieszkania.

Białostocka prokuratura ogłosiła we wrześniu 1992, że przyczyną pożaru w
mieszkaniu, a w konsekwencji powodem śmierci księdza Stanisława Suchowolca,
było zbrodnicze podpalenie. 30 stycznia 2006 prokuratorzy z lubelskiego IPN
oświadczyli, że ponad wszelką wątpliwość ksiądz Stanisław Suchowolec został
zamordowany wskutek działania Służby Bezpieczeństwa.

Skandal w Białymstoku

Skandal w Białymstoku
Jak ksiadz z kościoła Farnego(Katedra) mógł zamknać w takim dniu kościół
(bylem ok.godziny 24ej) mówiąc ze on pracuje 12 godzin i ze jutro ma dużo
roboty(mozna rzec wygonił ludziz koscioła)...do niektórych nic nigdy nie
trafi...w takim dniu...skoro dla niego to praca, a do tego tak męcząca to może
czas na emeryture a nie kierownictwo jednej z większych parafii w
miescie...przez takich ludzi kościół szeroko rozumiany traci wiernych...

ooo, i bardzo dobrze! szkoda że za późno...

Chyba by mnie nie bolało takie marnotrawstwo, choćby w zestawieniu z milionami, za które MON wciąż utrzymuje dziesiątki parafii pozostałych po rozformowanych jednostkach wojskowych.
A dochodzenie - co to za pieniądze? Dwa, trzy tysiące na badanie DNA, i po krzyku. I oficjalne oświadczenie:
To nie jest ludzka tkanka. Dochodzenie umorzone.
I niech się Kościół martwi, co dalej. Niech oni próbują się jakoś wyślizgać.
To wcale nie jest śmieszne. To sprawa tej samej wagi, co proces wytoczony "Gościowi" przez Alicję Tysiąc.

A ta pani "profesor" to nie jest przykład zwykłej niekompetencji - przyrodnik nie może odsuwać na bok nauk przyrodniczych, bo mu tak wygodnie.
Zanegowanie teorii ewolucji przez wiceministra edukacji to pryszcz w porównaniu z wyczynem tej pani z Białegostoku.

Bajka o Świętym Mikołaju dla rodziny zastępczej

Nie używaj słów,których nie rozumiesz. Do fanatyzmu mi bardzo
daleko.
Pytasz co zrobił Kościół? Kościół to ogół wiernych, to nie tylko
kler, ale także wierni i patrząc z tej perspektywy to na pewno
bardzo wiele. Nieprawdą jest, że takich ludzi jak ofiarodawca tej
rodziny jest niewielu. Takich ludzi jest bardzo dużo, tyle, że oni
nic na ten temat nie mówią, bo naprawdę nie ma sensu się chwalić.
Podobnie jest z księżmi. Niechcący byłam świadkiem sytuacji kiedy w
mojej miejscowości wybuchł gaz w jednym z mieszkań. Pierwszą osobą,
która powędrowała z pieniędzmi do poszkodowanych był proboszcz mojej
parafii. Wiedziałam o tym tylko dlatego, że widziałam tę scenę. Poza
mną wiedzieli tylko obdarowani i ksiądz. Reszta parafian nie
wiedziała i pewnie nadal nie wie. Bardzo prawdopodobne, że wielu
komentuje tę sytuację podobnie do Ciebie zadając pytanie co zrobił
Kościół i odpowiadając, że jak zwykle nic. W sytuacji tych państwa z
Białegostoku też tak może być. Nie wiesz nic na temat tych ludzi, na
temat ich sytuacji i tego gdzie otrzymali pomoc. Człowiek faktycznie
chcący pomóc ze szczerego serca właśnie powie tak jak to małżeństwo:
proszę nic o nas nie mówić, bo nie robimy tego pod publikę.

IV Przegląd Kolęd i Pastorałek (23 stycznia)

IV Przegląd Kolęd i Pastorałek (23 stycznia)
Fundacja SPE SALVI
Parafia p.w. NMP Matki Kościoła w Białymstoku
serdecznie zapraszają do udziału w

IV PRZEGLĄDZIE KOLĘD I PASTORAŁEK

pod hasłem
”Dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel” Łk 2,11a

który odbędzie się dn. 23 stycznia 2010 r.
w kościele p.w. NMP Matki Kościoła w Białymstoku

Ramowy program:

11.00 - zjazd uczestników
11.20 - rozpoczęcie Przeglądu, prezentacje - kościół parafialny
(ogrzewany)
14.30 - spotkanie przy ognisku, gorący posiłek
16.00 - koncert zespołu Sienna Gospel Choir
17.45 - zakończenie przeglądu.

Wstęp na koncert:
uczestnicy Przeglądu - wolny,
pozostałe osoby - 10 zł.

Bilety można nabyć w Księgarni Św. Jerzego, ul. Kościelna 1. oraz
przed koncertem

http://www.sgc.pl/images/stories/sgc%20bialystok.jpg

Polskie elektrownie atomowe to odpowiedź na Nor...

pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Popie%C5%82uszko#Okoliczno.C5.9Bci_.C5.9Bmierci

19 października 1984 r. ks. Popiełuszko został zaproszony do parafii
pw. Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy. Spotkanie to
zakończył zdaniem: "Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku,
zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy". W
tym samym dniu, wracając do Warszawy, na drodze do Torunia,
niedaleko miejscowości Górsk, Jerzy Popiełuszko wraz ze swoim
kierowcą Waldemarem Chrostowskim zostali uprowadzeni przez
funkcjonariuszy Samodzielnej Grupy "D" Departamentu IV MSW w
mundurach funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego MO
(Chrostowskiemu udało się uciec z kabiny samochodu, Popiełuszkę
skrępowano i przewożono w bagażniku).

