Ja Sylwestra spędziłam ma Karaibach ;) Czytaj krakowska knajpka a w niej palmy
:D było genialnie :)) kwiaty we włosach i daawaj :))
tylko szkoda, że mnie musiało zawiać i teraz jestem znów przeziębiona :/ a muszę
się szybko wykurować bo 18 stycznia jedziemy z kuzynką na weekend do Białki
Tatrzańskiej uczyć się jeździć na snowboardzie :D
AAA już się doczekać nie mogę :))
Poza tym znów wylądowałam na bezrobociu :/ staż się skończył i lipa
Dobrze że chociaż mogę tam wpadać jako wolontariuszka :))
No ale jestem dobrej myśli :) w końcu... Koncert noworoczny wysłuchany a Kevin
oglądnięty, więc...muuusi być dobrze! :D