30 października z zalewu na Wiśle koło Włocławka wyłowiono jego
zwłoki, które zbadano w Zakładzie Medycyny Sądowej Akademii
Medycznej w Białymstoku pod kierunkiem prof. Marii Byrdy. W czasie
sekcji wykazano ślady torturowania.

oto twoja Rosja

bądź dumny z niej jak putin i zabójcy Politkowskiej

Ogłaszam Białystok stolicą Ciemnogrodu

Te Jot Lewandowski. Czemuś się przypiął do tego słowka "Ciemnogród". Na
dodatek - Białystok jego stolicą ( przy okazji : nie pisz "biały stok",bo
uznam Cię za tępaka, takiego niedojobka -jak mówi podbiałostocka wieś).
Białystok nie jest Żadną "stolicą": ani ciemnogrodu, ani Podlasia,był stolicą
województwa białostockiego niegdyś - to po pierwsze. Po drugie to Białystok
jest miastem wiejskim, zacofanym,ksenofobicznym,przyparafialnym.Tu jest tych
parafii , a na pewno więcej niż miejsc w których można zmierzać ku tzw.
Europie, z jej cywilizacją, obyczajem, do pewnego stopnia bon tonem, itede,
itp. czyli domami kultury, świetlicami osiedlowymi, organizacją życia
umysłowego, towarzyskiego, światłego odciągającego młodzież z klatek
schodowych, od trzepaków, z bram ewentualnie lub bezmyślnego wałęsania się bez
celu, gdzie nogi poniosą. Tak, tak Białystok wsią stoi. Ale to wieś w latach
wielkich migracji (i awansu cywilizacyjnego) podniosła to miasto z gruzów,
odbudowała domy, wybudowała całe osiedla mieszkaniowe, liczne fabryki, zakład
produkcyjne. Ale i wniosła swój prymitywizm lącznie z wiarą w nieomylność np.
plebana, też najczęściej syna lub wnuka chłopas spod białostockiej wsi. Oni
dzisiaj są ciężarkami u nóg białostockiej Pogoni. Ale nie "ciemnogrodem".
Ciemnogród to Kraków z bohaterem Kuklińskim i lekceważącym stosunkiem np. do
swoich wyzwolicieli tylko dlatego, że przyszli ze Wschodu. Słowem odpieprz ty
się od mojego Białegostoku, bo to ja mam problemy mając wieśniaków ( w
obyczaju, kulturze, zachowaniach) wokół siebie, nie Ty człowieku. Poniał...?
jak mawiają moi sąsiedzi zza miedzy?

Jubileusz parafii Świętego Ducha w Białymstoku.

Jubileusz parafii Świętego Ducha w Białymstoku.
To jedna z najładniejszych budowli w Białymstoku.

Jubileusz parafii Świętego Ducha w Białymstoku.

Ze zgrozą przeczytałem tę opinię.Chory na umyśle czy
prymitywnie kpi z tego Jubileuszu, miasta, ze mnie wreszcie,
mojego ojca, dziadka , który tu, w Białymstoku osiedlił się po
ucieczce z Podola. Zamiast cieszyć się z wielokulturowości
miasta, z jego tylu oblicz, z europejskości kultur, wreszcie z
pięknej, obok kościoła św. Rocha tej świątyni prawosławia na
skalę europejską, ten swoimi bredniami spycha mnie do zaścianka.
I śmiesznie , i straszno gdy sięga do brzmienia nazwisk
kresowych kryjąc swoje za banalnym "sąsiad". Ale : w dniu 17
września 1905 roku jeszcze przed ukończeniem prac odbyło się
uroczyste pośwęcenie "poszerzonego" kościólka parafialnego w
śródmieściu Białegostoku. "POszerzano" go 5 lat na oczach
durnych -prawda ?- "ruskich", którzy nie pozwolili na budowę
nowego kościoła. Przespaceruj się , ty "sąsiad", do Bazyliki
Mniejszej ( Tobie być może jest to "czerwony kościół"), obejrzyj
ją sobie ale przy okazji rzuć okiem na "biały kościółek", to
maleństwo, jak dobra kapliczka, przytulone do dawnej fary. Tak,
tak zrób to i pomyśl jak sprytni nasi dziadowie oszwabili
durnych "ruskich", a stosuję -jak zapewne zaUWAŻYŁEŚ - Twój
żargon, czy język. A może jednak nie
musieli "oszwabiać" "ruskich" (dla Twojej wiedzy dodam,
że "szwabowie" opuścili Białystok po raz pierwszy 19 lutego
1919 r, po raz drugi 27 lipca 1944r), tylko oni nie chcieli zbyt
nahalnie wtrącać się do domu naszego Pana Boga i Najświętszej
Panienki. I dzięki tej nonszalancji - chyba, że nazwiesz to
głupotą - ja mogłem służyć tu do mszy, nudzić się na kazaniach,
a dzisiaj urosł ten prowincjonalny kościół do takiej rangi.
P.S. "Oszwabić" oznaczało niegdyś "oszukać". A swoją drogą to
ciekawi mnie czy nie jesteś np. Białostocki,
Zambrowski,Wasilkowski , jakiś neofita ,zapytaj dziadka czyja
krew w Tobie płynie. Bo widzisz chłopie jeszcze 100 lat temu 78
proc. mieszkańców ówczesnego grajdoła stanowili Żydzi,6,4 proc.
byli to prawosławni, a 5,7 proc.- protestanci. Wielu z nich
zostało Polakami, ich groby są tu na wszystkich starych
cmentarzach. A tam jest ojczyzna, gdzie groby przodków. Moich
też, spoczywają na farnym.A Twoi...?

Białostocczanie!! na forum kraj obrażają was!!!!

Białostocczanie!! na forum kraj obrażają was!!!!
Autor: laik@NOSPAM.gazeta.pl
Data: 07-10-2002 08:15

+
Co można poświęcić w okolicach (10 km) Białegostoku, można poczytać niżej.
Cytat z lokalnego dodatku Wyborczej:

Ks. Leon Grygorczyk, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Choroszczy: -
Już po raz drugi zorganizowaliśmy mszę świętą, podczas której poświęciliśmy i
błogosławiliśmy wszystkie stworzenia. Przyjechali właściciele przeróżnego
ptactwa: gołębi, papużek, hodowcy gęsi, które były przyozdobione kolorowymi
wstążeczkami, dzieci przyniosły żółwie, chomiki, świnki morskie, świnki
wietnamskie. Byli hodowcy koni, psów, kotów. W porównaniu do ubiegłego roku,
zainteresowanie było niewspółmiernie większe. Jest to jedyna taka msza w
okolicy, dlatego uczestniczyli w niej nie tylko parafianie z Choroszczy, ale
i innych miejscowości. Bardzo dużo osób przyjechało z Białegostoku. Mszę tę
odprawiamy raz w roku i jest ona związana z dniem św. Franciszka. Przy
kościele jest właśnie jego pomnik i to wokół niego gromadzą się wierni ze
swoimi podopiecznymi. Po mszy i błogosławieństwie zwierząt nikt nie spieszy
się do domu. Ludzie sami sobie organizują wystawę przyprowadzonych
zwierzaków. Główne przesłanie takich spotkań to: "Uwielbiajmy Boga we
wszystkich jego stworzeniach".

Średniowiecze przyszłością ludzkości!

- poprzednio niejaki Lewandowski nawymyślał wam od ciemnogrodu a teraz znowu
atakują wasze umiłowanie dla tradycji oraz waszą zarliwą pobożność
Nie dajcie się!! Jeśli Bóg z wami to któż przeciw wam?..odwagi i
wytrwajcie..nie dajcie się zdeprawować tym europostępowocom...alleluja i
poczwórna naprzód! Nie lękajcie się!

wygrał Jurgiel

RE Jurgiel co ze sprawą?
Z ustaleń policji i prokuratury wynika, że Tadusz G. około 500 tys. zł
przekazał proboszczowi parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, ponad 350
tys. zł – salezjanom z kościoła Matki Bożej Miłosierdzia. Mniejsze kwoty – po
kilkadziesiąt tysięcy zł dostali proboszczowie konkatedry św. Aleksandra oraz
parafii św. Trójcy w Pawłowce.
Podczas przesłuchań duchowni wyjaśniali, że pieniądze przekazali potrzebującym
w Polsce i za granicą – na Białorusi i w Rosji. Nie prowadzili dokumentacji
finansowej, bo nie mają takiego obowiązku. Do tej pory żadnemu z księży nie
przedstawiono zarzutów. Zeznawali jedynie w charakterze świadków.
Zdaniem prokuratury niewykluczone, że niektóre darowizny były fikcyjne i
duchowni potwierdzili nieprawdę. Wówczas odpowiadaliby za oszustwo.
– Jest takie podejrzenie, ale trudne do udowodnienia – przyznał prokurator Adam
Szczytko.
W 1999 r. Tadeusz G. w swoim rozliczeniu podatkowym stwierdził, że w charaktrze
darowizny przekazał kościołom 350 tys. zł. Dwa lata później zwrócił się o
korektę zeznania. Doliczył się 900 tys. zł, które miałyby zasilić parafialne
budżety. Tymi finansowymi niekonsekwencjami zainteresowały się Urząd Kontroli
Skarbowej i prokuratura.
Jak informowaliśmy, Tadeusza G. – jednego z najbogatszych suwalczan –
zatrzymano, a następnie tymczasowo aresztowano w listopadzie ub.r. Zwolniony
został za poręczeniem majątkowym. Początkowo był podejrzany o wyłudzenie zwrotu
podatku VAT w kwocie 300 tys. zł. Obecnie wymienia się kwotę nie mniejszą niż 1
mln zł. Właściciel „Juveny” nie przyznaje się do winy.

W sprawie interweniował Jurgiel , przejęła ją Prokuratura w Białymstoku i
cisza.Co stało się dalej nic nie wiadomo.

Krzysztof Jurgiel wygrał wybory uzupełniające

Z ustaleń policji i prokuratury wynika, że Tadusz G. około 500 tys. zł
przekazał proboszczowi parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, ponad 350
tys. zł – salezjanom z kościoła Matki Bożej Miłosierdzia. Mniejsze kwoty – po
kilkadziesiąt tysięcy zł dostali proboszczowie konkatedry św. Aleksandra oraz
parafii św. Trójcy w Pawłowce.
Podczas przesłuchań duchowni wyjaśniali, że pieniądze przekazali potrzebującym
w Polsce i za granicą – na Białorusi i w Rosji. Nie prowadzili dokumentacji
finansowej, bo nie mają takiego obowiązku. Do tej pory żadnemu z księży nie
przedstawiono zarzutów. Zeznawali jedynie w charakterze świadków.
Zdaniem prokuratury niewykluczone, że niektóre darowizny były fikcyjne i
duchowni potwierdzili nieprawdę. Wówczas odpowiadaliby za oszustwo.
– Jest takie podejrzenie, ale trudne do udowodnienia – przyznał prokurator Adam
Szczytko.
W 1999 r. Tadeusz G. w swoim rozliczeniu podatkowym stwierdził, że w charaktrze
darowizny przekazał kościołom 350 tys. zł. Dwa lata później zwrócił się o
korektę zeznania. Doliczył się 900 tys. zł, które miałyby zasilić parafialne
budżety. Tymi finansowymi niekonsekwencjami zainteresowały się Urząd Kontroli
Skarbowej i prokuratura.
Jak informowaliśmy, Tadeusza G. – jednego z najbogatszych suwalczan –
zatrzymano, a następnie tymczasowo aresztowano w listopadzie ub.r. Zwolniony
został za poręczeniem majątkowym. Początkowo był podejrzany o wyłudzenie zwrotu
podatku VAT w kwocie 300 tys. zł. Obecnie wymienia się kwotę nie mniejszą niż 1
mln zł. Właściciel „Juveny” nie przyznaje się do winy.

Jak doniosła GW sprawę na interwencję Jurgiela przejęła Prokuratura w
Białymstoku i od tej pory cisza.

Młodzież Wszechpolska sprzedaje polskie flagi

w bialymstoku na ul. grochowej 2a lub w ta niedziele pod kosciolem w parafii
Św. Jadwigi Królowej

Nowe kościoły w Białymstoku: Reinkarnacja tematu.

Jakie rady? Kto, gdzie, kiedy? Ja w Białymstoku się urodziłem, mieszkam prawie
40 lat i nigdy nie widziałem żadnej rady, tym bardziej parafialnej. Zresztą nie
pamiętam, aby ktokolwiek mi mówił ze znajomych, czy też z rodziny o jakiś
radach.

Co się święci w Białymstoku

laik napisał:

> Co można poświęcić w okolicach (10 km) Białegostoku, można poczytać niżej.
> Cytat z lokalnego dodatku Wyborczej:
>
> Ks. Leon Grygorczyk, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Choroszczy: -
> Już po raz drugi zorganizowaliśmy mszę świętą, podczas której poświęciliśmy
i
> błogosławiliśmy wszystkie stworzenia. Przyjechali właściciele przeróżnego
> ptactwa: gołębi, papużek, hodowcy gęsi, które były przyozdobione kolorowymi
> wstążeczkami, dzieci przyniosły żółwie, chomiki, świnki morskie, świnki
> wietnamskie. Byli hodowcy koni, psów, kotów. W porównaniu do ubiegłego roku,
> zainteresowanie było niewspółmiernie większe. Jest to jedyna taka msza w
> okolicy, dlatego uczestniczyli w niej nie tylko parafianie z Choroszczy, ale
> i innych miejscowości. Bardzo dużo osób przyjechało z Białegostoku. Mszę tę
> odprawiamy raz w roku i jest ona związana z dniem św. Franciszka. Przy
> kościele jest właśnie jego pomnik i to wokół niego gromadzą się wierni ze
> swoimi podopiecznymi. Po mszy i błogosławieństwie zwierząt nikt nie spieszy
> się do domu. Ludzie sami sobie organizują wystawę przyprowadzonych
> zwierzaków. Główne przesłanie takich spotkań to: "Uwielbiajmy Boga we
> wszystkich jego stworzeniach".
>
>
> Średniowiecze przyszłością ludzkości!
>

Ci czarni to bardzo pracowity ludek. Popatrz pan ile to musi sie kilometrow
na...bac, ze wsi do wsi, aby wszyskich zadowolic. Dziwi mnie, ze nie potrafia
usprawnic swojej ciezkiej pracy.
Proponuje, aby wszyscy Polacy placili ryczaltowo raz na kwartal za poswiecenie
swoich obecnych i przyszlych posiadlosci. Przeciez ludzie kupuja rozne dobra i
to wszysko musi byc poswiecone na wypadek gdyby... Placac ryczaltem mozesz byc
pewien, ze wszystko co posiadasz i co bedziesz posiadal automatycznie zostaje
pokropione. Czarni beda mogli swoje obrzadki wykonywac w zaciszu plebanii.
Ogromna oszczednosc energii, mniejsze korki na drogach, duza oszczednosc czasu!

ZWIERZĘTA UCZESTNICZYŁY W MSZY ŚWIĘTEJ!

ZWIERZĘTA UCZESTNICZYŁY W MSZY ŚWIĘTEJ!
GW, darg 05-10-2003, ostatnia aktualizacja 05-10-2003 19:10

Psy, koty, konie pociągowe, kucyki, króliki i inne zwierzaki uczestniczyły
wczoraj w niezwykłym dla nich wydarzeniu. Była to bowiem msza święta

Już po raz czwarty proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Choroszczy
zorganizował nabożeństwo, podczas którego były święcone zwierzęta.
Przyjechała cała Arka Noego, w tym różnorakie ptactwo, m.in. gołębie, gęsi i
kury. Był też żółw o intrygującym imieniu Genialny. Dlaczego Genialny?

- Ma genialne kryjówki w ogródku. Jak się schowa, to muszę go szukać przez
kilka godzin, często do samej nocy - wyjaśniał właściciel żółwia Mateusz.

We mszy uczestniczyły też dwie białe myszki. Przyniosła je w słoiku Karolina.
Dziewczynka była jednak trochę zmartwiona.

- To myszki brata - tłumaczyła. - Ja mam króliczka. Chciałam go dzisiaj
poświęcić, ale schował się pod szafą i za żadne skarby świata nie chciał spod
niej wyjść.

Nie zabrakło koni pociągowych.

- Z dwunastu przyjechały tylko dwa najspokojniejsze - mówił ich właściciel
Witalis Kozłowski z Zastawia.

Była też mama kucyk - Ada i jej pięciomiesięczny synek - Adaś. Na nabożeństwo
dotarły też bardzo eleganckie wierzchowce, startujące w gonitwach. Parafianie
przyprowadzili bądź przynieśli białe szczury, świnki morskie, chomiki,
dziesiątki kotów i setki psów. W klatkach siedziały różnej rasy kury,
gołębie, gęsi i białe króliki.

Podczas nabożeństwa z reguły panował spokój. Zwierzaki w ciszy "słuchały"
kazania, nie zwracając uwagi na kolegów tej samej lub innej rasy czy gatunku.
Ale od czasu do czasu zniecierpliwiony koń rżeniem zagłuszał księdza, a psy
rozpoczynały dyskusję - oczywiście w języku szczekanym.

To jedyne takie nabożeństwo w okolicy, dlatego przyjechali na nie parafianie
nie tylko z Choroszczy, ale i innych miejscowości, także z Białegostoku.

- Msza związana jest oczywiście z dniem św. Franciszka - tłumaczy Leon
Grygorczyk, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela. - Przy naszym kościele
jest piękny pomnik patrona zwierząt. To był jeden z argumentów, żeby taką
mszę zorganizować.

Greckokatolickie zasady ekumenizmu

Krzywy dziubek Kazia...
Telefon do metropolity

- To wielki nietakt. Ukraińcy są tym rozgoryczeni i zbulwersowani - nie kryje
zdenerwowania arcybiskup Jan Martyniak, urzędujący w Przemyślu zwierzchnik
Kościoła greckokatolickiego w Polsce.

We wtorek premier Kazimierz Marcinkiewicz w drodze ze Słowacji zatrzymał się w
Przemyślu. Miał się spotkać (osobno) z przewodniczącym episkopatu, metropolitą
przemyskim abp. Józefem Michalikiem i abp. Janem Martyniakiem, metropolitą
diecezji przemysko-warszawskiej obrzędu ukraińsko-bizantyjskiego. Arcybiskup
Martyniak dostał w tej sprawie dwa telefony: ma czekać, premier odwiedzi go
wieczorem. Metropolita czekał kilka godzin - na próżno. - Cieszyłem się, bo
rodzinę Marcinkiewiczów znam dobrze z Gorzowa. W latach 70. byłem tam
proboszczem w jednej z parafii. Kaziu był u mnie ministrantem - wspomina
metropolita.

Doradca premiera Marian Przeździecki, który przygotowywał wizytę, jest
zaskoczony: - Nic nie wiem o takim spotkaniu. Być może było to załatwiane na
szczeblu lokalnym?

Ewa Leniart, dyrektor gabinetu wojewody podkarpackiego, twierdzi, że służby
podległe wojewodzie nie umawiały premiera na wizytę: - Nie mamy nawet takich
kompetencji.

Wczoraj Marian Przeździecki ustalił, że rzeczywiście ktoś umawiał Kazimierza
Marcinkiewicza z arcybiskupem, ale premier nic o tym nie wiedział.

- My jesteśmy odrębnym obrządkiem katolickim. Premier nie ma obowiązku się ze
mną spotykać, ale skoro spotkanie było umówione, to jakieś zasady obowiązują -
mówi rozgoryczony arcybiskup.

Jest tym bardziej oburzony, że wcześniej premier znalazł czas i w Białymstoku
spotkał się z wyznawcami prawosławia, a w Przemyślu nie miał choćby minuty na
spotkanie z grekokatolikami.

Metropolita Jan Martyniak napisał wczoraj pismo do premiera z prośbą o
wyjaśnienie sytuacji.

o tolerancji

radna Dec: tolerancja jest bardzo szkodliwa
Radna Katarzyna Dec, która wnioskowała o wykreślenie słów "demokracji,
tolerancji i wolności" ze statutu jednej ze szkół, musiała po głosowaniu
stanąć "na dywaniku" proboszcza swojej parafii.

Radna jest katechetką w Technikum Przemysłu Spożywczego. Od 1 września wejdzie
ono w skład Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 i to właśnie statut tej
placówki radni przyjęli na poniedziałkowej sesji (25.8) W par. 8 statutu
czytamy: "Szkoła przygotowuje do wypełniania obowiązków rodzinnych i
obywatelskich w oparciu o zasady solidarności, demokracji, tolerancji,
sprawiedliwości i wolności." Katarzyna Dec w imieniu swojego klubu LPR zgłosiła
poprawkę, polegającą na wykreśleniu słów "demokracji, tolerancji i wolności".

- Wiemy, do czego prowadzi wychowywanie w wolności, że wszystkim wszystko
wolno - argumentowała. Powołując się na starożytnych filozofów dowodziła też,
że tolerancja w niektórych sytuacjach jest bardzo szkodliwa.

Jej argumentacja przekonała większość radnych (przede wszystkim LPR i PiS) i ku
zgorszeniu pozostałych, trefne słowa skreślono.

Po tym głosowaniu poważną rozmowę z radną przeprowadził proboszcz parafii św.
Andrzeja Boboli (na jej terenie znajduje się technikum) ks. Stefan Girstun. -
"Podziękowałem" pani Dec za ten wniosek - stwierdził - Skoro nie może być
demokracji, wolności i tolerancji, to zapytałem ją, co w takim razie zostaje...
To była szczera rozmowa.

Po włączeniu technikum spożywczego do zespołu szkół Katarzyna Dec nie będzie
już tam uczyć. Ks. Girstun, który odpowiada za tzw. misję kanoniczną, a więc
uprawnianie do nauczania religii katechetów z jego parafii, zapewnia jednak, że
nie ma to związku z wydarzeniami na sesji. - Gdyby był dla niej etat, uczyłaby
nadal - mówi. Kilka godzin religii, które radna Dec mogłaby prowadzić,
proboszcz wolał jednak przekazać jednemu z księży. Jak uzasadnia: - Dla tych
kilku godzin nawet nie opłacałoby się jej fatygować.

To samo mówi też wicedyrektor technikum Elżbieta Dębkowska - Pani Kasia jest
przemiłą i lubianą przez uczniów osobą, ale w zespole będzie dwóch katechetów z
misją stałą, a pani Kasia miała tylko pół etatu.

Co dyrektor sądzi o niechlubnym wystąpieniu radnej ?

- Nic mi o tym nie wiadomo; na sesje nie chadzam. Wolałabym nie wypowiadać się
na ten temat. Zapewniam jednak, że szkoła nadal będzie uczyć w duchu i
demokracji, i tolerancji, i wolności.

www1.gazeta.pl/bialystok/1,35235,1640801.html

Muzyczne Dialogi nad Bugiem - Mielnik (9-10.8)

Co do wykolegowania ZUP-u z Dialogów - jest to organizacja o wiele mniejsza i o
krótszym stażu niż BTSK. Stąd naturalnie słabsza i nie dysponująca takim
potencjałem. Ale wystarczy spojżeć na historię - od II wojny BTSK było
wspierane przez Państwo Polskie finansowo i organizacyjnie. Dochodziło do
odgórnego zakładania zespółów białoruskich przez aktywistów z Warszawy a także
namawiania rodziców do posyłąnia dzieci na naukę białoruskiego przez Polaków.
Takie były nakazy odgórne. Po zmianach ustrojowych BTSK była i jest jedyną
organizacją mniejszcości w Polsce która zachowała starą nazwę, układ i ludzi.
To też coś pokazuje. Co do ruchu ukraińskiego było wręcz odwrotnie.
Administracyjnie kasowano wszelkie jego przejawy. Np zespół z Kleszczel, który
wykrał przegląd teatrów ukraińskich w latach 50 czy 60 nie mógł otrzymać
nagrody ponieważ partia wiedziała lepiej, że a Podlasiu nie ma Ukraińców, więc
nie mogą być nagradzani. I wiele innych kwiatków z zego okresu. O historii
ruchu białoruskiego mozesz przeczytać na stronach Niwy, Czasopisu czy
Kamunikatu a ukraińskiego na free.ngo.pl/nadbuhom Ale z tego co widzęto trochę
tam i tak szperasz.
Jeżeli chodzi o Czarną - to nie jestem z WIelkiej tylko Średniej. I nie ja
tylko mój ojciec. Ale to kilka kilometrów od Wielkiej. A mieszkam w
Białymstoku, ale w okolicach Bielska bywam często z powodów rodzinnych.
W Czarnej Wielkiej byłem tylko przejazdem, ale chciałbym tam się wybrać kiedyś
przy okazji wyjazdu do swojej Czarnej. Z Tlasu gwar wynika że jest tam używana
gwara ukraińska mazurząca - chciałbym jej posłuchać puki jeszcze nie zginęła z
zalewie tolerancji i wielokulturowości. W mojej Czarnej już od dawna mówi się
tylko po polsku, zostały tylko pewne wyrazy ruskie w gwarze mazurzącej
polskiej. NAwet najstarsi ludzie mówią tam po polsku z mazurzeniem, no chyba że
od świeta po rosyjsku jako "lepszym" języku. W Wielgiej Czarnie - jak to się
mówi, było kilka imprez ukraińskich ale jakoś się nie wybrałem. Co do
świadomości narodowej - to raczej ciężko do niej przekonywać ludzi starszych i
często niewykształconych. A tacy najczęściej mieszkają na wsi. Dla nich pojęcie
naród, historia, język czy świadomość są poprostu niezrozumiałe. Ja nawet w
swojej rodzinie nie staram się przekonywać babć czy ciotek. Dla nich ojczyzną
jest parafia i obszar gdzie można było dojechac koniem. Dla mnie - i ciebie -
ta parafia jest trochę szersza. I stąd innepatrzenie na historię i to wszystko
co nas odróżnia od innych.

Pozdrawiam

aktualności

referendum ws. działki cerkiewnej
Parafianie poparli plan sprzedaży działki cerkiewnej przy ul. Ciechanowieckiej
w Siemiatyczach. Nie ma przeszkód, by stanął tam supermarket bądź stacja paliw.

Na 420 głosujących parafian 228 opowiedziało się za sprzedażą gruntów, 180 osób
było temu przeciwnych, zaś 12 głosów uznano za nieważne bądź wstrzymujące się.
Decyzje te zapadły na niedzielnym spotkaniu członków wspólnoty. Wyniki te
oznaczają, że proboszcz ks. Andrzej Jakimiuk, po uprzednim porozumieniu z
metropolitą, może zbyć grunty przy Ciechanowieckiej. Pieniądze ze sprzedaży
mają zostać wydane na remonty otoczenia świątyni.
Prawie na tydzień przed głosowaniem parafianie mogli przeczytać skierowany do
nich apel. Ukazał się on w dwóch lokalnych czasopismach. Nawoływano w nim do
głosowania przeciwko sprzedaży działki. Pod apelem znalazł się enigmatyczny
podpis ”parafianie”. Autorami tego tekstu mieliby być lokalni kupcy obawiający
się budowy supermarketu bądź stacji paliwowej w Siemiatyczach.
Mieczysław Swajda, współwłaściciel sieci sklepów Rondo, był zdecydowanie
przeciwny budowie supermarketu.
– Nasycenie rynku siemiatyckiego jest już wystarczające. Otwarcie marketu
spowoduje upadek małych sklepów, gdzie zatrudnionych jest sporo osób. Natomiast
duże placówki handlowe, jak Rondo, będą musiały ratować się zwolnieniami –
powiedział Mieczysław Swajda.
Działka położona jest w samym centrum miasta, przy trasie Lublin-Białystok.
Taka lokalizacja z definicji gwarantuje duży obrót. W zamian za odstąpienie od
pomysłu sprzedaży gruntów siemiatyccy przedsiębiorcy gotowi byli przekazać
parafii darowiznę w wysokości co najmniej 50 tys. zł.
Liturgii w niedzielę przed południem nie sprawował proboszcz parafii pw. św.
Apostołów Piotra i Pawła. Podjął taką decyzję, aby nie zaogniać konfliktu. Nie
chciał także komentować wyników głosowania.
Największy niesmak wśród parafian wzbudziło mieszanie się przedsiębiorców w
wewnętrzne sprawy wspólnoty.
– Nie powinno się mieszać biznesu z wiarą – powiedział Aleksy Tomczuk.

(Gazeta Współczesna, 23 marca 2005 r., Grunty idą pod młotek)

czy warto przyjechac?

Grabarka - święte miejsce prawosławia
Wczoraj na trasie Siemiatycze - Grabarka można było zobaczyć tysiące wiernych
pielgrzymów zmierzających na świętą górę z całej Polski. Dzisiaj wezmą oni
udział w Święcie Przemienienia Pańskiego - Spasa. W uroczystościach wezmą
udział patriarchowie Kościoła prawosławnego w Polsce oraz wierni z Białorusi,
Ukrainy i Rosji, którzy przyjeżdżają od lat na Świętą Górę Grabarkę.
- Święta Góra przed wiekami stała się schronieniem dla mieszkańców okolicznych
wsi uciekających przed zarazą cholery - powiedział ksiądz Paweł Falkowski,
diakon z parafii pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego na Świętej Górze
Grabarce.
Szacuje się, że podczas obchodów Przemienienia Pańskiego, jednego z 12
najważniejszych świąt w kalendarzu prawosławnym, do Grabarki przyjeżdża blisko
50 tysięcy wiernych. W intencji swoich bliskich niosą krzyże oraz napełniają
naczynia wodą z cudownego źródła. Wiesława Mioduszewska z Białegostoku od
kilkudziesięciu lat wyrusza na Świętą Górę.
- W tym roku pzyjechałam wyjątkowo autobusem, ale szłam wielokrotnie z
pielgrzymkami z Białegostoku. Jednak ostatnią drogę wokół cerkwi zawsze
obchodzę na kolanach. Kiedyś miałam bóle nóg, które ustały podczas pieszej
pielgrzymki na Grabarkę. Jest to miejsce, kóre słynie z licznych cudów. Tutaj
przychodzą wszyscy, nie tylko prawosławni - tłumaczyła Mioduszewska.
- Jestem tutaj z pieszą pielgrzymką już po raz czwarty. W słowach trudno
określić istotę tego cudownego miejsca. Rodzice zawsze tutaj przyjeżdżali, a
obecnie ja wyruszam piechotą z pielgrzymkami - powiedział Łukasz Nikołajuk-
Stasiuk z Bielska Podlaskiego.
W 1947 roku na Grabarce założono, istniejący do dziś, monaster św. Marty i
Marii. Cerkiew i parafia istniały tutaj już przed czterema wiekami. W roku 1990
zabytkowa cerkiew została podpalona przez mieszkańca jednej z okolicznych wsi.
Jednak upór wiernych sprawił, że już osiem lat później została odbudowana.
- Obecnie jest tutaj cudowny obraz Matki Boskiej Iwierskiej. Myślę, że patrząc
na liczbę wiernych, którzy odwiedzają co roku Grabarkę, można ją porównać do
Częstochowy, ale nie do końca. Na pewno jest to miejsce szczególne dla wiernych
prawosławia - tłumaczył diakon Falkowski.

(Przemysław Golański, Gazeta Współczesna, 19 sierpnia 2004 r.)

prawosławni-katolicy

bardziej optymistycznie
Awantura, jaka pod koniec sierpnia miała miejsce na sesji Rady Miejskiej
Białegostoku, pokazała, że nie wszyscy mieszkańcy stolicy Podlasia mają równe
prawa. Bowiem zachowanie katolickich radnych z LPR i PiS, blokujących
lokalizację terenu pod nową cerkiew w dzielnicy Białostoczek, było wyraźnym
przejawem dyskryminacji wobec prawosławnych.

Białystok liczy prawie 300 tys. mieszkańców. Socjolog Krzysztof Goss, opierając
się na zebranych przez siebie danych ze wszystkich parafii, twierdzi że
prawosławnych jest tu jakieś 40 tys. Połowa z nich podczas ostatniego spisu
zadeklarowała narodowość białoruską.

W grodzie nad Białą jesteśmy zatem wyraźnie w mniejszości. Mimo to część
tutejszych elit politycznych Białemustokowi stara się nadać superkatolickie
oblicze bastionu polskości. Temu ma też służyć planowany gąszcz nowych
kościołów w mieście, pod budowę których zatwierdzono już kilkanaście
lokalizacji. Ale, gdy o jedną - jedyną poprosiła Cerkiew - radni wniosek
przegłosowali na nie. I pewnie zgodziliby się, gdyby nie chodziło o teren tuż
przy kościele, obok którego ustawiono historyczny ołtarz, przewieziony z
lotniska w Krywlanach, gdzie podczas jednej z pielgrzymek do Polski modlił się
papież Jan Paweł II.

Tak w praktyce wygląda miłość chrześcijańska, jedność i ekumenizm w
wydaniu "superkatolickich" radnych. Ale na szczęście nie są oni reprezentatywni
dla społeczeństwa, które je wybrało. Wśród zwykłych mieszkańców nie dochodzi do
waśni i nieporozumień ani na tle religijnym, ani narodowościowym. Ja
przynajmniej takich przypadków nie znam, chociaż kilkanaście lat mieszkam w
Białymstoku, mając za sąsiadów niemal samych szczerze praktykujących katolików.
Nasze stosunki oceniam jako więcej niż poprawne.

Atmosferę spokoju burzą zatem w mieście decydenci - "jaśniepanowie", którzy
chcą pokazać, kto tu rządzi. Ale to już jest zwyczajny folklor polityczny, z
którego młodsze pokolenie białostoczan - wszystkich proweniencji - śmieje się
do rozpuku. Można się o tym przekonać, zaglądając np. na internetowe
forum "Gazety Wyborczej".

(Jerzy Chmielewski, redaktor naczelny pisma młodzieży białoruskiej "Czasopis")

www.slonko.com.pl/czasopis/in.php?id=arch2/2003_10_c00

Kto wie co się dzieje z tą sprawą ?

Kto wie co się dzieje z tą sprawą ?
Prokuratura Apelacyjna w Białymstoku podjęła decyzję o przekazaniu sprawy
Tadeusza G. - jednej z najgłośniejszych afer gospodarczych w historii
Suwalszczyzny z Suwałk do Łomży. Miejscowi prokuratorzy oraz dziennikarze
okazali się bowiem zbyt dociekliwi.
Tadeusz G., jeden z najbogatszych ludzi w województwie, został zatrzymany w
końcu ubiegłego roku. Prokurator zarzucił mu wyłudzenie podatku VAT na ponad
1 mln zł. Wpływowy w mieście biznesmen został tymczasowo aresztowany, ale
wkrótce wyszedł na wolność. Okazało się, że jest ciężko chory.
W lipcu w związku z tą sprawą wybuchła kolejna afera. Biznesmen przypomniał
sobie, że kwotę mniej więcej 1 mln zł podarował swego czasu kilku suwalskim
parafiom. Księża przyznali, że wzięli pieniądze, nie potrafili jednak
wyjaśnić, na co je wydali. Pojawiło się przypuszczenie, że księża próbują
chronić przedsiębiorcę podejrzanego o oszustwa na dużą skalę.
W lipcu w kilku gazetach, w tym w "Przeglądzie Powiatowym", pojawiły się
publikacje na ten temat.
Jak się okazało, parę tygodni później oficjalną skargę w tej sprawie złożył
w ministerstwie sprawiedliwości białostocki poseł Krzysztof Jurgiel. Zdaniem
parlamentarzysty, przecieki do prasy zaszkodziły prowadzonemu postępowaniu.
- Najpierw trzeba udowodnić winę, a poźniej sprawę nagłaśniać - stwierdził
Jurgiel.
Decyzja białostockiej "apelacji" rodzi podejrzenia, że przynajmniej kwestia
darowizn może nie być wyjaśniona tak, jak powinna. Zastanawiające jest też
zaangażowanie posła, który wcześniej mieszkańcom Suwałk nie dał się poznać.
Ani z dobrej strony, ani ze złej.

Ambasada w Suwałkach !

Ambasada w Suwałkach !
Ambasada Suwałki
Przy parafii p.w. Św. Kazimierza królewicza w Suwałkach od dwóch lat istnieje
AMBASADA LEDNICKA. Od swojego początku współpracuje z panią Małgosią -
katechetką z I Liceum Ogólnokształcącego w Suwałkach, która już wcześniej
organizowała wyjazdy do Lednicy.

W tym roku pomnożyła się liczba uczestników pielgrzymki - nasza grupa liczyła
160 osób. (w 2003 było nas 100 osób). Wśród pielgrzymów byli w większości
uczniowie szkół ponadgimnazjalnych, ale także gimnazjaliści, młodzież
studiująca, pracująca i tak jak w ubiegłym roku skazani z Zakładu Karnego w
Suwałkach. Należy dodać, iż chętnych było nawet więcej, ale ze względów
organizacyjnych musieli pozostać w Suwałkach. Łączyli się z nami duchowo i za
pośrednictwem telewizji. Z Suwałk wyjechaliśmy o godz. 01.00. na miejscu
byliśmy pół doby później.

Świadectwa o przeżyciu tego wspaniałego wydarzenia będą zamieszczone w
piśmie "Królewicz" oraz na stronie internetowej naszej parafii i mediach
lokalnych.

W tym miejscu pragniemy wyrazić naszą wdzięczność wszystkim, którzy
przyczynili się do zorganizowania tego wyjazdu. W szczególności dziękujemy
wszystkim opiekunom na czele z Ks. Zbigniewem Chmielewskim - głównym
organizatorem. Dziękujemy piekarni CYMES, która wypiekła dla nas chleby -
ryby. Ogromne znaczenie w przekazie informacji i relacjonowaniu tego
wydarzenia odegrały media: Radio 5, Radio Białystok, Telewizja Suwałki.
Składamy za to serdeczne Bóg zapłać.

Dziękujemy wszystkim, którzy wspierali nas modlitwą. Zapraszamy za rok w
połowie maja na kolejny Apel III Tysiąclecia i spotkania lednickie w naszej
parafii.

AMBASADA "Lednica 2000" w Suwałkach

Genealogia

Zaczynamy się interesować własnym pochodzeniem zwykle pytając o nazwisko: co
znaczy, skąd pochodzi. Wielu pochodzących z Suwalszczyzny odpowie, że przecież
stąd, że rodzina była tu od zawsze. Ale im więcej informacji zdobywamy, tym
bardziej sprawa się komplikuje. W kręgu moich zainteresowań jest nazwisko
Citkowski. Nie jest to nazwisko popularne(wg prof. Rymuta ok 260 osób w Polsce)
Bez trudu ustaliłam główne siedliska tego nazwiska na suwalszczyźnie, tj w
parafii szczeberskiej.Najstarsza, jaką znalazłam w AGAD wzmianka w dokumencie z
1773 r. wymienia Kazimierza Citkowskiego z Gatney w kluczu szczeberskim. Drugie
siedlisko - w gminie Płaska. Nie zdziwiła mnie też obecność tego nazwiska w
Knyszynie, Białymstoku. Ale skąd się wzięli w między Lwowem a Przemyślem, gdy
emigrowali do Ameryki ze wsi Rustweczko pod Mościskami na przełomie XIX i XX
wieku? Możliwości dwie: albo niezależnie powstało identyczne nazwisko zupełnie
innej rodziny, albo ta sama rodzina tak daleko się rozeszła.
Wróćmy na suwalszczyznę. Z przekazów ustnych, z miejsc zamieszkania dość
prawdopodobne , że przodkowie Citkowskich mogli być osocznikami, smolarzami,
bartnikami w puszczy augustowskiej. Na mapach są łaki nad Wołkuszanką,
niedaleko Kuriańskiego bagna o nazwie Citowica lub Citkowica. Na wschód od
Citowicy jest wieś Kurianka w gminie Lipsk. A niedaleko od siedliska w
Jozefowie sąsiadującym z Gatnem jest wieś Kurianki. Ale kiedy wpisałam początek
tego nazwiska do bazy "Ellis Island", to okazało się, że większoś Kurianowiczów
emigrowała z miejscowości ...Schytkowzy, Czitkkaitz, Sczitkowicz, Szczytkowycz
Sczitkowiczi, Skitkowitz itp. Nie było prosto odnależć tę miejscowość na mapie,
ale chodzi zapewne o Szczytkowice pomiędzy Słuckiem a Borujskiem i znowu
zdziwienie: na północ od owej miejscowości płynie sobie rzeczka ...Citewka.
Czy jestem już zupełnie na manowcach?
Ale nie o to chodzi, by złapać króliczka.
pozdrawiam
Grana